Istota uchybień podniesionych w apelacji sprowadzała się do kwestionowania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Sąd Apelacyjny w Katowicach uniewinnił dwóch skazanych mężczyzn, gdyż uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego było nielogiczne i niepełne.

Nie ci mężczyźni bili

Błędne ustalenia doprowadziły sąd I instancji do wydania wyroku skazującego oskarżonych, a wiązały się nie tyle z samym przebiegiem zdarzenia. Zdaniem obrońcy sąd I instancji w tym zakresie doszedł do wniosków nielogicznych, a wręcz wzajemnie sprzecznych. Poza tym przeinaczyć miał pewne okoliczności, przede wszystkim z niekorzyścią dla oskarżonego W., jak też kompletnie zbagatelizować alibi, jakie przedstawił oskarżony K., w konsekwencji czego uważa, że oskarżeni zostali mylnie zidentyfikowani jako napastnicy. Związanej z tym wadliwości dopatrywała się strona skarżąca w nieuwzględnieniu przez sąd I instancji całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy (art. 410 kpk), dokonaniu oceny dowodów z pominięciem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

Nie wszystkie kobiety były czarnoskóre

Sąd I instancji w opisie czynu przyjął, że jeden z oskarżonych stosował przemoc z powodu przynależności rasowej i to wobec wszystkich trzech pokrzywdzonych kobiet, a nie tylko wobec L. P. Tymczasem z materiału dowodowego wiadomo, że była ona jedyną w tym gronie osobą o czarnym kolorze skóry, pozostałe, które jej towarzyszyły i stąd miałyby właśnie być wraz nią z użyciem przemocy "wyrzucane z lokalu", cechowała jedynie ciemna karnacja skóry z racji ich pochodzenia z południa Europy. Nie były jednak osobami rasy czarnej.

Czytaj teżNadzwyczajne posiedzenie KRS: Motywacje polityczne wyroków

Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że trudno interpretować jako jednoznacznie potwierdzające, że również wobec kobiet rasy białej, o ciemnej karnacji skóry, przemoc użyta musiała zostać z powodu ich przynależności rasowej, a nie np. jedynie dlatego, iż towarzyszyły osobie rasy czarnej, wobec której napastnik werbalnie jednoznacznie wyraził brak akceptacji dla jej bytności w lokalu.

Zdaniem sądu II instancji trudno też dociec, dlaczego opis czynu przypisanego jednemu z mężczyzn wskazuje, że wobec całej trójki pokrzywdzonych kobiet stosował on jednakową przemoc.
Przemoc ta polegała na popychaniu, chwytaniu za rękę, kopaniu oraz uderzaniu torebką w głowę, choć jednocześnie z zeznań tych kobiet, którym sąd I instancji dał wiarę, niezbicie wynikało, że napastnik, chwycił za rękę, popchnął, kopnął kilkukrotnie w lewe udo, a na końcu rzucił w kobietę jej torebką. Ale dotyczyło to tylko jednej osoby.

 I tak np. Tomasz F. jedynie popchnął, z kolei Antoni P. choć też jedynie popchnął, to jednak na tyle silnie, że skutkiem tego kobieta upadła i uderzyła głową o schody.

Sąd Apelacyjny nie miał przekonania, iż oskarżeni zostali rozpoznani prawidłowo w tym znaczeniu, iż jest wykluczoną jakakolwiek pomyłka.

Pokrzywdzone pod wpływem

Zwłaszcza, że warunki w jakich poszkodowane  rozpoznawały sprawców, nie sprzyjały temu, aby można było obecnie ocenić wyniki przeprowadzonych okazań jako prawidłowo oddające to, co utkwiło w pamięci świadków.  W szczególności w zestawieniu z alibi, którym dysponował każdy z oskarżonych. Zasadniczy powód tego musiał być bowiem taki, iż w czasie inkryminowanego zdarzenia pokrzywdzeni, jak też świadek, byli pod wpływem alkoholu. Wprawdzie nie zostali przebadani pod tym kątem, ale nie kryli się z wcześniejszym spożywaniem alkoholu i to w niemałych ilościach. Wręcz jedna z kobiet z tego powodu miała się źle poczuć i wymiotować, bezpośrednio przed zawitaniem do lokalu, który to lokal był już kolejną miejscówką tejże nocy dla miło spędzających czas obcokrajowców.

Sąd II instancji orzekł, że nie będzie zaś truizmem stwierdzenie, że spożyty alkohol mógł osłabić zdolności poznawcze tych osób, jak to określiła strona skarżąca, przytępiając postrzeganie i pamięć.

Dlatego skazani mężczyźni zostali uniewinnieni.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 6 lipca 2023 r., sygnatura akt II AKa 566/22