ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Izba Karna SN: Antoni Bojańczyk źle powołany, nie powinien orzekać

Skazany nie miał gwarancji procesowych i nie został osądzony przez niezawisły i bezstronny sąd, gdyż osoba powołana na urząd sędziego nie powinna orzekać - stwierdziła 28 października br. Izba Karna Sądu Najwyższego i powołała się na prawo do sądu, które wynika z art. 6 ust. 1 Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Tym nieprawidłowo powołanym sędzią był Antoni Bojańczyk. Jego postanowienie Sąd Najwyższy uchylił i przekazał innemu składowi.

cyberwaga
Źródło: iStock

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej 28 października br. w sprawie Pawła G. skazanego za rozprowadzanie narkotyków i substancji psychotropowych uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Najwyższego z 18 marca 2021 r. z powodu niewłaściwej obsady sądu.

Czytaj też:  Europejski Trybunał Praw Człowieka też kwestionuje status Izby Dyscyplinarnej SN

W uzasadnieniu sędzia sprawozdawca Tomasz Artymiuk stwierdził, że skoro sędzia SN Antoni Bojańczyk, który wydawał zaskarżone orzeczenie został powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego z rekomendacji neoKRS - to polskie prawo zostało naruszone.  Wynika to z orzeczenia Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu Reczkowicz przeciwko Polsce.

Wady Krajowej Rady i sądu

W wyroku tym jednoznacznie stwierdzono, że naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji wystąpi w każdym przypadku osoby rekomendowanej na stanowisko sędziego przez Krajowa Radę Sądownictwa, którego kształt ustanowiony został nowelą z 8 grudnia 2017 roku. W konsekwencji więc taka osoba powołana na urząd sędziego i orzekająca w określonej sprawie nie stanowi niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą w rozumieniu wspomnianego art. 6 ust. 1 EKPCz.

Odzwierciedlenie rządów prawa

Zdaniem Trybunału w Strasburgu prawo do rzetelnego procesu na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji musi być interpretowane w świetle Preambuły do Konwencji, która w swojej istotnej części deklaruje, że rządy prawa stanowią część wspólnego dziedzictwa umawiających się państw.

Czytaj: TK powie, czy trybunał w Strasburgu może oceniać status jego sędziów>>

Prawo do sądu ustanowionego ustawą jest odzwierciedleniem tej właśnie zasady rządów prawa i jako takie odgrywa ważna rolę w utrzymaniu podziału władzy oraz niezależności i legitymacji sądownictwa, co jest wymagane w społeczeństwie demokratycznym.

Trybunał w Strasburgu dostrzegł wspólny łącznik obejmujący wymogi instytucjonalne art. 6 ust.1 , polegający na tym, że przyświeca im cel utrzymania podstawowych zasad rządów prawa i podziału władz.

Czyta teżTK: Prawo traktatowe Unii Europejskiej jest sprzeczne z Konstytucją RP

Te argumenty Trybunał zaprezentował w sprawie Gubomundur Andri Astraosson i powtórzył w wyroku Reczkowicz przeciwko Polsce.

Przy tym Izba Karna w składzie trzech sędziów w postanowieniu z 28 października powtórzyła raz jeszcze, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie pierwszeństwa oraz bezpośredniego stosowania prawa polskiego nad Traktatowym (P 7/20) z 14 lipca 2021 r. jest dotknięty taką samą wadą jak wyrok z U 2/20 , bo zasiadał w nim dubler Justyn Piskorski. I nie wywołuje skutków prawnych przewidzianych w art. 190 ust. 1 Konstytucji. A więc nie ma mocy powszechnie obowiązującej.

Sygnatura akt III KK 237/21

 

 

Polecamy książki prawnicze