LEX Aplikant z Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sądy mają problem z zakazem wykonywania zawodu za pornografię dziecięcą

Zakaz zajmowania stanowisk, wykonywania zawodów lub działalności, związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem dzieci jako kara dla osób posiadających pornografię dziecięcą czasem jest pomijany przez sądy. A zakaz powinien być dożywotni. Niekiedy też kary tej nie stosuje się, bo żadne konkretne dziecko nie zostało pokrzywdzone. Czy takie podejście jest słuszne?

sady

W jednym z sierpniowych wyroków Izba Karna Sądu Najwyższego naprawiła rażący błąd sądu I instancji co do karny wobec mężczyzny, który gromadził pornografię. Sąd Rejonowy w Legnicy 20 sierpnia 2024 r. uznał oskarżonego Jana K. za winnego posiadania w pamięci laptopa filmy video i zdjęcia z treściami pornograficznymi z udziałem dzieci.

Według kodeksu posiada albo rozpowszechnia lub prezentuje takie  treści pornograficzne podlega karze pozbawienia wolności od dwóch lat do 15 lat. Sąd I instancji ukarał sprawcę jedną z najniższych sankcji – dwóch lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności. Ponadto orzekł od oskarżonego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne 10 tys. zł.

A także orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych ujętych w wykazie. Wyrok ten nie został zaskarżony przez strony postępowania, zatem uprawomocnił się 28 sierpnia 2024 r.

Sąd zapomniał zakazać wykonywania zawodu

Kasację od tego wyroku na niekorzyść skazanego wniósł Prokurator Generalny, który wskazanemu orzeczeniu zarzucił „rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisu prawa karnego materialnego, polegające na zaniechaniu orzeczenia (…) zakazu zajmowania wszelkich lub określonych stanowisk, wykonywania wszelkich lub określonych zawodów lub działalności, związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi.

Czytaj: SN: Polizanie dziecka wiąże się z karą zakazu wykonywania zawodu

Sąd Najwyższy uznał kasację za słuszną, bo orzeczenie przez sąd zakazu jest obligatoryjne i to niezależnie od tego, czy sprawca przestępstwa przeciwko wolności seksualnej uprzednio zajmował tego rodzaju stanowisko lub wykonywał zawód tego rodzaju. I niezależnie od tego, czy popełniony czyn był związany z zakresem prowadzonej działalności (wyrok z 4 sierpnia 2026 r., sygnatura akt I KK 211/25 i  III KK 87/24).

Sądy mają wątpliwości

W innej, podobnej sprawie, aby uniknąć błędów w orzekaniu Sąd Okręgowy w Rzeszowie przedstawił Izbie Karnej SN zagadnienie prawne. Trzech sędziów sądu odwoławczego ma wątpliwości czy obligatoryjność orzeczenia zakazu wykonywania zawodu związanego z wychowaniem, nauczaniem, leczeniem i opieką nad dziećmi odnosi się do zdarzeń, w których małoletni został bezpośrednio pokrzywdzony popełnionym przestępstwem przeciwko wolności seksualnej i obyczajności? Czy też wystarczającym jest występujący w tych przepisach rodzajowy przedmiot ochrony danego typu czynu zabronionego popełnionego "na szkodę małoletniego?

W uzasadnieniu tych pytań sędziowie SO wskazali, że sprawca rozpowszechniał jeden film wideo w sieci, ale miał w swoim komputerze 366 plików pornograficznych przedstawiających dzieci, zarówno filmów jak i zdjęć. Co ciekawe, Sąd Rejonowy w Rzeszowie dwa razy uniewinnił oskarżonego od czynu rozpowszechniania w sieci treści pornograficznych.

Przeciwko ukaraniu zakazem wykonywania zawodów związanych z kontaktami z dziećmi przedstawiono argument, że posiadanie pornografii dziecięcej to przestępstwo popełnione przeciwko konkretnemu dziecku. To kładzie akcent na małoletniego jako na osobę pokrzywdzoną. A zatem małoletni musi być bezpośrednio pokrzywdzony ( wyrok SN z 17 grudnia 2025 r., III KK 358/25).

 

Zakaz dożywotni

Profesor dr hab. Ryszard A Stefański, kierownik Katedry Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego w Warszawie, przypomina, że ustawą z 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, k.p.k. i k.k.w. uzupełniono katalog środków karnych m.in. o zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem, leczeniem, edukacją małoletnich lub z opieką nad nimi (art. 39 pkt 2a k.k.). Wprowadzenie tego środka związane było z koniecznością zaostrzeniem walki i zapobieganiem przestępczości pedofilskiej. „przepisy  te mają na celu ochronę przed kontynuowaniem działalności przestępczej przez osoby, które z pobudek seksualnych dopuszczają się groźnych przestępstw”. Trafnie podkreśla się w doktrynie, że jego celem jest ochrona małoletnich przed pokrzywdzeniem ponownym przestępstwem seksualnym, którego mógłby dopuścić się skazany za takie przestępstwo.

- Nie wydaje się słuszny pogląd, że zakaz ten można orzec terminowo w każdym wypadku skazania sprawcy za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego na jakąkolwiek karę, gdyż kodeks karny określa jedynie przypadek, kiedy można orzec omawiany środek na zawsze, tj. w razie skazania na karę pozbawienia wolności – uważa prof. dr hab. Ryszard A. Stefański.

Profesor podkreśla, że zakaz ten trwa dożywotnio i nie ma możliwości jego skrócenia.

Problem skuteczności zakazu

Zdaniem radcy prawnego Katarzyny Katany, Laureatki Forbes Women in Law 2022, z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, kara dożywotniego zakazu wykonywania zawodu w tym zakresie jest skuteczna, gdyż system jest komplementarny.

 – To nie jest taki sam zakaz jak wielokrotnie i niechlubnie omawiany w mediach zakaz prowadzenia pojazdów, który w wielu sprawach jest nagminnie omijany i przypadkiem, bądź po tragedii dochodzi do ujawnienia faktu, że skazany, pomimo posiadania nawet wielu zakazów, prowadzi. W tym przypadku mamy standardy ochrony małoletnich i obowiązki związane z zatrudnieniem personelu. Zgodnie z ustawą o ochronie małoletnich każda placówka pracująca z dziećmi, zatrudniając nową osobę musi sprawdzić czy nie ona była karana za przestępstwo przeciwko dzieciom. Można powiedzieć, że 99 proc. instytucji, organizacji i placówek pracujących z dziećmi w Polsce jest objęta obowiązkiem posiadania standardów, w tym weryfikacji niekaralności swojego personelu. Dotyczy to zarówno pracowników zatrudnionych na umowach o pracę, jak również wolontariuszy i współpracowników na umowach cywilno-prawnych.

Zatem jeżeli placówki wykonują prawidłowo swoje obowiązki, to taka osoba skazana powinna zostać prawidłowo przefiltrowana w momencie rekrutacji i nie powinno dojść do jej zatrudnienia. Oczywiście otwarta pozostaje kwestia personelu zatrudnionego przed wejściem w życie ustawy o ochronie małoletnich, ale jest to temat, który powinien zostać podjęty przez ustawodawcę przy nowelizacji, tak aby możliwa była cykliczna weryfikacja niekaralności.

Krzywda konkretnego dziecka?

A czy powinniśmy mieć konkretnego pokrzywdzonego czy wystarczy samo przechowywania treści pornograficznych, gdy nie znamy tożsamości małoletniego?

- Pokrzywdzonym tego typu czynem może być dziecko, które zamieszkuje za granicą lub nawet na moment ujawnienia treści typu CSAM jest już osobą dorosłą, co nie zmienia faktu, że w momencie tworzenia tych materiałów doszło do skrzywdzenia realnego człowieka – mówi mec. Katarzyna Katana. - A w przypadku, gdy treści pornograficzne zawierają wyłącznie wygenerowany cyfrowo wizerunek fikcyjnego dziecka, to wciąż czyn ten jest społecznie wysoce szkodliwy, jako umiejscawiający osobę dziecka w sferze seksualnej. Wydaje mi się, że ustawodawca w tej regulacji dotyczącej zakazów, chciał, aby osoba, która popełnia czyn przeciwko wolności seksualnej i obyczajności na szkodę małoletniego nie popełniała go już nigdy więcej i nie miała ku temu choćby potencjalnej sposobności, nawet jeżeli nie mamy konkretnego, zidentyfikowanego pokrzywdzonego - podkreśla ekspertka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. 

Mec. Katana dodaje, że nie mamy przecież pewności, czy osoba posiadająca materiały pornograficzne powstałe z wykorzystaniem seksualnym dzieci nie zdecyduje się popełnić kolejnego czynu przeciwko już konkretnemu dziecku w swoim otoczeniu lub nie zdecyduje się podjąć próby groomingu. Ta regulacja ma przeciwdziałać podobnym sytuacjom. Nie wydaje się, abyśmy mogli uznać, że osoba, która posiada materiały pornograficzne, nabywa je, ogląda czy rozpowszechnia jest dla dzieci bezpieczna.

Co do skali przestępstw rozpowszechniania pornografii, w tym z udziałem dzieci ( z art.202 kk) , to co roku sądy stwierdzają około 3 tys. do 5 tys. przestępstw. W  2024 roku np. prowadzono 730 śledztw, a stwierdzono - 5164 naruszeń. Najwięcej tego typu przestępstw odnotowano w 2029 roku, a ukarano 13 tys. 300 osób. 

 

Polecamy książki prawnicze