Wyrok ze Strasburga unieważnia orzeczenie polskiego sądu?
Sąd Najwyższy stwierdził, że orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o naruszeniu praw i wolności, zagwarantowanych w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, można uznać za równoznaczne ze stwierdzeniem przesłanki niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądu cywilnego. Orzeczenie SN rozwija wyrażony w doktrynie pogląd o racjonalności zwolnienia poszkodowanego z obowiązku inicjowania "właściwego postępowania" prejudycjalnego w celu stwierdzenia przesłanki niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Stanowisko to nie jest jednak wolne od kontrowersji i zastrzeżeń - pisze na łamach "Europejskiego Przeglądu Sądowego" Michał Ziółkowski z Zakładu Prawa Konstytucyjnego i Badań Europejskich Instytutu Nauk Prawnych PAN.
Zdaniem autora stwierdzenie niezgodności z prawem orzeczenia sądu cywilnego, po korzystnym dla skarżącego wyroku ETPCz, powinno być dopuszczalne, pod warunkiem że:
stwierdzone w wyroku strasburskim naruszenie praw podmiotowych, zagwarantowanych w Konwencji, wynika z orzeczenia sądu cywilnego, orzeczenie to jest oczywiście niezgodne z prawem, a uzyskanie odszkodowania jest konieczne dla usunięcia skutków naruszenia.
Zważywszy na charakter wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydaje się, że racjonalnie uzasadnionym rozwiązaniem jest uprawnienie sądów do rozstrzygania, z uwzględnieniem wskazanych powyżej kryteriów, w toku postępowania odszkodowawczego o przesłance "niezgodności z prawem", na podstawie stwierdzonych przez ETPCz naruszeń praw podmiotowych zagwarantowanych w Konwencji.
Cały artykuł: " Wyrok ETPCz jako orzeczenie stwierdzające niezgodność z.prawomocnego orzeczenia sądu cywilnego"






