Wychodzą kolejne sprawy asesora od ciągnika
Ten sam asesor, który zlicytował ciągnik rolnika spod Mławy, zabrał i zlictytował samochód przedsiębiorcy, który nie miał żadnych długów. Samochód wart 25 tys. zł poszedł za 3,2 tys. zł. Skarga na komornika czekała pięć miesięcy na rozpatrzenie przez sąd.
Radosław Turlejski jest przedsiębiorcą z Kamieńska. Jego firma zajmuje się dostarczaniem internetu. Rok temu kupił samochód. Czasem korzystał z niej sam przedsiębiorca, pożyczał go też byłemu wspólnikowi. Ten pojechał do komornika załatwić sprawę. Miał dług w banku PKO BP. Trafił na asesora Michała Kubika z kancelarii komorniczej Jarosława Kluczkowskiego. Tego samego, który zlicytował ciągnik rolnika spod Mławy, chociaż nie miał on żadnych długów. Kubik zobaczył auto i od razu je zajął.
Czytaj: Asesor komorniczy od ciągnika zawieszony>>>
Właściciel pojazdu zwrócił się do sądu z wnioskiem o zawieszenie egzekucji.
- Decyzję taką sąd powinien wydać niezwłocznie po wpłynięciu wniosku od właściciela zajętego przedmiotu, jednak nie później niż w ciągu siedmiu dni - mówi Andrzej Ritmann, rzecznik prasowy Rady Izby Komorniczej w Łodzi. Właściciel zajętego samochodu czekał na to ponad pięć miesięcy.
Więcej: Gazeta Wyborcza>>>
ID produktu: 40430100 Rok wydania: 2014
Autor: Wojciech Tomalak
Tytuł: Status ustrojowy i procesowy komornika sądowego>>>




