LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sędzia Adam Strzembosz stanie przed Izbą Dyscyplinarną SN jako świadek

Świadkiem w sprawie uchylenia immunitetu prezesowi Izby Pracy Józefowi Iwulskiemu powinien być sędzia Adam Strzembosz, były I prezes Sądu Najwyższego - taki wniosek zgłosiła obrona. Na posiedzeniu Izby dyscyplinarnej SN 17 maja br. oddalono wnioski o przekazanie pytań prawnych do TSUE, a także Trybunału Konstytucyjnego. Kolejny termin posiedzenia wyznaczono na 1 lipca br. Gdyby Izba uznała wniosek prokuratora IPN za zasadny, to prezes kierujący Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych może odpowiadać karnie za czyn sprzed 36 lat, który nie ulega przedawnieniu.

sad najwyzszy
Źródło: iStock

Obrońcy, wśród których jest m.in. sędzia SN Włodzimierz Wróbel, złożyli w poniedziałek kilkanaście wniosków formalnych, m.in. o zawieszenie tego postępowania i skierowanie pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości UE, o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym oraz o wystąpienie z zagadnieniem prawnym do poszerzonego składu Izby. Ostatecznie sąd nie uwzględnił żadnego z nich.

Jednak nie wszystkie wnioski zostały oddalone. Sąd zdecydował, że na najbliższym posiedzeniu w tej sprawie, wyznaczonym na 1 lipca, przesłucha w charakterze świadka prof. Adama Strzembosza. Obrona argumentowała potrzebę przesłuchania byłego I prezesa SN m.in. koniecznością szczegółowego wskazania okoliczności historycznych tej sprawy i metod łagodzenia represji.

Sąd na wniosek obrońców zwrócił się też do Instytutu Pamięci Narodowej i Archiwum Akt Nowych o przesłanie odpowiednich materiałów dowodowych.

W godzinach rannych  Izba Dyscyplinarna oddaliła złożony przez obronę wniosek o zawieszenie postępowania związany m.in. z postępowaniem w sprawie stosowania środków tymczasowych TSUE toczącym się przed Trybunałem Konstytucyjnym. Pytanie prawne w tej sprawie zadała sędzia Małgorzata Bednarek, która przewodniczy składowi sędziowskiemu w sprawie immunitetu. 

Izba Dyscyplinarna zdecydowała się na jawność posiedzenia i dziennikarze mogli przysłuchiwać się jej obradom.

Zarzuty prokuratora IPN

Zarzut postawiony przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej dotyczy "bezprawnego skazaniu 21-letniego robotnika za kolportowanie ulotek wymierzonych we władze PRL".

W październiku 1982 roku Józef Iwulski miał bezprawnie skazać Leszka W. na trzy lata pozbawienia wolności za wykonanie i rozpowszechnianie ulotek przedstawiających kontury Polski okolone kolczastym drutem. Ówczesny sąd uznał, że Leszek W. jest winny publicznego wyszydzania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a kolportując ulotki, nawołuje do zamieszek i strajków. Sąd wydał skazujący wyrok, mimo że nawet w myśl obowiązujących wówczas przepisów kodeksu karnego i dekretu o stanie wojennym działania oskarżonego nie stanowiły przestępstwa

Potwierdził to Sąd Najwyższy, który w maju 1992 roku uniewinnił Leszka W. po rozpatrzeniu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

Czytaj też: Sędzia SN w stanie spoczynku odpowie za skazywanie opozycjonistów jak za zbrodnię>>

Wyjaśnienia sędziego Iwulskiego

Jak wielokrotnie tłumaczył sędzia Józef Iwulski (który na posiedzenie nie stawił się) został po studiach powołany przymusowo do pracy w sądownictwie wojskowym po ogłoszeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. Nie miał zatem szans, by odmówić służby. Jako sędzia orzekał przez sześć miesięcy od lipca lub sierpnia 1982 r. do końca grudnia 1982 r. 
Orzekał w różnych sprawach wojskowych, np. o samowolne oddalenia, a najwięcej w sprawach o porzucenie pracy w zakładach zmilitaryzowanych. 
Sędzia Iwulski twierdzi, że orzekał w jednej sprawie politycznej, w której orzeczono bezwzględne więzienie (wyrok z 3 grudnia 1982 r. SoW 722/82). Skazano wtedy cztery osoby za przestępstwo z art. 48 dekretu o stanie wojennym, tj. rozpowszechnianie nielegalnych wydawnictw, a jedną osobę sąd uniewinnił. Prezes Iwulski podkreślił, że do wyroku złożył zdanie odrębne, w którym był za uniewinnieniem wszystkich, chciał stosowania ustawy łagodniejszej i wskazywał na brak dowodów popełnienia czynu, ale został przegłosowany. Nie wyklucza, że w innych sprawach mógł orzekać „w postanowieniach incydentalnych, np. o przekazanie sprawy do innego sądu".

W składzie sędziowskim pozostali sędziowie Jarosław Duś oraz Małgorzata Bednarek (jako przewodnicząca i sprawozdawca) i to ich wyłączenia w czwartek domagali się pełnomocnicy sędziego Iwulskiego.  

Polecamy książki prawnicze