Posłowie naprawią błąd, który nie pozwalałby wyliczyć limitów wydatków na agitację wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Limit wydatków dla danego komitetu oblicza się według wzoru:
L = w x k
gdzie poszczególne symbole oznaczają:
L —    limit wydatków,
w —    liczbę wyborców w kraju ujętych w rejestrach wyborców w okręgach wyborczych, w których komitet zarejestrował listy kandydatów,
k —    kwotę przypadającą na każdego wyborcę w kraju ujętego w rejestrze wyborców
Nie zmienia się też kwota (i to jest istotna informacja), która funkcjonuje w ordynacji wyborczej, czyli pozostaje 60 groszy, które komitety wyborcze kandydatów w wyborach prezydenckich i do Parlamentu Europejskiego mogą wydać
na każdego wyborcę ( poprzednio maksymalnie 12 mln zł ). Zgodnie z projektem Państwowa Komisja Wyborcza, w terminie 14 dni od dnia zarządzenia wyborów, ogłasza w Dzienniku Urzędowym  „Monitor Polski” i zamieszcza w Biuletynie Informacji Publicznej liczbę wyborców ujętych w rejestrach wyborców na terenie całego kraju oraz na terenie poszczególnych okręgów wyborczych. Oblicza się tę liczbę według stanu na koniec kwartału poprzedzającego dzień ogłoszenia postanowienia o zarządzeniu wyborów.
Ustawa wchodzi w życie po upływie 7 dni od ogłoszenia. Dlatego, że nie ma żadnej kontrowersji przy poprawianiu oczywistego błędu. A po drugie,  ustawodawcy zależy, żeby ustawa weszła w życie przed ogłoszeniem wyborów do Parlamentu Europejskiego przez prezydenta. Z widełek ustawowych jasno wynika, że prezydent ma czas do 24 lutego żeby je ogłosić, zakładając, że wybory będą 25 maja. Może też oczywiście skorzystać z terminu granicznego, czyli nawet 24 lutego ogłosić wybory.