BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Wyrok TSUE w sprawie honorarium litewskiego adwokata, czyli burza w szklance wody

Niedawny "litewski" wyrok, który dotyczył określania stawek godzinowych w umowach o odpłatne świadczenie usług prawnych, nie zawiera żadnych szczególnie przełomowych rozstrzygnięć, zarówno jeśli chodzi o umowy między adwokatami i radcami prawnymi a ich klientami - konsumentami, jak i o kredyty frankowe - twierdzi dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska z Instytutu Nauk Prawnych PAN.

aneta wiewiorowska

Zdaniem byłej współprzewodniczącej Forum Konsumenckiego przy RPO mechanizmy prawne, które wprowadza orzeczenie, nie są wcale tak dolegliwe czy niebezpieczne dla przedsiębiorców, jak to jest przedstawiane przez niektórych komentatorów.

Rafał Bujalski: Cały czas głośno jest w Polsce o unijnym wyroku w litewskiej sprawie, w którym Trybunał Sprawiedliwości UE (C-395/21) orzekł, że umowa o świadczenie usług prawnych między adwokatem a klientem - konsumentem, która ustala honorarium prawnika zgodnie z zasadą stawki godzinowej bez żadnych dodatkowych szczegółów i informacji, nie spełnia wymogu wyrażenia prostym i zrozumiałym językiem i może podlegać ocenie pod kątem abuzywności. Sprawa wywołała wielkie kontrowersje w polskim środowisku prawniczym i w skrajnych przypadkach jest odbierana jako zamach na dotychczasowy model relacji między pełnomocnikami procesowymi a klientami - konsumentami. W Pani obszernym komentarzu na temat wyroku, który ukazał się właśnie w programie LEX Prawo Europejskie, stara się Pani tonować emocje, które pojawiają się w tym zakresie.

Czytaj w LEX: Glosa do wyroku TS z dnia 12 stycznia 2023 r., C-395/21 (D.V.)>>

Aneta Wiewiórowska-Domagalska: Rzeczywiście, treść orzeczenia w sprawie C-395/21 zdecydowanie nie uzasadnia poziomu emocji, które wzbudziło ono w Polsce. Wyrok ten nie zawiera żadnych szczególnie przełomowych rozstrzygnięć, spokojnie kontynuuje dotychczasową linię orzeczniczą, a mechanizmy prawne, które wprowadza, nie są tak dolegliwe czy niebezpieczne dla przedsiębiorców, jak to jest przedstawiane przez niektórych komentatorów.

Drugim kluczowym aspektem podnoszonym w dyskusji na temat wyroku jest jego istotny wpływ na problematykę kredytów frankowych. Czy taki pogląd jest uprawniony i czy mamy w tym przypadku do czynienia z jakąś nowością w stosunku do tego, co powiedział dotychczas Trybunał Sprawiedliwości UE?

Nie wydaje mi się. Oczywiście, jeśli chodzi o kwestie ogólne takie jak: stosowanie art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, które wyłącza ocenę abuzywności postanowień dotyczących głównego przedmiotu umowy i relacji ceny i wynagrodzenia do świadczenia, o ile spełniają wymogi transparentności, kwestia stosunku transparentności do abuzywności, czy wreszcie możliwość uzupełniania umowy po usunięciu z niej klauzuli abuzywnej, można powiedzieć, że orzeczenie uszczegóławia dotychczasowe rozstrzygnięcia, co może mieć zastosowanie do spraw dotyczących kredytów frankowych. Jeśli natomiast chodzi o odniesienie do możliwości domagania się przez przedsiębiorcę, w razie unieważnienia umowy, wynagrodzenia za usługi na podstawie innej niż unieważnienie umowy – kwestia możliwości dochodzenia przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału zostanie rozstrzygnięta w sprawie C-756/22 (Bank Millennium przeciwko Arkadiuszowi Szcześniakowi). Dotychczasowe orzecznictwo sugeruje, że wyrok TSUE nie będzie korzystny dla banków. Ze względu na odmienności dotyczące charakteru świadczenia przedsiębiorcy, i co się z tym wiąże – rozliczeń po stwierdzeniu braku możliwości dalszego obowiązywania umowy, sprawa C-395/21 nie będzie tu jednak pomocna.

Więcej o wyroku w LEX>>>

Na jaki konkretny aspekt wyroku w litewskiej sprawie w relacjach przedsiębiorca - konsument warto w takim razie zwrócić uwagę?

Na pewno ważne jest przesądzenie, że transparentność na tle minimalnego charakteru dyrektywy 93/13 nie przesądza automatycznie o abuzywności. To rozstrzygnięcie niewątpliwie korzystne dla przedsiębiorców – oznacza, że nawet skrajnie nietransparentna klauzula może okazać się nieabuzywna. Jednocześnie ważny jest przekaz, jaki płynie z tego i nie tylko tego orzeczenia. Realizacja obowiązków informacyjnych umożliwia przedsiębiorcom w odniesieniu do klauzul podpadających pod wyjątek sformułowany w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wyłączenie kontroli abuzywności. Oznacza to, że, aby ograniczyć ryzyka prawne, należy prawidłowo poinformować konsumenta o skutkach ekonomicznych zawarcia umowy. Orzeczenie w sprawie C-395/21 zawiera bardzo ważne wskazówki, w jaki sposób konsumenta informować w sytuacji, kiedy w chwili zawarcia umowy nie można stwierdzić, jakie koszty wiążą się dla konsumenta z jej wykonaniem, na przykład – przy prowadzeniu spraw procesowych.

Czytaj w LEX: Kwestionowanie umów kredytów frankowych o charakterze mieszanym (konsumencko-gospodarczym) >>

 

Jak w takim wypadku powinien się zatem zachować adwokat lub radca prawny? Co mówi wyrok?

Mówiąc krótko - przedsiębiorca powinien zachować się w sposób staranny. Jeśli nie jest w stanie wskazać, ile konsument będzie musiał zapłacić za wykonanie umowy, powinien na przykład określić jej minimalny koszt, czy zobowiązać się w umowie do okresowego przedstawienia informacji czy rachunku za spełnione świadczenia. Chodzi więc o to, żeby konsument nie był zaskoczony kosztami. Nie wydaje się, że są to jakieś szalenie wyśrubowane oczekiwania w stosunku do przedsiębiorców - chodzi jedynie o zachowanie transparencji relacji z klientem i niezaskakiwanie go kosztami.

Czytaj: TSUE przechyla szalę w stronę konsumentów? Frankowicze mogą wiele wyinterpretować z ostatniego orzeczenia>>

"Litewski" wyrok to kolejne orzeczenie dotyczące stosowania dyrektywy 93/13, które, można by rzec, robi niezwykłą karierę, jeśli chodzi o rozwój ochrony praw konsumentów i o zmiany w relacjach przedsiębiorca - konsument. Ma Pani bardzo bogate doświadczenie w zakresie prawa konsumenckiego m.in. jako negocjator z ramienia Polski w tej dziedzinie w Radzie UE, osoba odpowiedzialna za transpozycję dyrektyw konsumenckich w naszym kraju, czy uczestnik wielu europejskich projektów badawczych. Jak ocenia Pani, dokąd ów prokonsumencki trend może nas doprowadzić? Jak będzie jeszcze wpływał na relacje przedsiębiorca-konsument? Czy i jakie ryzyka przyniesie ze sobą dla przedsiębiorców?

Na tle "litewskiego" wyroku odpowiedź na to pytanie jest dość paradoksalna. Z jednej strony orzecznictwo TSUE na tle dyrektywy 93/13 niewątpliwie przyczynia się (a właściwie wymusza) podniesienie poziomu ochrony konsumentów w Polsce. Kolejne wyroki sprawiają, że konieczne jest odejście od niezwykle konserwatywnego postrzegania aktorów gry rynkowej, w ramach którego z formalnej równości stron wyciąga się daleko idące i oderwane od realiów obrotu obowiązki obciążające stronę słabszą. Z drugiej strony jednak, "litewskie" orzeczenie wpisuje się w trend wyroków, które, na koniec końców, mogą osłabić poziom ochrony konsumenckiej. Unijne prawo konsumenckie opiera się na dwóch paradygmatach: ochrony przez informację oraz ochrony przez kontrolę treści. Dyrektywa 93/13 tradycyjnie postrzegana była jako element systemu wpisujący się w ochronę przez kontrolę treści. Obecnie kształtuje się jednak dość mocna linia orzecznicza, również na tle polskich spraw frankowych, która w praktyce coraz szerzej wyłącza ochronę poprzez kontrolę treści, w sytuacji kiedy przedsiębiorca spełni wymogi dotyczące transparencji na tle mechanizmu ujętego w art. 4 ust. 2 dyrektywy. Innymi słowy: jeśli przedsiębiorca prawidłowo poinformuje konsumenta o przede wszystkim ekonomicznych konsekwencjach zawarcia umowy, efektywnie wyłączy to kontrolę abuzywności. Zobaczymy, co z tego wyniknie w przyszłości.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze