Autorzy analizy (Marcin Wolny, Małgorzata Szuleka) stwierdzają, że trwający od 2015 r. kryzys konstytucyjny w Polsce wynika bezpośrednio ze zmian legislacyjnych dotyczących funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego oraz mianowania nowych sędziów TK. W ciągu ostatnich sześciu lat Sejm przyjął siedem nowych ustaw lub nowelizacji ustaw o funkcjonowaniu i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, które w przeważającej większości dążyły do przejęcia kontroli politycznej nad Trybunałem. 

Nieprawidłowo powołani sędziowie 

Według autorów raportu, jedna z najważniejszych zmian w zakresie funkcjonowania Trybunału dotyczy trybu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz ignorowania przez większość rządzącą wyroków TK  z 2015 roku. - W efekcie w Trybunale zasiadają trzy osoby wybrane na stanowisko sędziów bez ważnej podstawy prawnej. Wady procesu powoływania tych osób na stanowisko sędziego TK prowadzi do naruszenia prawa strony do rozpoznania jej sprawy przez niezależny sąd ustanowiony zgodnie z ustawą. Od 2017 roku zapadło ponad 300 orzeczeń Trybunału, w których brały udział osoby wybrane do TK bez podstawy prawnej - czytamy w opracowaniu.  

 


Mało pytań, coraz mniej orzeczeń

Z przeprowadzonej przez jej autorów analizy wynika, że od 2017 roku stale notowany jest spadek liczby spraw wpływających do Trybunału Konstytucyjnego we wszystkich kategoriach spraw, z wyjątkiem skarg konstytucyjnych. Największy spadek w tym zakresie dotyczy pytań prawnych i wniosków o kontrolę hierarchicznej zgodności norm prawnych, o których mowa w art. 191 ust. 1 Konstytucji. O ile w latach 2010–2016 do TK wpływało przeciętnie 57 spraw w tej kategorii, o tyle w latach 2017–2020 liczba ta zmalała do zaledwie 25 rocznie. Jednocześnie spada również liczba orzeczeń wydawanych przez Trybunał. W 2020 roku Trybunał wydał 24 wyroki, dla porównania: w 2018 roku Trybunał wydał ich 36, a w 2015 roku – 63. 

Czytaj także: ​Wiceprzewodnicząca KE rozmawiała z premierem o praworządności w Polsce>>

Odpowiedzi na pytania władzy

Z raportu wynika, że od 2017 r. wzrosła liczba spraw zainicjowanych przed Trybunałem Konstytucyjnym przez rząd oraz posłów większości rządzącej, którzy złożyli łącznie 20 wniosków o kontrolę konstytucyjności aktów prawnych. Dla porównania w okresie 2010–2016 do Trybunału Konstytucyjnego posłowie i senatorowie wnieśli 79 spraw, przy czym około 94 proc. z nich było zainicjowanych wnioskiem polityków ówczesnej opozycji.  

Autorzy opracowania stwierdzają, że orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego zaczęło być wykorzystywane do legitymizowania zmian wprowadzonych w systemie państwa przez większość rządzącą. Trybunał Konstytucyjny zatwierdzał najbardziej kontrowersyjne zmiany w prawie dotyczącym wymiaru sprawiedliwości lub przepisów, które miały wpływ na partykularne interesy partii, np. ułaskawienie jednego z członków większości rządzącej. - Dodatkowo w ostatnim czasie rysuje się nowa tendencja, w której Trybunał Konstytucyjny służy większości rządzącej do rozwiązywania spraw budzących kontrowersje i społeczny sprzeciw, a których nie rozwiązano w trybie zmian ustawy, jak np. zaostrzenie przepisów regulujących dostęp do aborcji - czytamy w raporcie. 

Raport “Narzędzie w rękach władzy. Funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego w latach 2016-2021 r.”>>