Trybunał zajmował się sprawą zgodności z ustawą zasadniczą określonego w rozporządzeniu uprawnienia ministra sprawiedliwości do żądania przedstawienia mu - w uzasadnionych przypadkach - akt danej sprawy sądowej. Wniosek do TK w tej sprawie latem 2013 r. wysłał prokurator generalny.

Spór w środowisku prawniczym o zakres nadzoru administracyjnego ministra nad sądami - w którym mieści się też kwestia upoważnienia do żądania przez ministra od prezesów sądów apelacyjnych akt spraw sądowych - toczy się od kilku lat. Upoważnienie to zostało dookreślone w jednym z przepisów rozporządzenia ministra sprawiedliwości z końca 2012 r. o nadzorze nad działalnością administracyjną sądów.

"Minister sprawiedliwości, regulując tę kwestię, wszedł swoim rozporządzeniem w materię ustawową" - mówił w uzasadnieniu orzeczenia sędzia TK Marek Zubik.

W ocenie TK żądanie akt to środek sprawowanego przez ministra nadzoru. "Środka takiego nie określił ustawodawca. Wykreował go dopiero zaskarżony przepis rozporządzenia. Tym samym rozporządzenie nabrało charakteru samoistnego źródła prawa" - wskazał TK. Jak zaznaczył "określenie podmiotów, które mają prawo wglądu do akt sądowych, musi być uregulowane w ustawie".

Zubik dodał, że w związku z tym TK nie badał już tej regulacji pod kątem m.in. wpływu takiego uprawnienia ministra na sędziowską niezawisłość. "Trybunał zwraca jednak uwagę, że orzeczenia nie można odczytywać jako pełnej akceptacji dla takich regulacji w perspektywie zasad odrębności władzy sądowniczej" - podkreślił.

Sprawa dotyczyła zapisu rozporządzenia, według którego "w ramach kontroli wykonywania obowiązków nadzorczych przez prezesów sądów apelacyjnych minister sprawiedliwości może żądać od prezesa sądu apelacyjnego przedstawienia, w zakreślonym terminie, informacji lub dokumentów dotyczących wykonywania tych obowiązków, a w uzasadnionych przypadkach – także akt spraw sądowych".

Jak argumentował przed TK wiceminister sprawiedliwości Wojciech Hajduk, minister, który sprawuje tzw. zewnętrzny nadzór administracyjny nad sądami, musi mieć narzędzia do jego wykonywania. Według MS bez możliwości wglądu w akta nie zawsze można skutecznie weryfikować, czy jest sprawowany nadzór wewnętrzny (sprawowany przez prezesów sądów). "Kompetencje ministra muszą być rzeczywiste" - mówił.

Hajduk dodał, że obecnie wgląd ministra w akta praktycznie się nie zdarza, ale uprawnienie to jest potrzebne, aby nałożone na MS obowiązki dotyczące nadzoru nie były iluzoryczne.

"Z przepisów ustaw nie wynika treść, która pozwoliłaby na żądanie przez ministra akt spraw w każdym stadium. A do oceny ministra należy także, które z przypadków są uzasadnione do wystąpienia o akta" - mówił z kolei przed TK reprezentujący Prokuraturę Generalną prok. Andrzej Niewielski. Zdaniem prokuratora generalnego przepis rozporządzenia budził ponadto wątpliwości z uwagi na zapisaną w konstytucji zasadę trójpodziału władzy, odrębność władzy sądowniczej i niezawisłość sędziowską.

Obecnie trwają prace nad nowelizacją Prawa o ustroju sądów powszechnych, która dotyczy m.in. kwestii nadzoru ministra nad sądami. Zgodnie z jedną z proponowanych zmian, prawo ministra sprawiedliwości do żądania akt sądowych z rozporządzenia miałoby zostać przeniesione już bezpośrednio do ustawy. "Projekt wymaga przeanalizowania pod kątem tego wyroku, uwagi TK na pewno zostaną wzięte pod uwagę" - powiedział PAP wiceminister Hajduk po ogłoszeniu wyroku TK.

Ostatnio problem żądania akt uzyskał duży oddźwięk medialny jesienią 2012 r. - jeszcze przed wejściem w życie zakwestionowanego przez TK przepisu rozporządzenia - przy okazji uzyskania przez poprzedniego szefa resortu sprawiedliwości Jarosława Gowina akt sprawy dotyczącej szefa Amber Gold Marcina P. Jak wskazywała wówczas Krajowa Rada Sądownictwa, ustawa o ustroju sądów nie upoważnia ministra sprawiedliwości do żądania przesyłania mu akt sądowych. Minister odpowiadał, że ma takie prawo - powoływał się wówczas na regulamin urzędowania sądów powszechnych.

Marcin Jabłoński (PAP)

Czytaj także: Sędzia Żurek: wyrok TK ws. żądania akt sygnałem dla resortu sprawiedliwości>>>