ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Telewizja zapłaci 100 tys. złotych za nierzetelny materiał

Po ośmiu latach procesu cywilnego Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że określenie firmy, jako bandyckiej narusza dobra osobiste jej prezesa. Firma ta która świadczyła usługi taksówkarzom. Dziennikarze zbierając materiały do Wiadomości telewizyjnych nie sprawdzili dokładnie faktów i pomylili pracowników Bayera z usługobiorcami.

[if gte mso 9]><xml><w:WordDocument><w:View>Normal</w:View><w:Zoom>0</w:Zoom><w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone><w:PunctuationKerning /><w:ValidateAgainstSchemas /><w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid><w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent><w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText><w:Compatibility><w:BreakWrappedTables /><w:SnapToGridInCell /><w:WrapTextWithPunct /><w:UseAsianBreakRules /><w:DontGrowAutofit /></w:Compatibility><w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel></w:WordDocument></xml><![endif][if gte mso 9]><xml><w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"></w:LatentStyles></xml><![endif][if gte mso 10]><style>/* Style Definitions */table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";mso-ansi-language:#0400;mso-fareast-language:#0400;mso-bidi-language:#0400;}</style><![endif]

Sprawa rozpoczęła się 3 stycznia 2003 roku. Michał Adamczyk reporter „Wiadomości” telewizyjnych donosił: Taksówkarze zrzeszeni w korporacji „Bayer” pobili dwóch mężczyzn za to, że zrezygnowali z kursu taksówka ich firmy i zamówili inną. Jak się okazało takie zachowania taksówkarzy w tej korporacji nie należą do rzadkości.

W programie wypowiedział się ówczesny Prezydent Warszawy – Lech Kaczyński: - Jeżeli choćby jeden z uczestników tego incydentu będzie nadal pracował w tym „Bayer”, zresztą oni pracują w oparciu o odrębne licencje to nie ma mowy o tym, żeby „Bayer” dostała, żeby dostał licencję od miasta.

Reporter podsumował materiał: Nie wszyscy taksówkarze warszawskiej firmy „Bayer” są bandytami, ale niektórzy na pewno tak. To chyba wystarczający powód, by nie korzystać z ich usług. Szef korporacji taksówkarskiej „Bayer” milczy i być może myślał, że być może inni też będą milczeć, ale pomylił się.

Obrona dobrego imienia

Prezes spółki JDP, która dostarczała taksówkarzom usługę w postaci centrali telefonicznej i zamawiania kursów poczuł się dotknięty tymi słowami. I wystąpił do sądu przeciwko Telewizji Polskiej z pozwem o zadośćuczynienie w wysokości 5 mln złotych i przeprosiny za naruszenie jego dóbr osobistych. Powołał się przy tym m.in. na art.12 Prawa prasowego. Przepis ten stanowi, iż dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Ma też obowiązek chronić dobra osobiste.

Sąd I instancji stwierdził, że telewizja podała fałszywą informację, jakoby pasażerowie zostali pobici, gdy zrezygnowali z kursu. W ocenie sadu przyczyną pobicia był zatarg poszkodowanych z taksówkarzami, lecz nie z powodu odmowy świadczenia usług. Wypowiedź reportera dotycząca osób niedziałających w strukturze firmy ( taksówkarze nie byli pracownikami) jest wypowiedzią fałszywą – uznał sąd. Ponadto wypowiedź, że „pobicia nie należą do rzadkości” – nie znalazła potwierdzenia w materiale dowodowym. Dziennikarze pomylili fakty, gdyż do pobicia doszło w związku z inną historią, a więc materiał prasowy był nierzetelny. Choć taksówkarze działali bezprawnie. Sąd zaznaczył jednak, że skarżąca spółka JDP musi się liczyć z powiązaniem jej z taksówkarzami, którym świadczy usługi telefoniczne. Telewizja Polska wiążąc, zatem spółkę JDP z taksówkarzami nie naruszyła dóbr osobistych, natomiast naruszeniem dobrego imienia powoda jest podanie fałszywych informacji.

Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda 1 mln 700 tys. zł zadośćuczynienia. A także odczytanie przeprosin w Wiadomościach o godz. 19.30.

Należy się odszkodowanie i przeproszenie

Od tego wyroku Spółka Telewizja Polska wniosła apelację. Powołała się na art.24 par.1 kc, który nie obejmuje takiego dobra osobistego, jak błędnie określone powiązania spółki z taksówkarzami. Ponadto pozwany stwierdzał, że materiał dziennikarski był rzetelny, dziennikarz działał w interesie publicznym, a sąd I instancji nie wykazał winy Telewizji Polskiej. Ponadto sankcja w postaci zadośćuczynienia jest zbyt wysoka.

Adwokat Wojciech Machała, reprezentujący spółkę JDP replikował: - Wszyscy mamy prawo do rzetelnej informacji. Art.6 Prawa prasowego nakazuje zachować rzetelność w przedstawianiu faktów. Dziennikarze „Wiadomości” zagrali na emocjach widzów, zaprezentowali nierzetelne dziennikarstwo, info-sensację, właściwą dla rozrywkowych dzienników i tabloidów. Pozwana spółka nie jest pracodawcą taksówkarzy, lecz świadczy im usługi. A po nadaniu programu znacząco spadły obroty firmy JDP i straciła ona stałych klientów.

Sąd Apelacyjny w Warszawie 22 czerwca br. podzielił argumenty sądu I instancji. Program nadany przez TVP był nierzetelny, naruszył dobre imię firmy określając jej pracowników, jako bandytów. Podtrzymał główne ustalenia Sądu Okręgowego i nakazał odczytanie przeprosin w głównym wydaniu „Wiadomości”. Zmienił jednak wysokość zadośćuczynienia obniżając je do 100 tys. złotych.

Sygnatura akt I ACa 52/11

Polecamy książki prawnicze