Raport Future Ready Lawyer 2026
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Strasburg: brak pomocy policji przy likwidacji strajku okupacyjnego nie naruszył Konwencji

Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 11 lipca br. uznał, iż nieudzielenie przez policję pomocy przy realizacji sądowego nakazu opuszczenia terenu fabryki przez strajkujących pracowników nie naruszyło prawa do rzetelnego procesu.

Skarga została wniesiona do Trybunału przez dwie spółki produkujące samochody, które w 1997 r. odkupiły od Renault jedną z francuskich fabryk samochodów. Na wieść o sprzedaży załoga fabryki ogłosiła strajk okupacyjny. Skarżący podjęli próbę negocjacji ze strajkującymi, a gdy te nie przyniosły rezultatu – uzyskali sądowy nakaz opuszczenia fabryki przez strajkujących. Skarżący zwrócili się o pomoc w wykonaniu nakazu do lokalnej prefektury policji, jednakże bezskutecznie. Strajkujący opuścili fabrykę z własnej woli, po prawie rocznej okupacji. Skarżące spółki zarzuciły, iż brak wyegzekwowania przez policję sądowego nakazu opuszczenia fabryki przez strajkujących stanowiło naruszenie prawa do skutecznej ochrony sądowej (art. 6 ust. 1 Konwencji o prawach człowieka).

Trybunał nie przychylił się do tej argumentacji i nie stwierdził naruszenia Konwencji. Prawo do wykonania rozstrzygnięcia sądowego, które w rzeczy samej jest elementem prawa do rzetelnego procesu i jest chronione przez art. 6 ust. 1 Konwencji, nie jest prawem bezwzględnym. Francuska policja odmówiła pomocy w opróżnianiu budynku fabryki powołując się na przesłanki porządku publicznego: konflikt pomiędzy pracownikami fabryki a jej dyrekcją był poważny i był szeroko komentowany w mediach, interwencja policji w takim momencie mogłaby tylko pogorszyć sytuację i doprowadzić do wybuchu zamieszek i poważnych niepokojów społecznych, nie tylko w fabryce, ale w całym mieście. Względy porządku publicznego musiały w tym przypadku zyskać pierwszeństwo przed egzekucją orzeczenia sądowego, a ingerencja w prawo z art. 6 ust. 1 Konwencji była uzasadniona.

Skarżący zarzucili także, że 10-miesięczna okupacja fabryki stała się przyczyną jej upadku i likwidacji, i zażądali odszkodowania za brak interwencji policji przy eksmisji okupujących. Skarżący twierdzili, że w ten sposób zostało naruszone ich prawo do poszanowania własności, chronione w art. 1 protokołu nr 1 do Konwencji. Ten argument również nie spotkał się ze zrozumieniem Trybunału: skarżący zwrócili się do policji o interwencję 4 miesiące po tym, jak do sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości fabryki. Skarżący – kupując przedsiębiorstwo od Renault – znali jego sytuację majątkową, a więc odmowa prefekta policji i brak interwencji z całą pewnością nie były przyczyną strat fabryki i jej upadłości.

Omawiane orzeczenie dobrze oddaje naturę prawną tych praw podstawowych, które – zgodnie z literą Konwencji – nie są prawami bezwzględnymi, lecz podlegają ograniczeniom. Prawo do ochrony sądowej i egzekucji orzeczenia sądowego musiało ustąpić przed ważnymi względami społecznymi i ochroną porządku publicznego. Ograniczenie w tej sprawie było proporcjonalne i zasadne, nie dopuściło do wybuchu niepokojów społecznych i ewentualnych starć policji ze strajkującymi. Pozwoliło także na uniknięcie zaangażowania policji po jednej ze stron konfliktu, co w perspektywie długoterminowej mogłoby poważnie zaszkodzić postrzeganiu policji przez obywateli. Jednostkowy interes skarżących musi zatem czasami ustąpić przed interesem ogólnym, lecz przypadki takie zawsze podlegają indywidualnej i skrupulatnej ocenie Trybunału.

Tak wynika z wyroku Trybunału z 11 lipca 2013 r. w sprawie nr 63684/09, Sofiran i BDA przeciwko Francji.

Katarzyna Warecka


Strasburg: sprawa Julii Tymoszenko powraca do Trybunału

Europejski Trybunał Praw Człowieka – jak czytamy w komunikacie prasowym z 15 lipca br. – poinformował rząd ukraiński o rozpoczęciu postępowania w przedmiocie drugiej skargi złożonej przez Julię Tymoszenko w związku z jej postępowaniem karnym. Rząd ukraiński ma teraz czas na przedstawienia swego stanowiska w tej sprawie.

Julia Tymoszenko – ukraińska premier w latach 2007-2010, a wcześniej jedna z liderek "pomarańczowej rewolucji" – została w 2012 r. skazana na 7 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej i 3 lata zakazu sprawowania funkcji publicznych za rzekome nadużycia władzy i malwersacje przy zawieraniu kontraktów gazowych. Trybunał będzie rozpatrywał drugą już skargę wniesioną w związku z tym procesem: pierwsza z nich dotyczyła tymczasowego aresztowania Julii Tymoszenko w postępowaniu przygotowawczym i na czas procesu (wyrokiem z 30 kwietnia 2013 r. Trybunał uznał, iż aresztowanie to było arbitralne, niezgodne z prawem i naruszyło art. 5 Konwencji o prawach człowieka).

Obecna skarga dotyczy rzetelności postępowania karnego. Tymoszenko zarzuca, iż sąd rozstrzygający w sprawie jej oskarżenia nie był bezstronny i niezawisły, a samo oskarżenie było orężem w walce politycznej. Skarżąca zarzuca także naruszenia art. 3 Konwencji (zakaz tortur oraz nieludzkiego i poniżającego traktowania) oraz art. 8 Konwencji (prawo do poszanowania życia rodzinnego i prywatnego): nagranie wideo, zrobione w szpitalu i przedstawiające Julię Tymoszenko w trakcie procedur medycznych, zostało opublikowane w internecie i we wszystkich głównych ukraińskich stacjach telewizyjnych. W internecie opublikowano także rozmowy telefoniczne skarżącej z mężem, nagrane już w czasie pobytu Tymoszenko w kolonii karnej. Tymoszenko twierdzi również, że władze blokują wszelkiej jej próby kontaktów z mediami.

Obecnie Trybunał czeka na stanowisko rządu ukraińskiego oraz na udzielenie przez Ukrainę odpowiedzi na serię szczegółowych pytań zadanych przez adwokatów skarżącej. Wyroku w tej sprawie z całą pewnością nie należy się spodziewać w tym roku.

źródło: www.echr.coe.int

Polecamy książki prawnicze