Umów prezentację LEX Kompas Orzeczniczy 2.0
Zmień język strony
Prawo.pl

Zdalne "rozprawy frankowe" nadal problematyczne

Rozprawy zdalne stają się coraz częstsze także w sprawach frankowych. Praktyka sądów jest niejednolita, a z drugiej strony - nie w każdej sytuacji możliwe jest przeprowadzenie rozprawy zdalnej. Bywa, że zawodzi technologia. Nadal są też sędziowie, którzy niechętnie się na nie zgadzają, albo przesyłają link do rozprawy z zastrzeżeniem, że... jest on wyłącznie dla powoda, nie dla pełnomocnika.

waga laptop
Źródło: iStock

- Konieczność osobistego stawiennictwa może oznaczać całodniową podróż, koszty noclegu, nieobecność w pracy albo potrzebę zorganizowania opieki nad dziećmi. Niekiedy wszystko to jest wymagane po to, aby strona przez kilkanaście minut odpowiadała na zupełnie standardowe pytania dotyczące zawarcia umowy. W takich przypadkach osobiste stawiennictwo nie zwiększa jakości postępowania, a jedynie jego koszty i uciążliwość – tłumaczy Radosław Górski, radca prawny w Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy sp.k.

Jak zauważa Radosław Górski, w większości tych spraw zasadnicze znaczenie mają dokumenty, przede wszystkim treść umowy kredytu i dokumentacji związanej z zawarciem oraz wykonywaniem kredytu. Jeżeli sąd przesłuchuje konsumenta, rozprawa zdalna także najczęściej pozwala przeprowadzić ten dowód prawidłowo. Sędzia może zadawać pytania, obserwować reakcje strony i wyjaśniać pojawiające się wątpliwości. Sam fakt, że przesłuchanie odbywa się online, nie oznacza automatycznie obniżenia jego wartości.

Czytaj: Sprawy frankowe – wyrok w I instancji w dwa lata, w II - po trzech>>

Technologia zawodzi

Nie oznacza to jednak, że wszystko działa jak w dobrze naoliwionej maszynie. Czasem technologia przypomina, że ma swoje humory – zdarzają się problemy z połączeniem, zanikający dźwięk czy konieczność ponownego logowania. Bywa też, że rozprawa zaczyna się z opóźnieniem, bo ktoś walczy z mikrofonem albo kamerą, zamiast z argumentami drugiej strony – tłumaczy Bartosz Czupajło.

Wyznaczenie rozprawy w formie zdalnej leży wyłącznie w gestii sądu.

Z mojego doświadczenia wynika, że w sytuacji, gdy sąd wyznacza rozprawę w formie stacjonarnej, w przeważającej większości przypadków nie zgadza się na udział strony lub pełnomocnika w formie zdalnej – mówi radca prawny Kacper Sampławski, KS Legal Kancelaria Prawna Kacper Sampławski.

Czytaj w LEX: Rozprawy zdalne po nowelizacji KPC >

Na ostatnią chwilę

Niekiedy jest też tak, że sądy wysyłają linki do rozpraw w ostatniej chwili. Rekordowy przypadek to 20 minut przed rozprawą.

 Za kluczowy mankament mógłbym wskazać to, że często informacja o tym, że rozprawa zostanie przeprowadzona zdalnie, pojawia się zbyt późno, niedługo przed samym posiedzeniem, po wielu przypomnieniach. Utrudnia to zapewnienie stawiennictwa. Zdarzało mi się, że wobec braku informacji co do możliwości uczestnictwa zdalnego, zorganizowałem wyjazd do odległego miasta, a przed samym posiedzeniem okazywało się, że jednak przyszły linki do rozprawy zdalnej – podaje Damian Nartowski, radca prawny, wspólnik zarządzający w WN Legal Wątrobiński Nartowski.

Zobacz procedurę w LEX: Posiedzenie zdalne >

Mikołaj Baczyński, radca prawny prowadzący własną kancelarię, mówi, że zdarzają się sytuacje, w których sądy nie kontaktują się z pełnomocnikiem celem ustalenia, czy oczekuje on na połączenie z sądem, i wówczas po np. 20 minutach pełnomocnik, po kontakcie z sekretariatem sądu, często dowiaduje się, że rozprawa już jest w toku lub nawet że się już zakończyła.

 W takim wypadku postulować należy utworzenie jednolitego standardu w zakresie upewnienia się przez sąd, iż pełnomocnik oczekuje na połączenie, np. poprzez kontakt telefoniczny, a następnie, po bezskutecznej próbie kontaktu i zamieszczeniu odpowiedniej adnotacji w protokole rozprawy wraz z podaniem numeru telefonu pełnomocnika, przystąpić do przeprowadzenia rozprawy. Brak przeprowadzenia powyższych czynności może bowiem prowadzić do sytuacji, w których wydane rozstrzygnięcie zostanie uchylone wskutek pozbawienia strony możliwości ochrony swych praw, co będzie miało miejsce szczególnie w sytuacji, w której pełnomocnik dysponuje dowodami, że próbował się połączyć z sądem w celu udziału w rozprawie – mówi Mikołaj Baczyński.

Czytaj: Sejm wreszcie przyjął ustawę frankową>>

Pozew frankowy doręczony bankowi wstrzyma spłatę kredytu>>

Nie zawsze sądy zgadzają się na rozprawy zdalne

Nie wszystkie sądy rozpatrujące sprawy frankowe zgadzają się na rozprawy zdalne.

- W sprawach frankowych widzimy taką negatywną praktykę np. w sądach okręgowych w Krakowie, Łodzi i Zielonej Górze – podaje Tomasz Konieczny, radca prawny i partner w Konieczny, Polak Partnerzy.

Mec. Konieczny zetknął się też z przypadkami, gdy sąd generuje i wysyła link z zastrzeżeniem, że jest on wyłącznie do użytku powoda/powodów, ale nie dla jego pełnomocnika, co stanowi swoistą dyskryminację. Pojawia się pytanie, jaki jest cel tego typu praktyk. Czy nie jest tak, że jest to swego rodzaju próba zniechęcania pełnomocników „frankowych” do wnoszenia pozwów do danego sądu położonego w innym mieście niż siedziba kancelarii – na zasadzie myślenia: „prowadzisz kancelarię np. w Poznaniu, to tam sobie zdobywaj klientów i tam składaj pozwy, i przestań nam generować dodatkową pracę w naszym sądzie w innym mieście”?

Jakość usług pomocy prawnej jako instrument marketingowy kancelarii, czyli jak sprzedać usługi prawne - czytaj w LEX >

Bywa też odwrotnie.

 Czasem jest tak, że sąd oczekuje, że klienci mają stawić się na miejscu w budynku sądu, ale pełnomocnik może połączyć się zdalnie. W takich przypadkach albo łączymy się zdalnie, ale na miejscu z klientami jest zaprzyjaźniony z kancelarią prawnik (by być obok klientów), albo po prostu przychodzimy z klientami do sądu – mówi mec. Nartowski.

Podobne obserwacje ma Maciej Wojciechowski, radca prawny w Xaltum Barczak Rozpara Kancelaria Radców Prawnych, który podaje, że wielokrotnie (SO Gdańsk, SO Poznań Wydział w Pile, SO Konin) składy sędziowskie chcą, aby klient – konsument – był osobiście, a pełnomocnik mógł uczestniczyć zdalnie.
- Wtedy powstaje niekomfortowa sytuacja dla części klientów – niekiedy nie chcą oni przecież być sami na sali, gdy jest to dla nich stresujące i jest to niekiedy ich pierwsze doświadczenie z sądem. Wówczas zazwyczaj decydujemy się na obecność na sali z klientami tak, aby wesprzeć ich nie tylko merytoryką, ale także opieką jako ich przedstawiciele – wskazuje.

Czytaj też w LEX: Czy każdy kredyt walutowy ocenia się tak samo? O granicach stosowania orzecznictwa frankowego >

Nie wszyscy sędziowie lubią e-rozprawy

Niektórzy sędziowie negatywnie podchodzą do wspólnego połączenia się strony i jej pełnomocnika do rozprawy zdalnej przy pomocy jednego komputera. Tymczasem klienci nierzadko czują się pewniej, gdy mogą skorzystać z urządzeń kancelaryjnych, gdyż obawiają się problemów technicznych podczas korzystania z własnego sprzętu.

- Zapytani przez nas przewodniczący wydziałów Sądu Okręgowego w Łodzi, w których rozpoznawane są tzw. sprawy frankowe, przekazali, że nie jest im wiadome, aby zdarzały się sytuacje, w których sąd generuje link do udziału w rozprawie zdalnej i wysyła go z zastrzeżeniem, że jest on wyłącznie do użytku powoda, a nie dla pełnomocnika – podaje SSO Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi.

Danych o liczbie odmów wyrażenia zgody na rozprawy zdalne nie ma.

 Nie są prowadzone statystyki umożliwiające wskazanie, w ilu sprawach doszło do odmowy udzielenia zgody na tzw. zdalny udział w rozprawie. Potwierdzam jednak, że takie sytuacje mają miejsce, a uzasadnione jest to obowiązującymi przepisami procedury cywilnej – wyjaśnia SSO Zbigniew Zgud, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie.

Czytaj też w LEX: Sądowy podział majątku wspólnego a roszczenia małżonków wynikające z potencjalnej nieważności umowy kredytu frankowego >

Sędzia Zgud zwraca uwagę na to, że obecnie (odmiennie niż w początkowym okresie pandemii COVID-19) obowiązują przepisy regulujące możliwość i zasady udziału w rozprawie przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających jej przeprowadzenie na odległość. Przede wszystkim, zgodnie z art. 151 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego, wyznaczenie rozprawy zdalnej jest wyjątkiem od reguły osobistego udziału w rozprawie na sali rozpraw, a nie zasadą.

Przewodniczący może zarządzić rozprawę zdalną, jeżeli nie stoi temu na przeszkodzie wzgląd na charakter czynności, które mają być dokonane, a przeprowadzenie rozprawy w tej formie zagwarantuje pełną ochronę praw procesowych stron i prawidłowy tok postępowania. Wyznaczenie rozprawy zdalnej nie jest zatem obowiązkiem przewodniczącego – podkreśla Zbigniew Zgud.

Zobacz w LEX: Aktualne problemy spraw frankowych związane z najnowszym orzecznictwem TSUE i SN >

Jakie są przyczyny odmowy?

Przyczyn odmowy wyznaczenia rozprawy zdalnej lub ograniczenia udzielenia adresu łącza umożliwiającego zdalny udział w rozprawie jest co najmniej kilka.

Sędzia Zgud przykładowo wskazuje spóźnione składanie wniosku o rozprawę zdalną (zgodnie z art. 151 par. 3 k.p.c. termin do złożenia wniosku o rozprawę zdalną wynosi 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia albo wezwania na posiedzenie), składanie wniosku przez anonimową osobę lub niebędącego pełnomocnikiem pracownika kancelarii albo inną nieuprawnioną osobę, często w formie wiadomości elektronicznej, która obecnie nie jest dopuszczalną formą składania wniosków procesowych, częste problemy techniczne w przeprowadzeniu takiej rozprawy (np. niestabilne łącza, niedziałające kamery, mikrofony itp.) czy charakter przeprowadzanych czynności, kiedy przewodniczący uznaje konieczność przeprowadzenia ich na sali rozpraw.

 W przypadku składania zeznań w trybie zdalnym sąd np. nie ma kontroli nad warunkami, w jakich przebywa zeznający, i nie ma możliwości weryfikacji, czy zeznania są samodzielne, czy oparte na materiałach dostępnych zeznającemu, a niewidocznych dla sądu, czy też są składane pod wpływem sugestii innych osób obecnych w miejscu przebywania zeznającego. Podczas rozprawy może zajść także np. konieczność okazania dokumentów zalegających w aktach. Okazanie takiego dokumentu osobie zdalnie uczestniczącej w rozprawie jest utrudnione lub wręcz niemożliwe z powodów technicznych – tłumaczy sędzia Zgud.

Tutaj jednak pełnomocnicy wskazują na różne praktyki sądów. Zdarza się nadanie uprawnień przez sąd pełnomocnikowi do udostępniania ekranu, przykładanie do kamerki dokumentu z akt czy odczytywanie treści dokumentu.

Czytaj też w LEX: Potrącenie (ewentualne) a prawo do odsetek i rozkład kosztów procesu w sprawach kredytów waloryzowanych w świetle orzecznictwa TSUE (Herchoski, Lubrecznik i Jangielak) >

Kolejne przyczyny odmów to brak przeszkód w udziale w rozprawie na sali rozpraw ze względu na niewielką odległość siedziby pełnomocnika lub miejsca zamieszkania strony od sądu czy częste próby udziału zdalnego w rozprawach osób, które o to nie wnioskowały. Zgodnie z art. 151 par. 6 k.p.c. osoba, która nie zgłosiła skutecznie wniosku o rozprawę zdalną albo nie zgłosiła zamiaru zdalnego udziału w posiedzeniu najpóźniej na 3 dni robocze przed wyznaczonym terminem posiedzenia, ma obowiązek stawić się na posiedzeniu w budynku sądu prowadzącego postępowanie bez dodatkowego wezwania.

 Zwracam uwagę, że zgodnie z tym przepisem uprawnienie do udziału w rozprawie zdalnej przynależy poszczególnym osobom, które prawidłowo zgłosiły swój udział w rozprawie, a nie każdemu, kto uzyskał adres łącza technicznie umożliwiającego taki udział. Innymi słowy, prawidłowo zgłoszony udział w rozprawie zdalnej np. powoda nie oznacza prawidłowego zgłoszenia udziału jego pełnomocnika. Osoby, którym udzielono adresu łącza do zdalnego udziału w rozprawie, nie są upoważnione do swobodnego przekazywania go innym osobom. Niektóre kancelarie wypracowały praktykę wysyłania na rozprawy zdalne osób, dla których pełnomocnictwa nie zostały dotychczas złożone do akt sprawy. Skutkuje to koniecznością dokonywania dodatkowych czynności związanych z ustaleniem przyczyn takiego stanu rzeczy, dopuszczaniem tych osób tymczasowo do udziału w sprawie, co stanowi przeszkodę do zakończenia postępowania bezpośrednio na tym samym posiedzeniu – wyjaśnia sędzia Zgud.

Promptowanie, czyli sztuka zadawania trafnych pytań przez prawników - zobacz w LEX >

Polecamy książki prawnicze