SN uzasadniając środową decyzję podkreślił, że ta sprawa jest porażką wymiaru sprawiedliwości. Sąd zaznaczył, że choć kasacja jest bezzasadna, należy wyrazić ubolewanie, że przez ponad 27 lat, w wolnej Polsce, wymiar sprawiedliwości nie zdołał orzec o merytorycznej zasadności zarzutu postawionego oskarżonemu.
Sędzia Małgorzata Gierszon zwróciła uwagę, że matactwa w tej sprawie z czasów komunistycznych okazały się skuteczne po latach. Dodała także, iż czyn popełniony przez Ireneusza K. nie kwalifikuje się do grupy przestępstw, które nie ulegają przedawnieniu. "Nie można stosować fałszywej wykładni" - podkreśliła. "Autorytet wymiaru sprawiedliwości, autorytet prawa, buduje się na jego uczciwym respektowaniu i stosowaniu" - mówiła.
Leopold Przemyk nie chciał komentować orzeczenia SN. Jego pełnomocniczka mec. Ewa Milewska-Celińska podkreśliła w rozmowie z PAP, że pomimo oddalenia kasacji "prawda historyczna i tak wyszła na jaw". "Tak się złożyło, że umorzenie z powodu przedawnienia jest po wyroku skazującym, a nie po poprzednich uniewinniających. To dla mnie ma znaczenia symboliczne, prowadziłam tę sprawę 17 lat" - powiedziała Milewska-Celińska.





![AI dla prawników. Sztuczna inteligencja w praktyce zawodów prawniczych [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83262/978-83-8438-070-3_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)

![Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83196/978-83-8390-833-5_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)
![Kodeks karny. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]](/gfx/prawopl/_thumbs/produkty_foto/83259/978-83-8438-079-6_,mn6D62SdolTgn7bKqdfXjIVm.jpg)
