SN: Sędzia traci immunitet, bo nie zauważył znaku
Sędzia, prowadząc samochód, nie zatrzymał się na skrzyżowaniu i nie przepuścił busa osobowego, choć ten miał pierwszeństwo przejazdu. Tym samym spowodował wypadek drogowy, w którym ucierpiało siedem osób. Sąd I instancji nie pozwolił na uchylenie sędziemu immunitetu, ale w II instancji orzeczono inaczej. Sprawca wypadku odpowie przed sądem karnym. Sąd powszechny musi teraz ocenić, czy doszło do przestępstwa.

Kolizja drogowa miała miejsce 17 listopada 2018 roku, około godziny 14. Auto sędziego zderzyło się z nadjeżdżającym busem, w którym podróżowało 11 osób. Kierowca chciał skręcić w lewo i nie ustąpił busowi pierwszeństwa. Sędzia nie zachował przy tym szczególnej ostrożności. Uderzył w lewy bok busa, co spowodowało, że ten wywrócił się na bok.
Zmiana uchwały na niekorzyść
W wyniku zderzenia jedna osoba poniosła poważne obrażenia, sześć osób – złamania i lekkie stłuczenia, pozostałym nic się nie stało.
Sąd Dyscyplinarny I instancji Sąd Najwyższy w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej w uchwale z 25 września 2025 roku nie uchylił immunitetu sędziemu. SN wyszedł z założenia, że był to czyn nieumyślny, a kierowca prowadzący busa przyczynił się do wypadku, ponieważ jechał za szybko.
Od tej uchwały zażalenie złożył prokurator Prokuratury Regionalnej w Brzegu, który uznał, że sędziego należy postawić przed sądem karnym. Prokurator zarzucała, że doszło do selektywnej oceny materiału dowodowego, tj. opinii biegłych. Innego zdania był rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych – sędzia Cezariusz Baćkowski z Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Uznał on, że uchwałę odmawiającą uchylenia immunitetu należy utrzymać w mocy.
Czytaj też w LEX: Stan prawny sądownictwa dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych w Polsce i jego ocena >
SN uchyla immunitet
Izba Odpowiedzialności Zawodowej orzekła, że sprawę wypadku należy wyjaśnić przed sądem karnym i z tego powodu pozwoliła na uchylenie immunitetu sędziemu.
- W sprawie przedstawiono trzy opinie biegłych. Sąd I instancji główny nacisk położył na opinię określającą skutki kolizji - powiedział sędzia sprawozdawca Paweł Wojciechowski. Natomiast należy zwrócić uwagę, że pierwsza opinia biegłego rekonstruującego wypadki drogowe miała kluczowe znaczenie dla uprawdopodobnienia popełnienia przestępstwa. - W pozostałych opiniach, uzupełniających, też wskazano, że sędzia nie zastosował się do znaku „ustąp pierwszeństwa” . W opiniach tych wskazano, że przekroczenie prędkości przez kierującego busem nie miało związku z powstaniem zdarzenia, gdyż nawet, gdyby poruszał się z prędkością dopuszczalną, do wypadku by doszło – dodał sędzia sprawozdawca.
Czytaj też w LEX: Prawo sędziów do swobody wypowiedzi na tle standardu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka >
W opinii uzupełniającej biegły stwierdził, ze prędkość busa miała wpływ na przewrócenie się pojazdu, a więc na skutki, a nie na powstanie zdarzenia. Sąd Najwyższy nie określił jednak winy sędziego. - Sąd powszechny, rozpoznając sprawę na podstawie pełnego materiału dowodowego, może zmienić kwalifikację z art. 173 k.k. na łagodniejszą z art. 174 k.k., w którym skutki są inaczej ujmowane – dodał sędzia Wojciechowski i podkreślił, że jest uzasadnione podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa, a nie że doszło do niego z całą pewnością. Sąd może też uniewinnić sędziego.
Sędzia przewodniczący Marek Siwek podkreślił, że liczba osób poszkodowanych nie rozszerza ani nie zawęża odpowiedzialności karnej w tej sprawie, bo stale mowa jest o przestępstwie nieumyślnym.
Uchwała Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 4 listopada 2026 r. , sygnatura akt II ZIZ 31/25
Czytaj też w LEX: Katalog kar oraz zasady ich wymiaru w postępowaniu dyscyplinarnym wobec sędziów i asesorów sądowych oraz sędziów w stanie spoczynku >








