17 listopada decyzja w sprawie immunitetu byłej I prezes SN Małgorzaty Manowskiej
W czwartek w Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego rozpatrywała sprawę zeszłorocznego wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu ówczesnej I prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Ogłoszenie rozstrzygnięcia odroczono do 17 listopada.

Wniosek o uchylenie immunitetu dotyczy kwestii, o których Prokuratura Krajowa szeroko informowała po raz pierwszy latem zeszłego roku. - Jest to pierwszy przypadek, według mojej wiedzy, kiedy kierowany jest wniosek o uchylenie immunitetu wobec urzędującej I prezes Sądu Najwyższego – mówił wówczas rzecznik prasowy PK prok. Przemysław Nowak.
Sędzia Manowska była I prezesem SN od maja 2020 r. do maja 2026 r.
O co chodzi w sprawie Małgorzaty Manowskiej?
Rozpatrzony w czwartek w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN wniosek odnosi się do dwóch - spośród trzech - planowanych przez prokuraturę zarzutów wobec Manowskiej, o których w lipcu 2025 r. informowała PK.
Pierwszy czyn ujęty w rozpatrzonym wniosku dotyczy obrad Kolegium SN w czasie pandemii i przeprowadzania głosowań tego organu w trybie obiegowym – według prokuratury - w sposób niezgodny z prawem.
Rzecznik PK tłumaczył w zeszłym roku, że chodzi o to, iż przewodnicząca kolegium Małgorzata Manowska uznawała za głosy wstrzymujące się sytuacje, gdy członkowie kolegium wstrzymywali się od udziału w obradach. Tymczasem - jak mówił - „przepisy wprost nakazywały w trybie obiegowym, iż głosy powinny być wyraźnie oddane poprzez oświadczenie, że głosuje się za, że głosuje się przeciw lub że się wstrzymuje od głosowania”.
Czytaj też w LEX: Prawo sędziów do swobody wypowiedzi na tle standardu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka >
Zarzut sformułowany przez prokuraturę dotyczy tego, że Manowska miała od października 2021 r. do lipca 2022 r. przekroczyć uprawnienia w ten sposób, że „potraktowała nieoddanie głosów przez 10 członków oraz zastępców Kolegium podczas 7 głosowań przeprowadzonych w trybie obiegowym (...) jako oddanie głosu wstrzymującego się, wskutek czego bezzasadnie uznała za ważne głosowania kolegium w przedmiocie podjęcia 24 uchwał, mimo że nie został spełniony ustawowy wymóg kworum, niezbędny dla ważności głosowania w trybie obiegowym, czyli oddania głosu przez co najmniej 2/3 liczby członków Kolegium”.
Czytaj też w LEX: Konsekwencje wyroku C-521/21 dla spraw prowadzonych przez sędziów powołanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8.12.2017 r. >
Drugi czyn, który zgodnie z tym wnioskiem Wydział Spraw Wewnętrznych PK chce zarzucić Manowskiej, dotyczy niewykonania prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Olsztynie odnoszącego się do sędziego Pawła Juszczyszyna. Olsztyński sąd w maju 2021 r. nakazał opatrzenie uchwały ówczesnej Izby Dyscyplinarnej SN dotyczącej Juszczyszyna na stronie internetowej SN informacją, że skuteczność i wykonalność tej uchwały zostały wstrzymane. Prokuratura wskazywała, że pomimo takiego rozstrzygnięcia tamtej sprawy, ówczesna I prezes SN zaniechała wykonania postanowienia.
„Zdaniem prokuratora stanowiło to działanie na szkodę interesu prywatnego Pawła Juszczyszyna przejawiającego się w narażeniu na utratę dobrego imienia oraz zaufania potrzebnego dla zajmowania przez niego stanowiska sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie, a także interesu publicznego – dobra wymiaru sprawiedliwości - przejawiającego się w respektowaniu i wykonywaniu przez I prezesa SN, który jest organem SN, skierowanych do niego prawomocnych orzeczeń sądowych” - wskazywała PK w zeszłym roku.
Czytaj też: Jest wniosek prokuratora o uchylenie immunitetu prof. Manowskiej >
Obrona chce umorzenia sprawy lub oddalenia wniosku prokuratury
Obrona wniosła w czwartek o umorzenie sprawy lub o oddalenie wniosku prokuratury. – Śledztwo było determinowane pozaprawnymi okolicznościami, a nie faktycznymi dowodami – mówił obrońca Manowskiej mec. Bartosz Lewandowski. Ocenił, że oba zarzuty wskazane we wniosku są „niezasadne w stopniu oczywistym”.
Adwokat wskazywał, że podobna praktyka liczenia głosów podczas głosowań Kolegium SN w trybie obiegowym była także stosowana, gdy funkcję pełniła poprzedniczka Manowskiej, Małgorzata Gersdorf. - Prokurator dokonał zróżnicowania ocen prawnych w sytuacji tych dwóch I prezes SN - powiedział.
W odniesieniu do zarzutu związanego z sędzią Juszczyszynem mec. Lewandowski powiedział, że I prezes SN nie miała żadnych podstaw prawnych do tego, aby ingerować w treść zapadłych uchwał SN. Pytał też, jaką szkodę poniósł w związku z brakiem tej adnotacji sędzia Juszczyszyn, skoro „wówczas cała Polska wiedziała o orzeczeniu olsztyńskiego sądu”.
Czytaj też w LEX: Granice aktywności sędziów w mediach społecznościowych w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej – zarys problematyki >
Zdaniem obrony wniosek powinien być jednak przede wszystkim umorzony, gdyż został złożony przez „nieuprawnionego” prokuratora, już po odsunięciu w styczniu 2024 r. prokuratora krajowego Dariusza Barskiego przez ówczesnego prokuratora generalnego Adama Bodnara.
Zarzuty sformułowane przez PK wobec Manowskiej w zeszłym roku obejmowały jeszcze kwestię niezwołania posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu poświęconego kwestiom Regulaminu TS. Ta sprawa ostatecznie trafiła do SN jako oddzielny wniosek o uchylenie jej immunitetu.
W czasie, gdy Manowska będąc I prezes SN była też przewodniczącą TS, równoległy wniosek o uchylenie jej immunitetu trafił też do tego Trybunału. Jedno z posiedzeń TS w sprawie tego wniosku zakończyło się we wrześniu ub.r. awanturą, u źródeł której była kwestia sędziów TS mogących orzekać. W styczniu br. zastępca przewodniczącej TS Piotr Andrzejewski zwrócił się do - jak to określił - prokuratora krajowego Dariusza Barskiego o zajęcie stanowiska legalizującego wnioski prokuratury ws. immunitetu Manowskiej. Zaznaczał, że do tego czasu sprawa ta nie będzie rozpoznawana merytorycznie. (PAP)
Czytaj też w LEX: Dopuszczalność sądowej kontroli aktu powołania na urząd sędziego. Uwagi na tle prawa francuskiego i polskiego >








