Sędzia pozbawiona funkcji za przewlekanie spraw
Sędzia Sądu Rejonowego w Wałbrzychu Alina S. przez pięć lat nie będzie mogła przewodniczyć wydziałowi karnemu tego sądu. W ten sposób ukarana została za przewlekanie spraw. Jeśli sędzia zajmuje tylko jedną funkcję, a sąd dyscyplinarny orzeka o wymierzeniu kary w postaci usunięcia z tej funkcji, to nie ma obowiązku wymieniać, o jakie stanowisko chodzi stwierdził Sąd Najwyższy.
Sędzia Alina S. z Sądu Rejonowego w Wałbrzychu stanęła przed sądem dyscyplinarnym obwiniona o dopuszczenie do rażącej przewlekłości kilkunastu postępowań karnych. Wywołało to negatywne skutki prawne w postaci nie wydania zarządzeń o wykonaniu kary oraz zmiany wykonania kary. Za przewinienia służbowe wyrokiem z 17 listopada 2010 roku sędzia S. została ukarana usunięciem z zajmowanej funkcji. Przed rozprawą sędzia zajmowała stanowisko przewodniczącej wydziału karnego. Jest to trzecia przewidziana przez ustawę po upomnieniu i naganie kara, którą można wymierzyć sędziemu za rażąca obrazę przepisów prawa (art.109 par.1 ust.3 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych). Konsekwencją kary jest zakaz ubiegania się przez pięć lat o pełnienie takiej funkcji, niemożność awansu i udziału w tym okresie w kolegium sądu, a także orzekania w sądzie dyscyplinarnym.
Sąd I instancji wziął pod uwagę sytuację rodzinną obwinionej, takie jak przewlekła choroba członków najbliższej rodziny oraz dotychczasową nienaganną służbę w wymiarze sprawiedliwości.
Wyrok sądu I instancji zaskarżył zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego na podstawie art.107 par.1ustawy p.o.u.s.p. domagał się on doprecyzowania, jakiej funkcji dotyczy usunięcie z funkcji.
Sąd Najwyższy jako sąd dyscyplinarny II instancji utrzymał wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w mocy. Orzekł, że nie powinno budzić wątpliwości, o jaką funkcję chodzi, gdyż sędzia zajmowała tylko jedną, przewodniczącego wydziału, której zrzekła się zresztą przed rozpoczęciem rozprawy dyscyplinarnej.
Sygnatura akt SNO 16/11





