ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sędzia pomylił brutto z netto

Byli pracownicy supermarketu E. Leclerc w Kielcach wygrali w sądzie odszkodowania za zaległe nadgodziny. Muszą jednak zwrócić część otrzymanych pieniędzy i to z odsetkami. Okazało się, że sąd zapomniał w wyroku wpisać słowa: brutto.

[if gte mso 9]><xml><w:WordDocument><w:View>Normal</w:View><w:Zoom>0</w:Zoom><w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone><w:Compatibility><w:BreakWrappedTables /><w:SnapToGridInCell /><w:WrapTextWithPunct /><w:UseAsianBreakRules /></w:Compatibility><w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel></w:WordDocument></xml><![endif][if gte mso 10]><style>/* Style Definitions */table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";}</style><![endif]W wyroku, jaki zapadł w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Kielcach, sędzia nie zaznaczył, czy odszkodowanie to kwota brutto, czyli czy pracodawca musi jeszcze od tego odprowadzić składkę ZUS i zaliczkę na podatek dochodowy. Więc spółka zarządzająca supermarketem te obciążenia pokryła, po czym wystąpiła do sądu o wykładnię wyroku. I ten sam sędzia przyznał, że zasądzone odszkodowanie to kwota brutto. Byli pracownicy powinni więc otrzymać kwoty pomniejszone o składkę na ZUS i podatek. Jest to w przypadku poszczególnych osób od kilkuset do ponad 2 tys. zł. Część z nich już te pieniądze wydała, a wszyscy mają wątpliwości, dlaczego mają płacić odsetki, skoro to nie ich wina. Spółka zarządzająca supermarketem powołuje się na art. 405. kodeksu cywilnego, który mówi o obowiązku zwrotu pieniędzy, które ktoś uzyskał "z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia". - Z naszej strony nie ma żadnej złośliwości - zapewnia dyrektor firmy.

Polecamy książki prawnicze