Czytaj: Projekt MS: osłabienie roli KRS, większy wpływ prezydenta na powoływanie sędziów>>

Zdaniem sędziego Żurka projektowana zmiana w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa ma być retorsją wobec obecnych członków Rady za prezentowane przez ten organ stanowisko wobec niektórych zmian ustrojowych wprowadzanych przez obecną większość parlamentarną, w tym za jednoznaczne opinie w sprawie konieczności respektowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego. – Ale ta retorsja ma dotyczyć tylko sędziów zasiadających w Radzie, bo projekt przewiduje tylko wygaszenie ich kadencji. Natomiast kadencje polityków mają trwać dalej. Czyli ciągłość instytucjonalną Krajowej Rady Sądownictwa, w której zawsze większość stanowili sędziowie, mają w przyszłości zapewnić politycy – mówił podczas czwartkowego wywiadu dla radia TOK FM. I dodał, że prawdziwe intencje tej zmiany przedstawił jeden z posłów PiS po spotkaniu KRS z przedstawicielami Komisji Weneckiej, który powiedział, że jeśli Rada „skarży się” obcym organom, to jak najszybciej trzeba będzie zmienić ustawę o KRS.
- No i teraz planuje się wygasić nasze kadencje, podczas gdy artykuł 187 konstytucji mówi wyraźnie, że kadencja wybranych członków KRS trwa cztery lata. Według konstytucji to ma być organ sprawujący nadzór nad niezawisłością sędziów i niezależnością sądów. A więc wygaszanie kadencji członków KRS może być uznane za zamach na niezawisłość i niezależność – mówi Waldemar Żurek.

Czytaj: KRS: znacząca część projektu noweli ustawy o Radzie - niekonstytucyjna>>

Dowiedz się więcej z książki
Pozycja ustrojowa sędziego
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł



Jego zdaniem bardzo niebezpieczna z tego punktu widzenia jest także propozycja oddania w ręce prezydenta wyboru sędziów. - Konstytucja mówi, że sędziowie są powoływani przez prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, a nowy projekt zakłada, że Rada będzie musiała przedkładać prezydentowi dwie kandydatury, a on będzie dokonywał wyboru. A więc polityk będzie o tym decydował, podczas gdy wszystkie dokumenty Unii Europejskiej mówią, że sędziów mają wybierać organy, w których jest dominacja niezależnych podmiotów. Ten projekt oznacza, że zwykłą ustawą chce się zmienić konstytucję. I do tego chce się to zrobić w trybie niezwykle szybkim – mówi rzecznik KRS.
Zdaniem sędziego Żurka projekt zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa jest elementem szerszego projektu reform w wymiarze sprawiedliwości. – Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało takie zmiany, ale jeszcze nie przedstawiło szczegółów. Ale słyszałem wypowiedź ministra Zbigniewa Ziobro który stwierdził, że będą bardzo głębokie zmiany. Można więc to tak interpretować, że minister chce wcześniej unieszkodliwić Krajową Radę Sądownictwa, żeby nie krytykowała tych jego projektów – mówił.
Rzecznik KRS obawia się też, że kolejny atak rządzącej większości będzie skierowany na Sąd Najwyższy. – Jeśli nie obronimy Trybunału Konstytucyjnego to jedyną ostoją interpretowania przepisów zgodnie z konstytucją będzie Sąd najwyższy. Bardzo realne więc jest, że PiS pójdzie drogą Węgier, gdzie Sąd Najwyższy został osłabiony fortelem polegającym na obniżeniu wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku. W naszym Sądzie Najwyższym pracują osoby o wielkim autorytecie, ale też o słusznym wieku. Można więc tak skonstruować ustawę, żeby jednego dnia wymienić dwie trzecie składu. A kandydatów na sędziów wskazuje Krajowa Rada Sądownictwa. Jeśli więc wcześniej odpowiednio „zreformuje się” KRS, to wkrótce możemy też mieć zupełnie inny Sąd Najwyższy – mówi sędzia Waldemar Żurek. 

Czytaj: KRS: ograniczenie naszych kompetencji będzie sprzeczne z konstytucją>>