ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Resort nauki chce ułatwić komercjalizację badań

Uwłaszczenie naukowców, dające prawa własności intelektualnej do wyników przeprowadzonych badań, to tylko jeden element, wycinek całego procesu komercjalizacji bezpośredniej i pośredniej - twierdzi minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska.

Opinę taką minister przedstawiła podczas zorganizowanego w Katowicach Europejskiego Kongresu Gospodarczego zapowidajć jednoczesnie, że rząd traktuje innowacyjność nauki i gospodarki jako zadanie priorytetowe.
Minister nauki i szkolnictwa wyższego wzięła udział w panelu „Innowacyjność, badania i rozwój”. Wskazała, że rok 2020 będzie ważną datą, ponieważ skończy się ogromny budżet europejski m.in. na badania i innowacje. „Wydaje się, że najważniejsze o czym musimy myśleć, to nie tylko jak pobudzić innowacje, ale jak ustanowić pewne mechanizmy i zmienić pewne postawy, bo może taki budżet już się nie powtórzy, może już nie będziemy mieli tyle środków na te właśnie cele, a teraz chodzi o to, żeby nie tylko wydawać i rozdawać (...), ale chodzi o to, żeby dobrze wydawać, tworzyć trwałe podstawy i postawy innowacyjności w Polsce” – powiedziała minister.

Nie tylko uwłaszczenie
Odnosząc się do rozwiązań prawnych, zaznaczyła, że „dotychczas dużo nadziei" pokładano w tzw. uwłaszczeniu naukowców. "Myślę, że na problem motywowania naukowców trzeba spojrzeć dużo szerzej, wprowadzać również rozwiązania prawne, które ułatwiają komercjalizację. Uwłaszczenie naukowców jest tylko jednym elementem, wycinkiem całego procesu komercjalizacji bezpośredniej i pośredniej” - powiedziała.
Komercjalizacja badań jest pojęciem szerokim i oznacza działania związane z wdrożeniem wynalazku w gospodarce. Propozycja usprawnienia komercjalizacji badań - jak powiedziała Kolarska-Bobińska - niedawno wpłynęła do Sejmu jako kolejna poprawka do projektu nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i będzie za dwa tygodnie omawiana w sejmowej podkomisji stałej ds. nauki i szkolnictwa wyższego.
Jak informuje MNiSW, poprawka przewiduje dwie możliwości: gdy uczelnia nie będzie zainteresowana wynikami badań naukowca, to zrzeknie się swoich praw, a on sam zdecyduje o przyszłości wynalazku (jednak w umowie pomiędzy stronami będzie gwarancja, że uczelnia uzyska 25 proc. dochodów z przyszłej komercjalizacji); jeśli uczelnia będzie chciała mieć udział we wdrożeniu wynalazku, będzie musiała wynalazcy zapłacić 5-krotność minimalnej pensji jednorazowo oraz zagwarantować mu min. 50 proc. dochodu z przyszłej komercjalizacji. "Idea jest taka, że naukowiec, który ma jakiś pomysł i zakończy proces badawczy musi zgłosić uczelni, że osiągnął pewne efekty i teraz mają oni pół roku czasu na decyzje" - powiedziała PAP minister.
Drugim rozwiązaniem, o którym myśli MNiSW, są „konsolidacje uczelni, różnych wydziałów”, co ma przeciwdziałać "rozdrobnieniu”, gdyż - jak powiedziała minister - tylko „mobilizacja do współpracy, łączenia się" będzie ułatwiała uczelniom i naukowcom tworzenie konsorcjów i staranie się o „duże pieniądze europejskie”.
Trzecim krokiem, który MNiSW podejmuje jest – jak wskazała minister – „odformalizowanie”. „Pracujemy nad zmianą oceny wyższych uczelni tak, aby innowacyjność, kreatywność występowania o granty i polskie i europejskie włączyć w system ocen” – dodała.
Podkreśliła, że MNiSW wraz z Narodowym Centrum Nauki i Narodowym Centrum Badań i Rozwoju zastanawiają się nad rozwiązaniami, które mają wzmocnić współpracę między biznesem i nauką, by „przezwyciężyć bariery i nieufność”. Podkreśliła, że rząd traktuje innowacyjność „jako absolutnie zadanie priorytetowe i najważniejsze”. (ks/pap)

Polecamy książki prawnicze