LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prywatne stowarzyszenia skarżą firmy za niedozwolone klauzule

Walczące "w obronie konsumentów" organizacje wynajdują niedozwolone zapisy w umowach sklepów, tłumaczy, biur podróży. Pozywają je do sądu. Ugoda kosztuje 360 zł plus VAT.

Pani Bożena prowadzi w Warszawie małe biuro turystyczne. Do sądu pozwało ją Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Praw Konsumentów. Ściągnęło ze strony biura tzw. warunki uczestnictwa w wycieczkach. To spis praw i obowiązków klienta i biura. Spis pani Bożeny zawiera błędy i klauzule, których w umowach stosować nie można. Potwierdził to prawnik, którego wynajęła. Trzy felerne punkty poprawiła od razu i wysłała do sądu. Chodziło m.in. o za krótki, siedmiodniowy, termin na wnoszenie reklamacji czy zbyt wysokie kary za wycofanie się z wycieczki. Bożena przegra, zapłaci ponad 25 tys. zł. Ale może też wycofać trzy już wniesione. Warunek? Zmiana warunków uczestnictwa. I zwrot kosztów. Ile? 360 zł + VAT za każdy już wniesiony pozew, czyli ponad tysiąc.
- Ale kto to jest w ogóle to stowarzyszenie? Mają panowie jakiś namiar? - pyta pan Paweł z Wałbrzycha, który obok pracy na etacie prowadzi niewielką firmę dostarczającą internet. Mimo że sąd skazał go już dwukrotnie na wniosek OSNROPK, do dziś nie wie nic na temat stowarzyszenia. - Nie mają strony internetowej, numeru telefonu, w sieci nie ma o nich żadnych informacji. Chciałbym się z nimi skontaktować i zapytać, dlaczego w ogóle mnie pozwali. Dowiedział się o tym, dopiero gdy dostał pocztą wyrok.
Co na to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów? - Taka działalność nie jest zabroniona. W tej chwili jedyna rada dla przedsiębiorców to analiza oferowanych konsumentom umów pod względem zgodności z obowiązującym prawem - twierdzi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.
Więcej >>>Gazeta Wyborcza

Polecamy książki prawnicze