LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prokuratorzy nadużywają zwolnień chorobowych

Prokuratorzy idą na zwolnienie lekarskie średnio dwa razy częściej niż inni pracownicy. W tym czasie dostają 100, a nie 80 proc. pensji. Prokuratorzy chorują średnio 25 dni w roku. To statystyki nieoficjalne, ponieważ w prokuraturze nie gromadzi się i nie analizuje takich danych. Resort sprawiedliwości zamierza to zmienić.

Rząd likwiduje pełnopłatne zwolnienia lekarskie służb mundurowych, przyjął już projekt założeń ustawy w tej sprawie. Przyczyną zmian były analizy, z których wynikało, że każdego dnia chorych jest 7 tys. ze 100 tys. policjantów. Nie sprawdzono jednak, jak często zapada na zdrowiu 6776 polskich prokuratorów. – Nie mamy danych, pracodawcami prokuratorów są szefowie poszczególnych jednostek i tam trzeba szukać informacji – odpowiedział nam rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk. Dziennikarze "Dziennika Gazeta Prawna" spytali więc o te dane w prokuraturach apelacyjnych i okręgowych. Wyszła im statystyka, jak na wstępie.
– Korzystanie przez prokuratorów z przywileju pełnopłatnych zwolnień powinno stać się przedmiotem analizy prokuratora generalnego – komentuje minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. A prokurator generalny Andrzej Seremet dodaje, że zwrócił się do szefów prokuratur, by korzystali z możliwości kontroli zwolnień przez ZUS.
– Przywilej pełnopłatnego zwolnienia to rekompensata np. za brak nadgodzin, nienormowany czas pracy. Niestety, jest nadużywany w niektórych jednostkach – przyznaje rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk. Podobnego zdania jest Edward Zalewski, były prokurator krajowy, a dziś szef rady prokuratorów: – Problem istnieje. Tylko że nie wiem, czy obniżenie świadczenia do 80 procent go zlikwiduje – mówi.
Takiej wątpliwości nie mają specjaliści: – To oczywiste, że wyższy poziom kompensacji pensji przekłada się na długotrwałość zwolnień – mówi Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Polecamy książki prawnicze