NOWOŚĆ LEX Cyberbezpieczeństwo Twoja tarcza w cyfrowym świecie!
Zmień język strony
Prawo.pl

Sprawniej kosztem biegłego? Odmowę wydania opinii trzeba będzie udokumentować

Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza ukrócić odmowy wydawania przez biegłych opinii. W projekcie ustawy ich dotyczącej zaproponowało, by taka odmowa nie była możliwa, chyba że biegły wykaże np. brak kompetencji, brak możliwości badawczych lub udokumentuje obciążenie innymi ekspertyzami. Biegli alarmują, że ten ostatni bezpiecznik będzie martwy, bo sąd postawiony pod ścianą z powodu braku specjalisty i tak opinii będzie wymagał.

paragraf ksiazki lupa
Źródło: iStock

W kwietniu br. do opiniowania trafił wyczekiwany przez biegłych projekt ich ustawy. Prace nad nim przedłużały się m.in. ze względu na to, jak miała być uregulowana kwestia wynagrodzenia. Ostatecznie zapisano, że będzie ono obliczane według stawki wynagrodzenia za godzinę pracy albo według taryfy zryczałtowanej określonej dla poszczególnych kategorii biegłych ze względu na dziedzinę i specjalność. Ile mają one wynosić, minister określi w rozporządzeniu. Regulacja zakłada m.in. utworzenie niezależnej instytucji – Państwowej Komisji Certyfikacyjnej Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących, w skład której wejdzie 15 członków z pięcioletnią kadencją. Ten organ ma przede wszystkim organizować proces weryfikacji kandydatów na biegłych sądowych i instytucji opiniujących oraz biegłych sądowych i instytucji opiniujących ubiegających się o przyznanie certyfikatu (taki certyfikat ma mieć bowiem pięć lat ważności). Określone są też m.in. kryteria, jakie ma spełniać biegły, a także jego obowiązki. Jeden z nich już budzi sporo emocji, bo dotyczy wydawania opinii.

Czytaj: Chcesz zostać biegłym? Jest projekt regulujący procedurę>>

Dr Konopka: Certyfikacja i wynagradzanie największymi wyzwaniami dla ustawy o biegłych>>

W tym roku ma być projekt nowej ustawy o biegłych>> 

Prof. Tomaszewski: Ustawa o biegłych bardzo potrzebna>> 

Biegły ma za dużo pracy? Będzie musiał udowodnić

Chodzi konkretnie o projektowany art. 69 ustawy o biegłych sądowych, który wprowadza zasadę, że biegły sądowy lub instytucja opiniująca nie będą mogły odmówić wydania opinii zleconej przez organ prowadzący postępowanie, z wyjątkiem określonych sytuacji. Takie „furtki” zaproponowano cztery: zlecenie wykracza poza kompetencje biegłego sądowego lub instytucji opiniującej, co zostanie uzasadnione; dowodu nie da się przeprowadzić ze względu na współczesne możliwości badawcze; biegły sądowy lub instytucja opiniująca udokumentuje obciążenie innymi ekspertyzami; proponowane przez zleceniodawcę wynagrodzenie odbiega na niekorzyść od wynagrodzenia obliczonego zgodnie z regułami ustawowymi.

W uzasadnieniu wskazano jedynie, że przykładowo obciążenie innymi ekspertyzami będzie musiało zostać udokumentowane, a brak kompetencji – uzasadniony. Biegli już wskazują, że takie podejście autorów projektu może skutecznie zniechęcić, szczególnie osoby zajmujące się wąską specjalizacją, do wydawania opinii. – Nie damy się zmuszać do niewolniczej pracy – podkreślają rozmówcy Prawo.pl.

Czytaj też w LEX: Tomaszewski Tadeusz, Krótka historia długich przygotowań projektów ustawy o biegłych sądowych >

Dobrymi chęciami piekło biegłego brukowane?

Lek. med. Paweł Blicharz, biegły sądowy z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej przy Sądzie Okręgowym w Tarnowie, zwraca uwagę w rozmowie z Prawo.pl, że projekt sam w sobie ma dwa cele. Jeden to zwiększenie rzetelności w zakresie przygotowywania opinii, drugi to zwiększenie sprawności, czyli przyspieszenie ich wydawania.

 Pierwszy cel ma zostać uzyskany poprzez stworzenie systemu certyfikacji i kontroli biegłych. I oczywiście są tutaj zastrzeżenia ze strony prokuratury, bo idea jest taka, że skoro rzetelność opinii ma być większa, to procedura kontrolna, nadzór, ma obejmować także jej przygotowywanie. Czyli przykładowo prokurator zasięga mojej opinii w danej, nierozstrzygniętej sprawie, a instytucja nadzorująca pracę biegłych ma dostęp do dokumentacji w celu skontrolowania, jak moja praca przebiega. Z mojego punktu widzenia przedłuży to wydawanie opinii, gdy ja w trakcie jej sporządzania będę przesyłać dokumentację do instytucji sprawdzającej. A niezależnie budzi moje wątpliwości dostępność akt sprawy dla członków instytucji niebędącej sądem ani prokuraturą. Natomiast to, co budzi moje zastrzeżenia, to pomysł na usprawnienie wydawania opinii – mówi biegły.

Przywołuje przy tym właśnie projektowany art. 69. 

 Zamysł jest taki, że MS chce przyspieszyć wydawanie opinii, zwiększając obciążenie tych biegłych sądowych, których ma obecnie. A to nic nie da. Biegli pracują tyle, ile mogą i ile chcą, pracują dobrowolnie, łącząc opiniowanie z wykonywaniem swojego zawodu. I oczywiście nie wszyscy biegli, tak jak ja, są biegłymi w rzadkim obszarze, ale moim zdaniem nie może być tak, że biegły nie ma realnej możliwości odmówienia przyjęcia kolejnej opinii. Ja przykładowo mam kalendarz wypełniony na kolejne dwa lata – mówi.

Multidyscyplinarne podejście w ekspertyzie sądowo-psychiatrycznej - czytaj w LEX >

Do propozycji biegli odnoszą się także w swoich opiniach do projektu ustawy. Dr inż. arch. Mateusz Budziakowski, biegły sądowy przy Sądzie Okręgowym w Krakowie, podkreśla, że przepis ten wymaga doprecyzowania w co najmniej dwóch istotnych aspektach.

- Po pierwsze, brak jest regulacji dotyczącej konfliktu interesów. Należy rozważyć wprowadzenie wyraźnej podstawy odmowy sporządzenia opinii w przypadku istnienia powiązań mogących podważać bezstronność biegłego. Po drugie, projekt nie uwzględnia problemu zakresu terytorialnego wykonywania obowiązków przez biegłego. Wprowadzenie ogólnopolskiego rejestru może skutkować nadmiernym obciążeniem biegłych obowiązkiem osobistego stawiennictwa w odległych jednostkach. W przypadku braku odrębnej regulacji w tym zakresie zasadne jest rozważenie wprowadzenia dodatkowej przesłanki odmowy, odnoszącej się do znacznej odległości organu prowadzącego postępowanie – pisze i proponuje taki zapis, czyli rozszerzenie regulacji o dodatkową przesłankę odmowy: organ prowadzący postępowanie znajduje się poza obszarem apelacji biegłego.

 

Także Patrycja Kowalska, biegły psycholog sądowy, m.in. specjalista ds. kryminologii i kryminalistyki, pisze o braku elastyczności w odmowie wydania opinii w projektowanym rozwiązaniu.

 Ustawa ogranicza możliwość odmowy wydania opinii wyłącznie do czterech sytuacji, co może naruszać autonomię biegłego psychologa sądowego. Psycholog sądowy może mieć poważne wątpliwości etyczne co do prowadzenia opinii (np. w przypadku konfliktu interesów, ryzyka naruszenia praw człowieka, zlecenia sprzecznego z zasadami etyki zawodowej), które nie mieszczą się w czterech określonych przesłankach. Obowiązek wykonania opinii mimo wątpliwości etycznych może prowadzić do sytuacji konfliktowych, a nawet odpowiedzialności zawodowej lub prawnej biegłego - wskazuje.

Dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu językoznawstwa w sprawach karnych - analiza orzecznictwa sądów - czytaj w LEX >

Więcej opinii do sporządzenia ich jakości nie służy?

Jacek Kudła, biegły z zakresu czynności operacyjno-śledczych, również ma pewne wątpliwości, choć w jego ocenie norma prawna przepisu art. 69 ustawy o biegłych sądowych i instytucjach opiniujących jest skonstruowana, co do zasady, prawidłowo – jak zaznacza – „nie tylko w znaczeniu prawnym, ale również praktycznym”. Nasz rozmówca wskazuje, że organ procesowy tak czy inaczej nie powinien przymuszać biegłego do wykonania ekspertyzy i sporządzenia, a potem wydania na jej podstawie opinii wraz z uzasadnieniem.

 Jednak gdy organ procesowy zobowiąże biegłego sądowego ex officio do wykonania zleconej mu pracy, a biegły z różnych powodów wykonać jej nie może, to powinien się powołać merytorycznie (prawnie) na wyżej wymieniony przepis, tj. art. 69 u.b.s.i.o. Pozostaje jednak pytanie, czy przedmiotowy przepis prawa określa expressis verbis wyłączenie biegłego sądowego ze sporządzenia opinii w innych, niewymienionych w projekcie ustawy przypadkach. Biorąc pod uwagę technikę prawodawczą, to co do zasady tak, bowiem ustawa nie powinna normować treści szczegółowych - zaznacza.

Dowód z opinii biegłego w sprawach medycznych w postępowaniu cywilnym - czytaj w LEX >

Odnosząc się bezpośrednio do przesłanki przeciążenia pracą, zwraca uwagę, że jest ona często przywoływana przez biegłych, więc w jego ocenie dobrze, że została w tym przepisie wskazana. 

 Cóż to za opinia, do której sporządzenia biegły został przymuszony i to jeszcze w warunkach ograniczeń czasowych. W mojej ocenie naraża to biegłego na sporządzenie opinii nierzetelnej i obarczonej błędami, czyli wadliwej. Bowiem zwykły czynnik ludzki wiążący się z brakiem czasu biegłego ma i powinien mieć znaczenie dla organu procesowego podejmującego decyzję o wyznaczeniu biegłego do sporządzenia i wydania opinii – podsumowuje.

Opinia biegłego jako przedmiot prawa do informacji publicznej w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych - czytaj w LEX >

Jak zwiększyć liczbę biegłych?

Tu propozycje ma lek. med. Paweł Blicharz. – Jeżeli sądownictwo i prokuratura są państwowe, to w ten sposób powinno się też znaleźć dodatkowych biegłych. Mamy państwowe uczelnie różnych typów, nie tylko medyczne, na których jest wielu znakomitych specjalistów. Co stoi na przeszkodzie, by wprowadzić przepis, zgodnie z którym każda taka uczelnia co roku wyznacza jednego specjalistę, który będzie, można powiedzieć, dyżurnie sporządzać opinie, gdy biegli sądowi z danej specjalizacji nie będą mogli już przyjąć do opracowania kolejnych? Uczelnie są w całym kraju. Przykładowo Sąd Okręgowy w Katowicach, w sytuacji gdy z powodu braku czasu odmówię sporządzenia opinii, będzie mógł wystąpić do takiej uczelni, by przygotował ją wyznaczony na dany rok pracownik – mówi.

I dodaje, że taka funkcja byłaby roczna, a to po to, by nie zmuszać nikogo do przygotowywania opinii w nieskończoność.

Czy biegły sądowy jest osobą pełniącą funkcję publiczną w rozumieniu art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej? - czytaj w LEX >

 Rozumiem, że nie każdy chce być biegłym sądowym. Ale powtarzam: takie rozwiązanie skutecznie odciążyłoby system, zapewniło specjalistów i usprawniło postępowania. Oczywiście nie zawsze sprawdziłyby się uczelnie, czasem biegłych musiałyby wyznaczać cechy zawodowe, np. jeśli chodziłoby o opinie biegłego kominiarza czy ślusarza. Oczywiście takie osoby musiałyby przejść szkolenie dla biegłych, spełniać wymogi formalne, tak by nie było zastrzeżeń do ich metodologii. Natomiast nie mam wątpliwości, że projektowana ustawa niczego nie zmieni, nie pomogą też zachęty finansowe. Jeśli biegły jest obciążony, to nie będzie w stanie wziąć na siebie dodatkowych opinii – podsumowuje.

Jak zaznacza, nie jest to też całkowicie nowe rozwiązanie.

 Już teraz jest możliwość powoływania biegłego ad hoc, czyli dowolnej osoby, która posiada wykształcenie lub wiedzę i umiejętności z danej dziedziny, co do której organ powołujący nie ma wątpliwości, że ma kompetencje, by ocenić daną sprawę. I powołuje się ją wyjątkowo do danego zagadnienia. Czyli jest furtka, by sięgać po specjalistów, którzy nie są na co dzień biegłymi – podsumowuje biegły.

Czytaj też w LEX: Ewolucja metod i narzędzi wykorzystywanych przy tworzeniu portretów pamięciowych – od metody rysunkowej do komputerowej (EFIT6) >

 

Polecamy książki prawnicze