Deklarację taką złożył we wtorek po Radzie ds. Ogólnych, czyli posiedzniu unijnych ministrów ds. europejskich, poświęconej sytuacji w Polsce oraz na Węgrzech w kontekście praworządności.

- Dziś na podstawie obszernego sprawozdania Komisji Europejskiej w sprawie sytuacji na Węgrzech i w Polsce odnotowaliśmy, że dalej nie ma warunków do tego, żeby zakończyć procedurę z art 7., dlatego musi być ona kontynuowana - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Roth.

Czytaj: PE: Zdecydowane poparcie dla krytyki naruszania praworządności w Polsce>>
 

Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas posiedzenia Rady Komisja przedstawiła krytyczny raport dotyczący sytuacji w sferze praworządności w Polsce. Za problematyczną uznano w nim sytuację w sądownictwie, zwłaszcza ustawę w sprawie dyscyplinowania sędziów. Niepokój Komisji budzą też kolejne zmiany zapowiedziane przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. - Jest wciąż wiele problemów, które powodują niepokój - mówił na konferencji prasowej wiceprzewodniczący KE Marosz Szefczovicz.

 


Przedstawiciele Komisji Europejskiej podkreślali podczas posiedzenia Rady, że procedura ta daje okazję do prowadzenia dialogu z polskimi władzami i zgodziły się z tym wypowiadające się kraje członkowskie. Jak poinformowano po posiedzeniu, w dyskusji w tej sprawie wzięło udział kilka państw: Holandia, która wypowiadała się również w imieniu Belgii i Luksemburga, a ponadto Dania, Francja, Finlandia, Szwecja, Włochy i Hiszpania. Według informatorów cytowanych przez PAP, kraje te wskazywały na konieczność ochrony praworządności.

Według tego źródła, w otwartej części Rady ds. Ogólnych, która była poświęcona unijnemu budżetowi i funduszowi odbudowy mniej więcej te same kraje z Holandią na czele żądały silnego mechanizmu, wiążącego dostęp do środków unijnych z praworządnością. Niemiecka prezydencka ma przedstawić projekt jeszcze w tym miesiącu. - Na podstawie wniosków z Rady Europejskiej musimy mieć coś, coś co przynosi efekty i działa w praktyce; mechanizm, w ramach którego na końcu, po propozycji KE, Rada będzie mogła zdecydować o obcięciu funduszy tym krajom, które łamią zasady praworządności - powiedział Michael Roth.