Problem indywidualnie dotyczy byłych szefów CBA, w tym obecnego ministra spraw wewnętrznych. Prezydent Andrzej Duda w listopadzie 2015 r. ułaskawił Mariusza Kamińskiego i jego trzech współpracowników przed rozpoznaniem w ich sprawie apelacji przez sąd II instancji.

Tło karne problemu

W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji b. szefa CBA Kamińskiego i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA) na 3 lata więzienia, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas "afery gruntowej" w 2007 r.

Czytaj: Prezydent ułaskawił b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego>>

Na kary po 2,5 roku skazano dwóch innych byłych członków kierownictwa CBA. Zanim sąd okręgowy zbadał ich apelację, w listopadzie 2015 r. prezydent Andrzej Duda ułaskawił wszystkich, i jak mówił odciążył wymiar sprawiedliwości.

W marcu 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok sądu rejonowego i wobec aktu łaski prawomocnie umorzył sprawę. Od tego kasacje do SN złożyli oskarżyciele posiłkowi. Postępowanie kasacyjne zostało jednak w sierpniu 2017 zawieszone 1 sierpnia 2017 r. I czeka do dzisiaj na rozstrzygnięcie sprawy w Trybunale Konstytucyjnym. A Trybunał nawet nie wyznaczył terminu dla tej sprawy. Dwa razy odraczał terminy. Skąd ta opieszałość?

 

Problem rozstrzygnięty?

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska uznała, że problem prawny został rozstrzygnięty 17 lipca 2018 r. (K 9/17).  Trybunał wówczas orzekł na wniosek Prokuratora Generalnego, że nieuwzględnienie w przepisach aktu łaski, jako powodu niedopuszczalności dalszego prowadzenia sprawy karnej, jest niekonstytucyjne i wobec tego prezydent może skorzystać z prawa łaski przed prawomocnym skazaniem ułaskawianej osoby.

Czytaj w LEX: Boch Błażej, Prawo łaski w prawie polskim. Uwagi de lege lata i postulaty de lege ferenda >

- Oczekiwanie, że z powodu pojedynczej sprawy skorzystania przez prezydenta z prawa łaski Trybunał ograniczy prerogatywę prezydencką, należy uznać za bezpodstawne - podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Grzegorz Jędrejek.

Czytaj w LEX: Kulesza Jan, Prawo łaski w świetle Konstytucji. Glosa do wyroku TK z dnia 17 lipca 2018 r., K 9/17 >

Od tego orzeczenia złożył zdanie odrębne sędzia Leon Kieres: - Prawo łaski nie może polegać na ingerencji w niezakończone jeszcze prawomocnie postępowanie, bo naruszałoby to wskazane wyżej "jądro kompetencyjne" władzy sądowniczej - stwierdził uzasadniając swój pogląd. Prof. Kieres zwrócił też uwagę na niekorzystna sytuacje pokrzywdzonych w wypadku abolicji indywidualnej: 

 Abolicja indywidualna mogłaby także w bardzo istotny sposób ograniczać prawa pokrzywdzonego, w tym zwłaszcza pokrzywdzonego działającego jako oskarżyciel prywatny. Prawomocny wyrok skazujący umożliwia orzeczenie na rzecz pokrzywdzonego obowiązku naprawienia szkody i krzywdy wyrządzonej przestępstwem lub nawiązki ( art. 415 § 1 k.p.k.), a gdy są one niewystarczające, jest także prejudykatem do ubiegania się o odszkodowanie na drodze cywilnej - zaznaczył prof. Kieres.

- Brak wyroku skazującego nie tylko pozbawiałby te osoby satysfakcji moralnej, ale także zamykałby niektórym pokrzywdzonym drogę do uzyskania rekompensaty za uszczerbek wyrządzony przestępstwem, któremu państwo nie zapobiegło - dodał.

Czytaj w LEX: Florczak-Wątor Monika, Abolicja indywidualna a prawo łaski Prezydenta. Glosa do wyroku TK z dnia 17 lipca 2018 r., K 9/17 >

Natomiast według prezes Przyłębskiej, Sąd Najwyższy powinien po 17 lipca 2018 r. sprawę umorzyć.

Czytaj: 
TK: Prezydent mógł ułaskawić przed zakończeniem postępowania>>

TK: Niekonstytucyjne przepisy o kasacjach w sprawie prawa łaski>>

Z tym poglądem nie zgadza się większość prawników. Zdaniem sędziego TK w stanie spoczynku Ewy Łętowskiej, Sąd Najwyższy "nie jest związany" uzasadnieniem wyroku Trybunału. M.in dlatego, że dotyczy on abolicji, a nie prawa łaski.

Z kolei dr Mikołaj Małecki z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego twierdzi, że sprawa z wniosku Prokuratora Generalnego dotyczyła przepisu o zastosowaniu prawa łaski, natomiast marszałkowi Kuchcińskiego chodziło o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego.

- Trybunał opowiedział się za stosowaniem przez prezydenta abolicji indywidualnej, a nie kompetencją do stosowania prawa łaski. To są dwie niezależne od siebie merytoryczne sprawy - dodaje dr Małecki.  I mówi, że intencją Trybunału było, żeby wreszcie sprawę Kamińskiego rozstrzygnąć i może się wydawać, że zagadnienie jest wyjaśnione.  - Z prawniczego punktu widzenia mieliśmy jednak do czynienia z rozstrzygnięciem indywidualnej abolicji - podkreśla.

Czytaj w LEX: Ziobro Aldona, Ułaskawienie a abolicja indywidualna (rozważania prawne w świetle postanowienia Prezydenta RP w sprawie ułaskawienia osoby nieprawomocnie skazanej)  >

Wcześniej SN podjął uchwałę

Warto zaznaczyć, że wniosek Zbigniewa Ziobry do TK był poprzedzony uchwałą siedmiu sędziów Izby karnej SN z 31 maja 2017 r. , w której jasno powiedziano, iż prawo łaski może być realizowane wyłącznie wobec osób, których winę stwierdzono prawomocnym wyrokiem sądu.

W uzasadnieniu uchwały sędziowie podkreślili, że zastosowanie prawa łaski w postaci abolicji przed wydaniem prawomocnego wyroku to naruszenie zasad:

  • dwuinstancyjności postępowania,
  • wyłączności sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości,
  • trójpodziału władzy,
  • domniemania niewinności oraz
  • prawa do sądu.

Czytaj w LEX: Wiszowaty Marcin M., Prawo łaski Prezydenta III RP jako realizacja funkcji przedstawiciela suwerennego narodu oraz strażnika bezpieczeństwa państwa. Uwagi po uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2017 r. (sygn. akt I KZP 4/17)  >

Gdy pełnomocnicy pokrzywdzonych w sprawie Kamińskiego chcieli "odwiesić" sprawę w SN, to sąd odpowiedział negatywnie: „wszczęcie przed Trybunałem postępowania w sprawie rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny”.
Dlatego Izba Karna czeka nadal na rozstrzygnięcie wniosku do TK sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sądem Najwyższym. Choć nawet sędzia sprawozdawca Piotr Mirek nie uważa, że taki spór kompetencyjny istnieje.

- Decyzja o zmianie istniejącego stanu rzeczy nie jest uzależniona od Sądu Najwyższego, bo stan zawieszenia postępowania, tak jak powstał z mocy prawa, to z mocy prawa ustanie z chwilą zakończenia tego z postępowań, które spowodowało skutek zawieszenia - wyjaśnia Piotr Mirek.

Czytaj: SN czeka na rozstrzygnięcie przez Trybunał sporu kompetencyjnego w sprawie b. szefów CBA>>
 

Sygnatura akt  Kpt 1/17, wniosek Marszałka Sejmu z 8 czerwca 2017