LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prawnik dla każdego?

Osiem lat podstawówki. Cztery liceum. Pięć na studiach prawniczych. Trzy lata aplikacji prokuratorskiej. Ale 34-letni Wojciech Gajos nadal nie może reprezentować przed sądem swoich klientów - pisze Gazeta Wyborcza.

Wpierw półtora roku czekał na etat w prokuraturze. Nie było miejsc. Gajos złożył wniosek o wpis na listę adwokatów w Katowicach. - Za pierwszym razem powiedzieli, że mnie nie przyjmą, bo sobie nie poradzę w zawodzie. Za drugim, gdy przyszedłem w pomarańczowej podkoszulce pod marynarką, stwierdzili, że się nie nadaję, bo nie mam "nieskazitelnego charakteru" - wylicza ponuro Gajos. Starał się więc o przyjęcie do radców prawnych. Naczelny Sąd Administracyjny w zeszłym roku orzekł, że radcy mają go przyjąć. I co? - Zaczął się cyrk. Nie ma mnie kto wpisać na listę radców. Izba w Katowicach stwierdziła, że "wyłączają się" od podjęcia decyzji o wpisie. Mogą to zrobić. I nie muszą się tłumaczyć - rozkłada ręce Gajos. - Ukończyłem aplikację prokuratorską i zdałem egzamin prokuratorski, a nie mogę reprezentować nawet babci, której spółdzielnia o 30 złotych zawyżyła czynsz. Bo nie należę do korporacji - czytamy w Gazecie.

- W takiej sytuacji są setki osób, którym odmówiono wpisu na listy radców i adwokatów. I tysiące młodych prawników, którzy ukończyli studia prawnicze i nie mają aplikacji, bo - jak twierdzą - prawniczy beton, jak tylko może, broni dostępu do zawodu. Stowarzyszenie Doradców Prawnych, do którego należy Gajos, zainteresowało sprawą sejmową komisję "Przyjazne państwo", która opracowała projekt ustawy. Zgodnie z nią przed sądem oprócz adwokata bądź radcy ludzi mogłyby reprezentować również osoby mające tytuł magistra prawa. Liczba prawników mogących występować na sali sądowej wzrosłaby nagle z 40 tys. do 240 tys.! -pisze Gazeta Wyborcza.

- To będzie rewolucja! - entuzjazmuje się Mirosław Sekuła, szef komisji "Przyjazne państwo". Magistrzy mogliby występować jednak tylko w prostych sprawach cywilnych i administracyjnych. Chodzi o spadki, konflikty z urzędami, sąsiadami itp. - W tych sprawach każdy błąd w sztuce prawnika może być w 100 proc. naprawiony przez wypłatę ubezpieczenia z polisy OC, która byłaby obowiązkowa - argumentuje komisja. (...) Projektem ustawy pozwalającej magistrom występować przed sądem we wrześniu zajmie się komisja ustawodawcza - 27 posłów, w tym czterech radców, dwóch adwokatów, jeden profesor i... 11 magistrów prawa. Ta komisja zdecyduje, czy wyrzucić go do kosza, czy pracować dalej.

(Źródło:GW/KW)
Autor:

Polecamy książki prawnicze