Projekt gazety i prawników przewiduje, m.in. wprowadzenie obowiązku wskazania w uzasadnieniu decyzji, jakie były rozważane wykładnie zastosowanych przepisów oraz wprowadzenie obowiązku,  a także wprowadzenie obowiązku wyboru takiej wykładni przepisów, która najpełniej chroni prawa i wolności obywatelskie.  Nad propozycjami zapisów pracują prawnicy z kancelarii Salans oraz Chałas i Wspólnicy. - Zaproponujemy i uzasadnimy takie rozwiązania, które uszczelnią i ulepszą istniejący już projekt poselski - mówi Wojciech Kozłowski, partner w kancelarii Salans. Według Jarosława Chałasa, partnera w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy, celem prawników jest opracowanie takiego projektu, który nie będzie kontrowersyjny politycznie i dlatego będzie miał szanse na uchwalenie. Celem akcji jest zmobilizowanie posłów do uchwalenia porządnej ustawy skłaniającej urzędników do lepszej pracy. Projekt poselski autorstwa PO od prawie roku zalega w sejmowej podkomisj.

Od kilku miesięcy Puls Biznesu prowadzi obywatelską akcję, której celem jest zmobilizowanie posłów do uchwalenia ustawy o finansowej odpowiedzialności urzędników za bezprawne decyzje. Projekt takiej ustawy (autorstwa PO) od dawna leży w Sejmie, lecz nic się z nim nie dzieje. Specjalna sejmowa podkomisja od roku nad nim deliberuje, lecz efektów jak nie było, tak nie ma. Redakcja PB opracowała więc projekt ustawy o transparentności decyzji administracyjnych, który jest uzupełnieniem projektu PO. Jednym z jego celów jest łatwe i szybkie zidentyfikowanie urzędników biorących udział w wydaniu felernej decyzji. - Proponujemy wprowadzenie tzw. metryki, dzięki której nawet po upływie długiego czasu będzie można precyzyjnie ustalić urzędników uczestniczących w przygotowaniu decyzji i w jaki sposób wpływali na jej treść. Metryka pozwoli wskazać, kto i dlaczego wydał niezgodną z prawem decyzję wyjaśnia Wojciech Kozłowski, partner w kancelarii SALANS. Urzędnik winny rażącego złamania prawa będzie wskazywany przez prokuratora, jeśli skarb państwa zostanie obciążony wypłatą odszkodowania na rzecz poszkodowanej firmy lub obywatela. PO chce, aby kara sięgnęła nawet 40 tys. zł. - Powszechną praktyką urzędników jest wydawanie decyzji najmniej korzystnych dla firm i obywateli. Dlatego w naszym projekcie zapisaliśmy, że w sytuacji, gdy istnieje kilka wykładni przepisów, urzędnicy będą musieli wydawać decyzje opierając się na wykładni najbardziej realizującej prawa obywatelskie tłumaczy w Pulsie Biznesu prawnik Jarosław Chałas. Komisja PP poprosiła o zaopiniowanie projektu resorty finansów i spraw wewnętrznych oraz organizacje biznesowe.

(Źródło: PB/KW/PP)