Nowość dla adwokatów Cyfrowa Kancelaria Aplikacja do zarządzania kancelarią od Naczelnej Rady Adwokackiej  i Wolters Kluwer
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Mała szkodliwość czynu, ale postępowanie dyscyplinarne konieczne

Jeśli adwokat naruszy zasady etyki, ale będzie to czyn małej wagi, dostanie upomnienie dziekańskie. U radcy prawnego będzie to ostrzeżenie dziekańskie, w policji rozmowa dyscyplinująca, na uczelni upomnienie rektora, które kończą sprawę. A u biegłych rewidentów musi zostać przeprowadzone pełne postępowanie dyscyplinarne. Samorząd tego zawodu zaufania publicznego zabiega, w ramach rządowych konsultacji deregulacyjnych, o uproszczenie tej procedury.

prawnik
Źródło: iStock

Jak podkreśla Polska Izba Biegłych Rewidentów, jest to postulat dotyczący proporcjonalności systemu odpowiedzialności. - Obecne regulacje nakładają na organy nadzoru obowiązki związane z prowadzeniem postępowań również w sytuacjach, w których już na etapie ustalenia naruszenia wiadomo, że jego znaczenie jest niewielkie i organ może ostatecznie odstąpić od wymierzenia kary, albo kara będzie nieznaczna. Przepisy nie przewidują obecnie wyraźnej podstawy do niewszczynania postępowania albo umorzenia postępowania już wszczętego, w sytuacji gdy waga przewinienia jest znikoma lub niska. W konsekwencji zasoby organów nadzoru oraz biegłych rewidentów mogą być angażowane w sprawy dotyczące uchybień o marginalnym znaczeniu i niewielkim wpływie na jakość wykonywanych badań – czytamy we wniosku zgłoszonym do Zespołu ds. Deregulacji i Dialogu Gospodarczego. 

Koncentrować się na rzeczywiście ważnych sprawach 

Samorząd proponuje wprowadzenie do ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie, podmiotach uprawnionych do badania sprawozdań finansowych oraz o nadzorze publicznym, mechanizmu pozwalającego uwzględnić rzeczywistą wagę naruszenia. - W przypadku naruszeń o znikomej albo niskiej wadze przepisy umożliwiałyby, przy spełnieniu określonych przesłanek, niewszczynanie postępowania administracyjnego lub dyscyplinarnego albo umorzenie postępowania już wszczętego – argumentują wnioskodawcy. Ale zaznaczają, że nie oznacza to rezygnacji z odpowiedzialności za naruszenia istotne. - Celem jest stworzenie systemu, w którym reakcja pozostaje adekwatna do rzeczywistej wagi uchybienia, a działania nadzorcze mogą koncentrować się przede wszystkim na przypadkach rzeczywiście zagrażających jakości badań i interesowi publicznemu - podkreślają. 

Zdaniem Sławomira Sobolewskiego, adwokata z Krakowa, propozycja biegłych rewidentów wprowadzenia wyraźnej przesłanki umorzenia postępowania dyscyplinarnego przy znikomej lub niskiej społecznej szkodliwości czynu, zasługuje na poparcie. - Rozwiązanie to służyłoby realizacji zasady proporcjonalności i zbliżyłoby standardy odpowiedzialności biegłych rewidentów do rozwiązań przyjętych w samorządach zawodów prawniczych – mówi Prawo.pl.

I zgadza się z argumentacją autorów postulatu, że nie oznaczałoby to taryfy ulgowej, gdyż dotyczyłoby naruszeń, które nie miały wpływu na prawidłowość wydanej opinii z badania sprawozdania finansowego. - Jego celem jest ograniczenie liczby postępowań w sprawach o marginalnym znaczeniu dla interesu publicznego i skoncentrowanie zasobów organów na przypadkach realnie zagrażających jakości audytu - podkreśla.  

Czytaj: WSA: Wymierzając karę upomnienia trzeba mieć na uwadze aspekt finansowy>>  

Prawo już daje takie możliwości 

Natomiast karnista Paweł Czarnecki, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest przeciwny wprowadzaniu proponowanej przez samorząd biegłych rewidentów zmiany.

 – Jest ona niezasadna, niecelowa i niepotrzebna, ponieważ w przepisach o odpowiedzialności dyscyplinarnej biegłych rewidentów jest przewidziana klauzula odpowiedniego stosowania kodeksu postępowania karnego i kodeksu karnego w pewnej części. A to oznacza, że jeżeli rzecznik dyscyplinarny lub sąd dyscyplinarny dotyczący biegłych rewidentów umie stosować przepisy, to już obecnie mogą w takiej sytuacji znaleźć podstawę do odmowy wszczęcia postępowania na wstępnym etapie, jeszcze przez rzecznika, ale można też umorzyć postępowanie na wstępnym etapie jeszcze przez rzecznika – mówi Prawo.pl. Wskazuje, że taką podstawę widzi w artykule 17 par. 1 punkt 3, czyli gdy istnieje tzw. znikomy stopień szkodliwości społecznej czynu.

U biegłych rewidentów to jest dochodzenie dyscyplinarne i właśnie na tym etapie rzecznik może sięgnąć po ten przepis i odmówić wszczęcia postępowania lub je umorzyć. Gdyby natomiast było już postępowanie przed sądem dyscyplinarnym, to biegli rewidenci mają popularną klauzulę w art. 161 ustawy: Krajowy Sąd Dyscyplinarny może umorzyć postępowanie w wypadkach mniejszej wagi. A więc na tym etapie obecne przepisy ustawy o biegłych rewidentach też na to pozwalają – dodaje.   

 

Także adw. Sobolewski wskazuje, że ustawa o biegłych rewidentach nie jest pozbawiona instytucji uwzględniających wagę przewinienia.

Zgodnie z art. 161 tej ustawy Krajowy Sąd Dyscyplinarny może umorzyć postępowanie w wypadkach mniejszej wagi. Luka dotyczy jednak wcześniejszych etapów. Przepis ten nie odnosi się do Krajowego Rzecznika Dyscyplinarnego, podczas gdy art. 95d Prawa o adwokaturze przyznaje kompetencję do umorzenia postępowania w wypadku mniejszej wagi zarówno sądowi dyscyplinarnemu, jak i rzecznikowi dyscyplinarnemu – mówi.

I dodaje, że Krajowy Rzecznik Dyscyplinarny może wprawdzie opierać się na odpowiednim stosowaniu przepisów kodeksu postępowania karnego na podstawie art. 171 pkt 1 ustawy o biegłych rewidentach, w tym na art. 17 par. 1 pkt 3 k.p.k. (znikoma społeczna szkodliwość czynu). - Jest to jednak próg wyższy niż „wypadek mniejszej wagi”, a brak wyraźnej podstawy ustawowej może rodzić wątpliwości interpretacyjne, tym bardziej że art. 161 ustawy o biegłych rewidentach może być traktowany jako regulacja szczególna dla etapu sądowego - ocenia.  

Za przewinienie mniejszej wagi wystarczy upomnienie 

Pytani o opinie przez Prawo.pl eksperci widzą natomiast potrzebę rozwiązania, którego biegli rewidenci wprost nie mają, czyli konstrukcji znanej w systemie prawa dyscyplinarnego, czyli upomnienia za przewinienie mniejszej wagi.

 Na przykład w policji jest taka możliwość, że wtedy przełożony w ogóle nie wszczyna postępowania dyscyplinarnego tylko przeprowadza rozmowę dyscyplinującą. W prokuraturze przełożony może wymierzyć karę porządkową upomnienia. U adwokatów jest to upomnienie dziekańskie, u radców prawnych ostrzeżenie dziekańskie, ale dopiero po reakcji rzecznika dyscyplinarnego. Jeśli biegłym rewidentom chodzi o wcześniejszy etap, to można wprowadzić coś, co mamy w szkolnictwie wyższym, gdzie rektor, nie pytając rzecznika dyscyplinarnego o zdanie, może udzielić upomnienia. I takie rozwiązanie bym proponował, gdyby była decyzja o zmianach w tym zakresie w ustawie o biegłych rewidentach. Czyli np. upomnienia przez rzecznika dyscyplinarnego, które nie wymagałoby już prowadzenia postępowania – mówi dr Paweł Czarnecki.  

Czytaj: Nadużywanie kar dyscyplinarnych na uczelniach wyższych: Jest precedensowe orzeczenie>> 

Mec. Sobolewski podkreśla z kolei, że podobne rozwiązanie u adwokatów i radców prawnych nie jest umorzeniem ani karą, ponieważ zakłada ono stwierdzenie przewinienia, choćby mniejszej wagi. - Pozwala jednak zakończyć drobną sprawę na etapie przedsądowym, na wniosek rzecznika i decyzją dziekana, bez postępowania o ukaranie przed sądem dyscyplinarnym. W ustawie o biegłych rewidentach brakuje analogicznego środka - ocenia. 

I dodaje, że ma to znaczenie ze względu na skutki uboczne nawet najłagodniejszych kar.

 Zgodnie z art. 159 ust. 3 ustawy o biegłych rewidentach orzeczenie kary upomnienia wiąże się co do zasady z nakazem podania do publicznej wiadomości imienia i nazwiska ukaranego, a stosownie do art. 170 tej ustawy informacja o ukaraniu jest publikowana przez pięć lat. Ustawa dopuszcza wprawdzie odstąpienie od podania danych osobowych, gdyby było to środkiem nieproporcjonalnym, lecz pozostaje to wyjątkiem od reguły – podkreśla Sławomir Sobolewski. 

- Nie ma co strzelać z dyscyplinarnych armat, gdy sprawa jest o błahostkę - wszystkim zależy na tym, aby reakcja dyscyplinarna był trafna i szybka – podsumowuje prof. Paweł Czarnecki. 

Czytaj: SN: Celem wytyku prokuratorskiego jest poprawa praktyk zawodowych>>   

   

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 224,25 zł