Wezwany przed komisję śledczą będzie mieć pełnomocnika z urzędu?
Senat będzie pracował nad przepisami umożliwiającymi skorzystanie przez osobę wezwaną przed komisję śledczą z pomocy pełnomocnika z urzędu. Petycję w tej sprawie jeszcze w czerwcu 2024 roku skierował adwokat Robert Pogorzelski. Ministerstwo Sprawiedliwości nie mówi "nie", wskazuje jednak, że takie zmiany muszą pociągnąć ze sobą też nowelizację rozporządzeń dotyczących urzędówek. Konieczne jest również wskazanie organu, który miałby je ustalić.

Przypomnijmy, że członkowie sejmowych komisji śledczych mają prawo do przesłuchiwania świadków zgodnie z zasadami kodeksu postępowania karnego. Ich pracę kończy sprawozdanie, które m.in. może skutkować pociągnięciem wskazanych w nim osób do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Adwokat Pogorzelski, prowadzący Kancelarię Adwokacką Adwokat Robert Pogorzelski, w swojej petycji zwrócił uwagę, że stosownie do art. 11b ust. 1 i 2 ustawy o sejmowej komisji śledczej, osobie wezwanej przez komisję śledczą do złożenia zeznań przysługuje prawo do ustanowienia pełnomocnika, przy czym nie można ustanowić więcej niż trzech pełnomocników. Z kolei zgodnie z art. 11b ust. 3 ww. ustawy – pełnomocnikiem może być adwokat albo radca prawny. – Jest to zatem tzw. względny przymus adwokacko-radcowski, gdzie nie ma obowiązku zastępstwa strony przez profesjonalnego pełnomocnika, lecz pełnomocnikiem może być tylko przedstawiciel jednego z wyżej wymienionych zawodów. Brak jakichkolwiek regulacji dotyczących pomocy prawnej z urzędu w ww. postępowaniu oznacza, że jest to prawdopodobnie jedyne postępowanie w polskim porządku prawnym, w którym przy obowiązywaniu względnego przymusu adwokacko-radcowskiego brak jest możliwości zawnioskowania o ustanowienie pełnomocnika z urzędu – wskazał mec. Pogorzelski.
Czytaj: Komisja śledcza wzywa? Powinien być pełnomocnik z urzędu>>
Radcy prawni widzą potrzebę
Mecenas podkreślił jeszcze jedną kwestię. – Osoba wezwana przed komisję śledczą ma na mocy art. 11c ustawy o sejmowej komisji śledczej szereg uprawnień, są to m.in.: prawo do zgłoszenia wniosku o zarządzenie przerwy w posiedzeniu komisji, prawo do zwrócenia się z wnioskiem o umożliwienie swobodnego wypowiedzenia się w objętej przesłuchaniem sprawie, prawo do zwrócenia się z wnioskiem o uchylenie pytania, które w ocenie osoby wezwanej sugeruje jej treść odpowiedzi, jest nieistotne bądź niestosowne, prawo do zwrócenia się z wnioskiem o zmianę terminu przesłuchania, prawo do złożenia wniosku o dokonanie czynności, które komisja może albo ma obowiązek podejmować z urzędu; prawo złożenia wniosku o wyłączenie członka komisji – wymieniał.
Także Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji przy Krajowej Radzie Radców Prawnych uważa, że petycja wymaga rozważenia, a ustawa powinna zostać zmieniona. – Autor petycji trafnie zauważa, że brak postulowanej przez niego możliwości na gruncie postępowania przed sejmową komisją śledczą można ujmować w zasadzie w kategorii wyjątku, jeśli chodzi o postępowania, w których umocowanie do działania w charakterze pełnomocnika przysługuje jedynie adwokatom i radcom prawnym jako podmiotom profesjonalnym, wyspecjalizowanym w udzielaniu porad prawnych lub prowadzeniu spraw. W konsekwencji tego spostrzeżenia, na tle uprawnień przysługujących osobom przesłuchiwanym przez członków sejmowych komisji śledczych, stwierdza, że wskazane byłoby ich rozszerzenie poprzez przyznanie osobie niezamożnej prawa do korzystania z pomocy profesjonalnego pełnomocnika wyznaczonego z urzędu – wskazuje prof. Jarosław Zagrodnik, radca prawny, Uniwersytet Śląski.
Dodaje, że zasadniczy argument, który przemawia na rzecz uwzględnienia tego postulatu, ma silne umocowanie w płaszczyźnie konstytucyjnej. – Obecny brak unormowania przewidującego możliwość wystąpienia z wnioskiem o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu w związku z wezwaniem na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą może nasuwać zastrzeżenia z perspektywy konstytucyjnej zasady równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP), ponieważ w najlepszym razie stawia pod znakiem zapytania realność prawa do korzystania z pomocy pełnomocnika w postępowaniu przed wskazaną komisją, statuowanego w art. 11b ustawy o sejmowej komisji śledczej, w przypadku osób wezwanych przez komisję, które ze względu na niezamożność nie są w stanie ponieść kosztów ustanowienia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie i swojej rodziny – podsumowuje profesor.
I dodaje, że przywołana zasada konstytucyjna wymaga urealnienia prawa do korzystania z pomocy pełnomocnika w postępowaniu przed sejmową komisją śledczą w przypadku osób, których nie stać na pomoc prawną z wyboru.
Do którego sądu wniosek?
Rozbieżności pojawiają się m.in. w zakresie tego, do którego sądu miałby trafiać taki wniosek. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha w swoim piśmie skierowanym do senackiej Komisji Petycji zaznacza, że projektowana nowelizacja wprowadzająca możliwość ustanowienia pełnomocnika z urzędu osobie wezwanej przez komisję śledczą może być wzorowana na instytucjach funkcjonujących już w porządku prawnym. – Wskazać zwłaszcza należy na art. 44 ust. 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Stosownie do tego przepisu, w razie niemożności poniesienia kosztów pomocy prawnej skarżący może zwrócić się do sądu rejonowego swojego miejsca zamieszkania o ustanowienie dla siebie adwokata lub radcy prawnego z urzędu. Analogicznie projektowana nowelizacja może więc przewidywać, że w razie niemożności poniesienia kosztów pomocy prawnej osoba wezwana przed komisję śledczą może złożyć do sądu rejonowego swego miejsca zamieszkania wniosek o ustanowienie dla siebie adwokata lub radcy prawnego z urzędu – zaznacza.
Inaczej na to patrzą radcy prawni. Wskazują, że sama petycja przewiduje, że byłaby to kompetencja sądu rejonowego w Warszawie, właściwego ze względu na siedzibę Sejmu Rzeczypospolitej. – Podtrzymując to zapatrywanie, należy stwierdzić, że harmonizuje ono z innymi rozwiązaniami zawartymi w ustawie z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej, przewidującymi właściwość Sądu Okręgowego w Warszawie, np. w zakresie orzekania o nałożeniu kary porządkowej (art. 12 ustawy o sejmowej komisji śledczej). Nie ma racjonalnych powodów, dla których kompetencja do decydowania o ustanowieniu pełnomocnika z urzędu miałaby być przekazywana innemu sądowi niż sąd rejonowy właściwy ze względu na miejsce działania sejmowej komisji śledczej – zaznaczają.
– Cieszy to, że MS popiera propozycje ustanawiania dla osób wzywanych przed komisje śledcze pełnomocnika z urzędu. Moje wątpliwości budzi jednak propozycja ministerstwa, by taki wniosek świadka o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu składany był według właściwości miejsca zamieszkania. Wyobraźmy sobie, że świadek jest ze Szczecina, tamtejszy sąd będzie się zwracał do tamtejszej ORA albo OIRP o wskazanie lokalnego pełnomocnika, który następnie będzie dojeżdżał do Warszawy. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby, gdy takie wnioski kierowane były bezpośrednio do warszawskiego sądu albo sądy zwracały się o wyznaczanie pełnomocników do warszawskich izb – mówi adwokat Robert Pogorzelski (Kancelaria Adwokacka Adwokat Robert Pogorzelski).
Co z wynagrodzeniem?
Ministerstwo podkreśla, że takie zmiany wymagałyby również zmian w rozporządzeniach dotyczących urzędówek. – Mając na względzie szczególny charakter postępowania przed sejmową komisją śledczą oraz autonomię władzy ustawodawczej, należałoby rozważyć też potrzebę wskazania organu, który byłby władny ustalić należne koszty pomocy prawnej udzielonej z urzędu osobie wezwanej przed komisję śledczą. Po zakończeniu postępowania przed sejmową komisją śledczą, na wniosek adwokata lub radcy prawnego, należne wynagrodzenie i zwrot kosztów ustalałby sąd rejonowy, który ustanowił uprzednio pełnomocnika z urzędu – zaznaczono.
OBSIL wskazuje, że jeśli chodzi o abstrakcyjne oszacowanie spodziewanych wydatków radców prawnych z urzędu reprezentujących osoby wezwane przez sejmową komisję śledczą, to jest to niemożliwe.
– Można sobie jedynie wyobrazić, że mogą się zdarzyć sytuacje, w których rola radcy prawnego będzie ograniczała się do udzielania porad lub baczenia, by nie zostały naruszone prawnie chronione interesy przesłuchiwanego w trakcie czynności przed komisją. Z taką samą łatwością można wskazać sytuacje, w których radca prawny będzie zobowiązany do sporządzenia wniosku, np. o wyłączenie członka komisji lub wniosku o dokonanie czynności, którą komisja może albo jest zobowiązana dokonać z urzędu, a także wskazane będzie jego spotkanie z osobą wezwaną przez jej przesłuchaniem przed komisją i ustalenie zakresu oczekiwanej ochrony jej interesów prawnych. W praktyce z pewnością również będą zachodziły, czasem istotne, różnice w zakresie rozpiętości czasowej przesłuchania poszczególnych osób wezwanych przez sejmową komisję śledczą – wyjaśnia.
I przypomina, że rozporządzenie dotyczące urzędówek przewiduje z jednej strony wynagrodzenie (opłatę) obrońców i pełnomocników stron za postępowanie szczególne przed sądem I instancji w wysokości 720 zł, a jednocześnie wynika z niego, że za czynności w toku postępowania sądowego jest przewidziana opłata odpowiadająca ¼ wymienionej wcześniej kwoty. – Biorąc pod uwagę, że postępowanie przed sejmową komisją śledczą stanowi sui generis postępowanie szczególne, można uznać, że w granicach wyznaczonych przez wskazane kwoty powinna mieścić się opłata za udział radcy prawnego jako pełnomocnika z urzędu w trakcie przesłuchania osoby wezwanej przez sejmową komisję śledczą. Zważywszy na specyfikę i złożoność postępowania przed komisją śledczą, należy uznać, że opłata ta zostanie ukształtowana na poziomie co najmniej kwoty opłaty za udział w postępowaniu szczególnym przed sądem I instancji i tym samym wyniesie 540 zł – podsumowano.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





