- Mimo, iż rok temu program został rekomendowany przez Komitet Rady Ministrów do stosowania przez administrację publiczną, pracodawcy nie zauważyli żadnych zmian – mówi ekspert Pracodawców RP, Grzegorz Byszewski.
Konsultacje społeczne to jeden z kluczowych elementów stanowienia prawa. Jest to etap, na którym administracja centralna ma obowiązek partnerom społecznym przesłać projekt i poczekać na ich ewentualne uwagi. Projekty winny być konsultowane między innymi z organizacjami pracodawców, reprezentatywnymi w rozumieniu ustawy o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno – Gospodarczych oraz Wojewódzkich Komisjach Dialogu Społecznego. Zgodnie z ustawą o Związkach Zawodowych termin konsultacji powinien być nie krótszy niż 30 dni, jednak w szczególnych przypadkach, wymagających uzasadnienia, bieg może być skrócony do 21 dni liczonych od dnia doręczenia. Co istotne, partnerzy społeczni w przypadku odrzucenia ich uwag w całości lub w części, powinni otrzymać na piśmie od organu administracji rządowej uzasadnienie swojego stanowiska.
Program „Reforma Regulacji” rekomenduje administracji publicznej zróżnicowanie procesu konsultacji poprzez wysyłanie nie tylko samych projektów aktów prawnych ale także ankiet, przeprowadzania wywiadów fokusowych z potencjalnymi zainteresowanymi, wdrożenia metod badania ilościowego i jakościowego.
W rzeczywistości wiele resortów wysyła projekty aktów prawnych pozostawiając krótki termin konsultacji. Czasem jest to tylko 7 dni, albo mniej – wyznaczone jako data, a nie termin od otrzymania listu. Jeśli weźmiemy pod uwagę czas dostarczenia korespondencji, partnerzy społeczni de facto mają mniej niż 5 dni. Pracodawcy RP przeprowadzili badanie z którego wynika, że w 2009 roku, średni czas konsultacji przesyłanych aktów wynosił 17,1 dnia, czyli był o 4 dni krótszy od dopuszczalnego ustawą najkrótszego terminu i o 13 dni krótszy on normalnego trybu konsultacji. - Warto podkreślić, że administracja publiczna nie wystarczająco argumentuje powody tak krótkiego czasu pozostawianego do zaopiniowania aktu. Jak wskazują badania Pracodawców RP ilość czasu pozostawiany partnerom społecznych na zaopiniowanie aktów prawnych jest ściśle zależny od miesiąca. W zeszłym roku najdłuższy był w miesiącach wakacyjnych ( w czerwcu i lipcu), a najkrótszy w sierpniu. Przypuszczamy, że związane o było z okresem wakacyjnym w Sejmie. Uważamy jednak, że proces kształtowania prawa jest zbyt istotny, aby podlegać okresowym fluktuacją - mówi Grzegorz Byszewski.
Pracodawcy RP uważają, że pozostawienia tak mało czasu na przeprowadzenie konsultacji, nie pozwala na skonsultowanie aktów prawnych rzetelnie, z uwzględnieniem potrzeb pracodawców. W wyniku tego akty prawne są gorszej jakości, wymagają częstszych nowelizacji, a więc silniej obciążają czasowo pracodawców. To wszystko powoduje, że Polska gospodarka jest mniej konkurencyjna, a zagraniczni inwestorzy mniej chętnie rozpoczynają inwestycje.
Zdaniem Pracodawców RP, administracja uważa proces konsultacji społecznych za zło konieczne, a nie szansę poprawienia prawa i dostosowanie go do szybko rozwijającej się gospodarki. Do czasu kiedy administracja, nie zmieni swojego podejścia zrozumienie zasad funkcjonowania państwa będzie trudne jeśli nie niemożliwe, a działanie organizacji Pracodawców znacznie utrudnione.