LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Od trzech lat nie może rozpocząć się proces sędziego prowadzącego po pijanemu

Po trzech latach prawnych przepychanek w końcu miał zacząć się proces sędziego, który jechał pijany i zaatakował policjanta.Rozprawa jednak nie rzopoczeła się, a akta wróciły do prokuratury.

cyberwaga
Źródło: iStock

Tymczasem sąd w Stalowej Woli "wypchnął" sprawę z powrotem do prokuratury, aby m.in... przepisała odręczny protokół na maszynie
Proces Włodzimierza K. powędrował do sądu w Stalowej Woli na Podkarpaciu, mimo że do przestępstwa, o które się go oskarża, doszło w Kraśniku na Lubelszczyźnie. A to dlatego, że Włodzimierz K. to były prezes sądu w Kraśniku i wiceprezes Sądu Wojewódzkiego w Lublinie. Obecnie już w stanie spoczynku.
Jeden protokół w aktach napisano odręcznie, a powinien zostać przepisany na maszynie lub komputerze. Prokuratura ma też powołać biegłego, który wyliczy, jakie stężenie alkoholu we krwi miał Włodzimierz K. w chwili, gdy kierował samochodem, biorąc pod uwagę jego wagę, wzrost i zażywane leki. Tylko że takie badanie (nazywane retrospektywnym) stosuje się, gdy wynik pomiaru alkoholu jest na granicy karalności. W Polsce to 0,5 promila wzwyż, a sędzia K. miał ponad trzy!
Sąd chce też, aby prokuratura dołączyła dokumenty z danymi, o której godzinie na komendę w Kraśniku zadzwonił świadek pijackich popisów Włodzimierza K. i o której wysłano patrol. Wiecej: Gazeta Wyborcza Lublin>>>


Polecamy książki prawnicze