LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nie wszyscy przedsiębiorcy chcą powszechnego samorządu gospodarczego

Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług, Polska Rada Biznesu oraz Związek Rzemiosła Polskiego zaprezentowały 8 marca br. projekt ustawy o samorządzie gospodarczym, który zostanie oficjalnie przekazany do prac legislacyjnych Sejmu. Przeciwko tworzeniu w Polsce powszechnego samorządu gospodarczego występuje Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

- Krajowa Izba Gospodarcza od 20 lat postuluje utworzenie powszechnego samorządu gospodarczego, który byłby samorządem reprezentującym całe środowisko przedsiębiorców, instytucją publiczno-prawną, która będąc częścią Państwa Polskiego mogłaby przejmować od administracji publicznej działania na rzecz rozwoju gospodarki, realizując je lepiej, taniej i według rzeczywistych potrzeb przedsiębiorców” powiedział prezes KIG, Andrzej Arendarski. - Lewiatan sprzeciwia się powołaniu powszechnego samorządu gospodarczego. To tworzenie niepotrzebnej administracji, podatnej na naciski polityczne, ograniczającej konkurencję i na dodatek finansowanej z naszych podatków - napisano w oświadczeniu tej organizacji przedsiębiorców.

Zdaniem autorów projektu nowej ustawy o samorządzie gospodarczym, wykreuje ona de facto pierwszy w Polsce parlament przedsiębiorców, który będzie miał prawo i obowiązek realizowania zadań publicznych, a 97 proc. niezrzeszonych mikro, małych i średnich przedsiębiorców otrzyma możliwość bezpośredniego wpływu na proces legislacyjny w Polsce. Według projektu, samorząd gospodarczy nie będzie organizacją członkowską, do której przynależność jest obowiązkowa. Będzie powszechną instytucją, w której uczestniczą przedsiębiorcy na zasadzie uczestnictwa obywateli w samorządzie terytorialnym. Uchwalenie ustawy oznaczać będzie ustanowienie nowego, instytucjonalnego partnera dla władzy ustawodawczej i rządu. W Niemczech samorząd finansowany jest z 8-procentowego odpisu od podatku VAT. Wnoszący projekt proponują znacznie mniejszy odpis. Zdaniem autorów projektu ustawy jej przyjęcie przez Sejm otworzy nowy rozdział w praktyce działalności ustawodawczej w naszym kraju oraz polityce gospodarczej; zwiększy przejrzystość relacji polityka – biznes i przyczyni się do zmniejszenia korupcji, nadając aktywności lobbystycznej charakter działań z „otwartą przyłbicą”.
Tymczasem według PKPP Lewiatan, idea stworzenia jednej reprezentacji przedsiębiorców to mit. Zdaniem tej organizacji, zróżnicowanie interesów różnych firm: prywatnych i państwowych, małych i dużych, eksporterów i importerów sprawia, że bardzo trudno jest uzgodnić wspólne stanowisko w większości spraw (np. finanse publiczne, podatki, emerytury, przyjęcie euro, sklepy wielkopowierzchniowe). - A jeżeli nie możemy wypracować wspólnych postulatów legislacyjnych, to czy istnieje inne uzasadnienie ponoszenia przez społeczeństwo znacznych kosztów budowania reprezentacji wszystkich przedsiębiorców? - pytają autorzy opinii.
Jej autorzy odnoszą się też do przywoływanych przez zwolenników powołania powszechnego samorządu gospodarczego pozytywnych doświadczeń innych krajów europejskich, w szczególności Niemiec. - Tymczasem niemieccy pracodawcy i przemysłowcy negatywnie oceniają funkcjonowanie samorządu w Niemczech. Tamtejszy obowiązkowy samorząd stał się typową, zatrudniającą ponad 20 tysięcy pracowników administracją, z którą przedsiębiorcy przestali się utożsamiać. Skutkiem tego było powstanie najprężniejszej obecnie organizacji niemieckich przedsiębiorców - Związku Przemysłów Niemieckich (BDI) - piszą. Ich zdaniem utworzenie powszechnego samorządu gospodarczego wiąże się z ogromnym ryzykiem stworzenia dodatkowej, kosztownej struktury biurokratycznej, obciążonej marazmem decyzyjnym. W sytuacji niskiej aktywności społecznej polskich przedsiębiorców istnieje ogromne ryzyko, że nastąpi autonomizacja samorządowej biurokracji, składającej się z działaczy i pracowników etatowych.
Tak się stało właśnie w Niemczech. Tamtejszy obowiązkowy samorząd stał się typową, zatrudniającą ponad 20 tysięcy pracowników administracją, z którą przedsiębiorcy przestali się utożsamiać. Skutkiem tego było powstanie najprężniejszej obecnie organizacji niemieckich przedsiębiorców - Związku Przemysłów Niemieckich (BDI).
- Stoimy na stanowisku, że reprezentacje przedsiębiorców należy budować poprzez wzmacnianie i konsolidację obecnych, dobrowolnych, finansowanych przez członków organizacji, a nie poprzez odgórne powołanie samorządu gospodarczego utrzymywanego przez państwo. Nic tak nie mobilizuje do działania, jak konieczność zabiegania o klienta, w tym przypadku o przedsiębiorców - napisali w swojej opinii działacze PKPP Lewiatan.

Polecamy książki prawnicze