LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Nie ma rady na nadużycia prawa do sądu

Radosław J. jest postrachem wymiaru sprawiedliwości. Terroryzuje sędziów, adwokatów i prokuratorów. Nie dosłownie, w przenośni. Ale czym nazwać można zasypywanie sądu zażaleniami o wyłączenie kolejnego sędziego czy pozywanie adwokata z urzędu w sprawie o naruszenie dóbr osobistych? Radosław J. jest od kilku lat osadzony w więzieniu i w ten sposób zabija czas podczas odsiadywania kary pozbawienia wolności orzeczonej na 10 lat.

[if gte mso 9]><xml><w:WordDocument><w:View>Normal</w:View><w:Zoom>0</w:Zoom><w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone><w:PunctuationKerning /><w:ValidateAgainstSchemas /><w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid><w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent><w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText><w:Compatibility><w:BreakWrappedTables /><w:SnapToGridInCell /><w:WrapTextWithPunct /><w:UseAsianBreakRules /><w:DontGrowAutofit /></w:Compatibility><w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel></w:WordDocument></xml><![endif][if gte mso 9]><xml><w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"></w:LatentStyles></xml><![endif][if gte mso 10]><style>/* Style Definitions */table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";mso-ansi-language:#0400;mso-fareast-language:#0400;mso-bidi-language:#0400;}</style><![endif]

Najbardziej pokrzywdzeni są adwokaci z Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, gdyż muszą służyć pomocą prawną z urzędu.

- Nie mam już adwokatów, którzy nie prowadziliby spraw Radosława J., albo nie byliby związani z kancelarią w tym okręgu, która z nim miała kontakt – mówi dziekan Jerzy Glanc. – Zdaniem skarżącego sędziowie i adwokaci są stronniczy, działają na jego szkodę, naruszają dobra osobiste.

Człowiek znany też jest Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, która występuje w imieniu pozwanych instytucji państwowych. Jedna ze starszych radczyń mówi, że skazany zna świetnie procedurę karną i cywilną. A więc jeden proces rodzi następny. Wystarczy, że Radosław J. pojawi się na sali sądowej, powstaje konflikt. Sędzia spyta, czy podtrzymuje pozew. W odpowiedzi Radosław J. prosi o odczytanie akt, bo nie pamięta. Sąd odmawia. Jest następny proces o ochronę dóbr osobistych przeciwko przewodniczącemu składu. Problemem jest tu nie tylko pieniactwo, ale także blokowanie dostępu do sądu innym osobom oraz coraz wyższe koszty procesów. A opłaca je oczywiście podatnik. Sędziowie nie odmawiają zwrotu kosztów, zawsze wyznaczają adwokata. Co nie zdarza się zbyt często wypadku mniej męczących podsądnych.

Czy można zaradzić takiej sytuacji?

- Według konstytucji każdy ma prawo do sądu oraz do rzetelnego i sprawiedliwego procesu – wyjaśnia adwokat Paweł Osik, współpracujący z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. – W omawianej sprawie, nie widzę możliwości postawienia tamy roszczeniom i oskarżeniom. – Każde ograniczenie prawa do sądu wiązać się może z zaskarżeniem Polski do Trybunału Praw Człowieka. Stale nasz kraj przegrywa przed Trybunałem i wypłacamy odszkodowania za naruszenie art.45 Konstytucji i art.6 ust. 1 Konwencji Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Prawo do sądu łączy się z konstytucyjnym zakazem zamykania drogi sądowej. Zakaz ten wyrażony został w art. 77 ust. 2 Konstytucji, stanowiącym, że „Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i praw”.

Polecamy książki prawnicze