Pierwszy raz nowa Izba Dyscyplinarna w II Wydziale Sądu Najwyższego zmierzyła się z problemem obowiązywania przepisów przejściowych Prawa o prokuraturze i ustawy o SN. Czyn był popełniony przed wejściem nowej ustawy, a kasację złożono po wejściu w życie ustawy - Prawo o prokuraturze.

Prokurator nie podporządkował się poleceniu

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Częstochowie Dariusz M. został obwiniony o to, że wbrew poleceniom przełożonego prokuratora na procesie 14 czerwca 2017 r. nie zażądał 25 lat pozbawienia wolności dla oskarżonego o zabójstwo (z art. 148 par. 2 kk).

Istotne w tej sprawie jest to, że oskarżony wcześniej poddał się karze bez przeprowadzenia rozprawy na podstawie art. 387 kpk i uzgodniono karę 12 lat pozbawienia wolności. Prokuratura początkowo zgodziła się na taki wymiar kary, a następnie zdanie zmieniono.

Wina prokuratora

Sąd dyscyplinarny I instancji uznał winę prokuratora Dariusza M. i wymierzył mu za ten występek karę nagany z podaniem orzeczenia do wiadomości publicznej. Sąd ustalił, że obwiniony naruszył prawo w sposób oczywisty i rażący (art. 137 par. 1 ustawy - Prawo o prokuraturze).

 


Od tego orzeczenia obwiniony złożył odwołanie utrzymując, że nie naruszył prawa, gdyż skorzystał z możliwości szybszego zakończenia procesu.

Czytaj: SN: 25 lat więzienia to zamaskowane dożywocie, kasacja prokuratora generalnego oddalona

Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym 1 marca 2018 roku utrzymał wyrok w mocy. Stwierdził, że czyn Dariusza M. godził w interes wymiaru sprawiedliwości.

Dwie kasacje - na korzyść i na niekorzyść

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego uznał, że kara jest nieproporcjonalnie i rażąco łagodna w stosunku do zawinienia, i złożył kasację do Sądu Najwyższego.

 


Podobnie obwiniony z wyrokiem nie zgodził się i zarzucił sądowi II instancji:

  • wyjście poza granice zaskarżenia;
  • naruszenie zasady reformationis in peius (pogarszania sytuacji oskarżonego);
  • zastosowanie nowej ustawy - Prawo o prokuraturze do czynu popełnionego przed jej wejściem w życie.

Czytaj: Szewczyk Marcin Janusz, Zakaz reformationis in peius w polskim procesie karnym

Według prokurator Małgorzaty Ciężkowskiej-Gabryś kasacja w tej sprawie jest dopuszczalna, orzeczenie wydano przed wejściem w życie nowej ustawy o Prokuraturze, czyli przed 3 kwietna 2018 r., choć uzasadnienie doręczono po tej dacie. Mimo że według nowej regulacji od orzeczenia sądu dyscyplinarnego drugiej instancji kasacja nie przysługuje (art. 163 a).

SN pozostawia kasacje bez rozpoznania

Sąd Najwyższy w swoim postanowieniu z 17 grudnia br. uznał, że dwie kasacje są niedopuszczalne i pozostawił je bez rozpoznania.

Czytaj: Prokurator generalny chce wyższej kary dla zabójcy>>

Jak wyjaśniał sędzia przewodniczący Adam Tomczyński, art. 122 ust. 13 ustawy o Sądzie Najwyższym z 8 grudnia 2017 r. nie ma zastosowania, gdyż sprawa została rozstrzygnięta przed wejściem w życie Prawa o prokuraturze.

Przepis ten stanowi, że do postępowań dyscyplinarnych wszczętych na podstawie ustawy - Prawo o prokuraturze stosuje się przepisy dotychczasowe do zakończenia postępowania wyjaśniającego lub postępowania w instancji, w której się toczy.

W takiej sytuacji należy zastosować zasadę, że do czynów popełnionych przed dniem wejścia w życie nowej ustawy "stosuje się przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej w brzmieniu nadanym tą ustawą, o ile przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy nie upłynął termin do wniesienia kasacji." (art. 121 ustawy o SN).

 

Sygnatura akt DSI 8/18, Izba Dyscyplinarna Wydział II,  postanowienie z 17 grudnia 2018 r.