Min.Kozdroń: strony mogą pozwać sąd za opóźnienie w zwrocie opłaty sądowej
Jeśli strona wystąpi przeciwko sądowi z roszczeniem o zapłatę wraz z odsetkami za nie uiszczenie zwrotu opłaty sądowej, to sąd tę kwotę wpisać w starty jednostki i uzasadnić, dlaczego należności się nie uregulowało - wyjaśnia min. Jezry Kozdroń.
Wiceminister sprawiedliwosci Jerzy Kozdroń uważa że, obowiązek zwrotu połowy opłat sądowych należnych stronom po zawarciu ugody następuje dopiero po uprawomocnieniu się postępowania. Sekretariaty wydziałów cywilnych przekazują takie akta do wykonania. W tym momencie kierowany jest do księgowości wniosek o zwrot połowy tej opłaty. W art. 81 ustawy zamieszczono trzyletni okres przedawnienia tych roszczeń. A zatem jeśli sąd nie zwróci niezwłocznie stronom tej opłaty sadowej, to strona ma prawo wystąpić na drogę sądową, oczywiście po wezwaniu sądu do zapłaty tej sumy - powiedział min. Kozdroń. - Od momentu, kiedy sąd będzie w zwłoce, można liczyć odsetki. Wszelkiego rodzaju przepisy instrukcyjne niewiele pomogą, gdyż nadmiar biurokracji tworzy tzw. austriackie prawo - dodał. - Strony powinny pilnować własnych interesów; strona zawarła ugodę, należy jej się połowa opłaty z urzędu, umorzenie uprawomocniło się, to strona wzywa sąd do zapłaty.
- Jeśli jakiś sąd rejonowy zapłaci odsetki od zaległości, to musi tę kwotę wpisać w starty jednostki i uzasadnić, dlaczego należności się nie uregulowało - wyjaśnił.
Więcej>> Min.Kozdroń: odsetki od sądu...






