LEX Kancelaria Prawna - oferta promocyjna
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Myrcha: Bliska osoba będzie miała pierwszeństwo, aby zostać kuratorem

Jeśli nasza propozycja budzi wątpliwości interpretacyjne – na przykład dotyczące tego, czy sądy będą właściwie stosować nowe przepisy i czy funkcja kuratora będzie powierzana w pierwszej kolejności osobom najbliższym – deklarujemy pełną otwartość do zmiany – mówi w rozmowie z Prawo.pl Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości. I zapewnia, że resort chce, by w tym zakresie obowiązywały zasady zbliżone do tych, które dziś wynikają z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i, które wprost wskazują, kto powinien mieć pierwszeństwo przy ustanawianiu opiekuna prawnego.

Arkadiusz Myrcha
Źródło: www.gov.pl

Beata Dązbłaż: Projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji wzbudza wiele emocji. Część rodzin z osobami z niepełnosprawnościami głębokimi, sprzężonymi boi się, że ciężar opieki pozostanie na nich, ale utracą decyzyjność wobec swoich bliskich na rzecz kuratora wspierającego lub reprezentującego. Czy MS planuje wprowadzić zmiany w projekcie polegające na jednoznacznym wskazaniu, że rodzice czy osoby bliskie osoby z niepełnosprawnością będą miały pierwszeństwo, aby być jej kuratorem wspierającym lub reprezentującym?

Arkadiusz Myrcha: Cieszę się, że odbyło się wysłuchanie publiczne w Sejmie w sprawie tego projektu, bo to jest kolejna okazja do tego, żeby otwarcie porozmawiać o tej ustawie, wątpliwościach i uwagach do niej. Kilkukrotnie już braliśmy udział z zespołem MS w spotkaniach ze stroną społeczną dotyczących tego projektu, w tym także na posiedzeniach zespołów parlamentarnych. Każda kolejna debata pozwala nam pracować nad projektem i rozwiewać ewentualne wątpliwości. Z naszej strony jest też okazją do przedstawienia zmian, które chcemy wprowadzić, właśnie w odpowiedzi na głosy i uwagi, które docierają do nas od kilku miesięcy. Jedną z takich zmian jest modyfikacja przepisów określających, kto może zostać kuratorem wspierającym lub reprezentującym. Od samego początku nie mieliśmy intencji zmiany porządku, który dziś obowiązuje przy wyznaczaniu opiekuna prawnego, zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Chcieliśmy natomiast sformułować te zasady w trochę inny, bardziej otwarty sposób i jasno wskazać kryteria, którymi ma się kierować sąd. To jest główna różnica w stosunku do obecnych, bardziej sztywno sformułowanych przepisów.

Jeśli jednak nasza propozycja budzi wątpliwości interpretacyjne – na przykład dotyczące tego, czy sądy będą właściwie stosować nowe przepisy i czy funkcja kuratora będzie powierzana w pierwszej kolejności osobom najbliższym - deklarujemy pełną otwartość do zmiany. Chcemy, aby w tym zakresie obowiązywały zasady zbliżone do tych, które dziś wynikają z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego i które wprost wskazują, kto powinien mieć pierwszeństwo przy ustanawianiu opiekuna prawnego. Takie zasady możemy również wprowadzić w odniesieniu do kuratora wspierającego czy reprezentującego.

Czytaj: Likwidacja ubezwłasnowolnienia w Sejmie, nie wszyscy chcą przyjęcia ustawy>>

Czyli należy spodziewać się takich zmian w projekcie, które wprost będą mówiły o tym, że osoby najbliższe mają pierwszeństwo w pozostaniu kuratorem?

Oczywiście, można takich zmian się spodziewać i powtarzam to na każdym spotkaniu ze stroną społeczną. Ta ustawa ma ogromne znaczenie społeczne, a przez ostatnie miesiące włożyliśmy w jej przygotowanie bardzo dużo pracy. Dlatego nieracjonalne byłoby z naszej strony, gdybyśmy upierali się przy projekcie, który przyjął rząd. Wręcz przeciwnie - wielokrotnie podkreślaliśmy, że w toku prac parlamentarnych jesteśmy gotowi poprawiać przepisy, uwzględniając głosy ekspertów, parlamentarzystów i organizacji społecznych. Wszystko po to, żeby finalny kształt ustawy był jak najlepiej przygotowany i możliwie szeroko akceptowany. Do tej ustawy trzeba podchodzić szczególnie ostrożnie, ale jednocześnie otwarcie. Jesteśmy gotowi słuchać uwag i wprowadzać zmiany tam, gdzie są one potrzebne.

Czytaj też w LEX: Zniesienie ubezwłasnowolnienia w kontekście art. 12 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych i projektowanych zmian w prawie polskim >

 

Część środowiska twierdzi, że projekt nie wyłącza możliwości pierwszeństwa najbliższych i dostatecznie zabezpiecza prawo bliskich do bycia kuratorami, bo sąd i tak zawsze w pierwszej kolejności zwróci się do nich.

Tworząc te przepisy chcieliśmy przede wszystkim dać sądom jasne wskazówki, czym powinny się kierować przy wyborze kuratora. W pierwszej kolejności powinna to być osoba wskazana przez samą osobę z niepełnosprawnością - oczywiście, o ile jest to możliwe. Przede wszystkim jednak powinien to być ktoś z jej bliskiego otoczenia, kto zna jej sytuację, potrzeby i daje rękojmię należytego wykonywania tej funkcji. W przepisach wskazujemy kilka kryteriów, które sąd powinien brać pod uwagę. To między innymi relacja z osobą z niepełnosprawnością i znajomość jej sytuacji życiowej, jej wola i preferencje, a także rękojmia prawidłowego wykonywania funkcji kuratora. Chodzi o to, żeby decyzja sądu była oparta przede wszystkim na dobru i potrzebach konkretnej osoby. Jednak, jak już powiedziałem, w razie wątpliwości, będziemy te zapisy zmieniali.

Czytaj: Ubezwłasnowolnienie do kosza, ale nie bez zmian w Konstytucji>>

Projekt nie gwarantuje kuratorowi reprezentującemu dokładnie takiej samej reprezentacji, jaką w tej chwili daje opieka prawna – to kolejny argument niektórych przeciwników proponowanych rozwiązań. Jak przekształcanie dotychczasowego opiekuna prawnego w kuratora reprezentującego zostanie przeprowadzone w instytucjach – bankach, ZUS-ie, KRUS-ie, itp.?

Nie ma powodów do obaw o płynne przejście z obecnego systemu do nowego. Po pierwsze, ustawa zawiera długie – bo roczne, vacatio legis. To oznacza, że nowe przepisy będą w rocznym zawieszeniu, od kiedy zaczną obowiązywać. Właśnie po to, żeby instytucje mogły się na nie przygotować. Po drugie, projekt ustawy przeszedł bardzo długi proces uzgodnień, opiniowania, konsultacji, dlatego nie będzie zaskoczeniem dla żadnej z instytucji publicznych, których będzie dotyczył.

Przepisy przejściowe zapewniają ciągłość w zakresie reprezentowania osoby – tak, aby zmiana nie odbywała się ze szkodą dla niej. Jednocześnie to sąd będzie każdorazowo określał zakres kurateli wspierającej lub reprezentującej, dostosowując go do indywidualnych potrzeb i sytuacji konkretnej osoby.

Czytaj też w LEX: Życie rodzinne pełnoletniej osoby z niepełnosprawnością intelektualną i jej rodziców. Rozważania na tle wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 20.10.2022 r., 46342/19, Bierski przeciwko Polsce, oraz jego konsekwencje dla polskiego ustawodawcy >

Właśnie te zakresy kurateli także wzbudzają wątpliwości części środowiska. Według niektórych rodzin projekt nie daje rodzinom równie czytelnej, znanej z praktyki, granicy między zwykłym zarządem a sprawami wymagającymi zgody sądu. Wprowadza zakresy kurateli określane indywidualnie przez sąd i obowiązek szczegółowej sprawozdawczości, co w codziennym życiu rodzinnym może okazać się bardzo trudne do zastosowania.

Jeśli chodzi o zakres reprezentacji, to nie będzie problemu. W najszerszym zastosowaniu będzie się pokrywała z tym, co dziś mamy w systemie w postaci opiekuna prawnego. Dziś przepisy są bardziej sztywne i z góry przesądzają zakres działania opiekuna prawnego. Ma on określone kompetencje i nie ma możliwości dostosowania zakresu reprezentacji do indywidualnej sytuacji danej osoby.

W nowym porządku prawnym to sąd będzie określał zakres kurateli – zarówno w sprawach majątkowych i niemajątkowych, jak i w zakresie reprezentowania samej osoby. Będzie przy tym mógł uwzględniać jej możliwości, potrzeby i zmiany, które mogą zachodzić w jej sytuacji na przestrzeni lat.

Musimy pamiętać, że mówimy tu o reprezentowaniu określonych interesów majątkowych i niemajątkowych danej osoby, a nie o przejęciu jej życia czy podejmowaniu za nią wszystkich decyzji. Chodzi o wsparcie tam, gdzie jest ono rzeczywiście potrzebne.

Czytaj też w LEX: Zastąpienie ubezwłasnowolnienia modelem wspierającego zastępstwa prawnego >

Część konstytucjonalistów alarmowała wcześniej, że jeśli Konstytucja RP powołuje się na ubezwłasnowolnienie w kontekście prawa wyborczego, to może to być przeszkodą w jego likwidacji. Jak ta kwestia została rozwiązana? Czy projekt nie jest sprzeczny z Konstytucją?

Odnosząc się do zastrzeżeń w zakresie art. 216 ust. 2 projektu, zgodnie z którym osoby tymczasowo wspierane nie mają prawa wybierania w rozumieniu ustawy Kodeks wyborczy ani prawa udziału w referendum w rozumieniu ustawy o referendum ogólnokrajowym, należy zauważyć, że zgodnie z art. 62 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania nie przysługuje osobom, które prawomocnym orzeczeniem sądowym są ubezwłasnowolnione lub pozbawione praw publicznych albo wyborczych. W projekcie ustawy przewiduje się, że odpis prawomocnego postanowienia wydanego w toku pierwszego postępowania w przedmiocie kurateli reprezentującej, sąd niezwłocznie przesyła do sądu okręgowego, który wydał orzeczenie w przedmiocie ubezwłasnowolnienia osoby, której postanowienie dotyczy.

Sąd okręgowy niezwłocznie w składzie jednoosobowym uchyli uprzednio wydane postanowienie o ubezwłasnowolnieniu (por. art. 216 ust. 6 projektu ustawy). Stosownie natomiast do projektowanego art. 605[10] par. 3 k.p.c., w postanowieniu o ustanowieniu kuratora reprezentującego do wszelkich spraw sąd może orzec o pozbawieniu osoby, dla której ten kurator został ustanowiony, prawa wybierania w rozumieniu kodeksu wyborczego – jeżeli jej stan wskazuje, że nie będzie ona mogła świadomie realizować tego prawa. Pozbawienie prawa wybierania skutkuje także pozbawieniem prawa udziału w referendum w rozumieniu ustawy o referendum ogólnokrajowym. Pozbawienie prawa wybierania następuje na czas trwania kurateli reprezentującej.

Zestawienie powołanych przepisów prowadzi do wniosku, że osoba tymczasowo wspierana, a zatem taka, w stosunku do której nie uchylono jeszcze formalnie postanowienia o ubezwłasnowolnieniu, nie będzie posiadać praw wyborczych. Natomiast po uchyleniu postanowienia prawa wyborcze będą jej przysługiwać, o ile sąd w postanowieniu o ustanowieniu kuratora reprezentującego nie postanowi inaczej.

Czytaj też w LEX: Rachunki bankowe osób częściowo ubezwłasnowolnionych >

Projekt ustawy wprowadza też zupełnie nowe narzędzie pełnomocnictwa rejestrowego, które może w perspektywie być przydatne każdemu.

Pełnomocnictwo rejestrowe jest ważnym elementem tej ustawy, który mam wrażenie niestety ginie gdzieś w dyskusji publicznej. To jest dodatkowa część ustawy, która może poprawić sytuację osób najbliższych, których członek rodziny nagle zachoruje, czy też wydarzy się jakaś tragedia, w efekcie czego nie będzie w stanie samodzielnie podejmować decyzji. Wtedy rodzi się problem, kto i w jakim zakresie ma tę osobę reprezentować. Pełnomocnictwo rejestrowe daje możliwość wcześniejszego ustanowienia pełnomocnika na wypadek niespodziewanych zdarzeń i udzielenie mu pewnego zakresu pełnomocnictwa. To jest mocne zabezpieczenie dla każdej obywatelki i obywatela, którzy będą mogli ustanowić takie pełnomocnictwo u notariusza.

Będzie również rejestr takich pełnomocnictw, dzięki czemu państwo będzie miało wiedzę o tym, że dana osoba jest uprawniona do podejmowania w imieniu innej osoby decyzji dotyczących jej spraw majątkowych czy zdrowotnych. To nowoczesne i przyszłościowe rozwiązanie.

Jaki będzie status osób ubezwłasnowolnionych dotychczas po wejściu w życie projektowanej ustawy?

Instytucja ubezwłasnowolnienia zniknie, ale osoby, które dziś pełnią funkcję opiekunów prawnych, staną się kuratorami reprezentującymi w zakresie odpowiadającym ich obecnym kompetencjom. Mówiąc najprościej – osoby te płynnie przejdą do nowego systemu.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Podstawy ubezwłasnowolnienia >

Czyli automatycznie opiekunowie prawni staną się kuratorami reprezentującymi?

Zgodnie z art. 216 projektu ustawy, dotychczasowy opiekun prawny – z mocy prawa, czyli bez dodatkowego orzeczenia sądu – stanie się kuratorem reprezentującym. I dopiero po kilku latach sąd przeprowadzi postępowanie o ustanowieniu kuratora już na nowych regułach. W Sejmie będziemy dyskutowali, ile to powinno być lat. Oczywiście z udziałem tych osób. Analogicznie – także z mocy prawa - osoba ubezwłasnowolniona stanie się osobą wspieraną.

Obłożenie sądów nie będzie wąskim gardłem dla wdrożenia zapisów tej ustawy?

Nie obawiamy się tego obciążenia, bo jako sądownictwo wiemy, z czym będzie wiązało się wejście w życie tej ustawy. Chcemy rozłożyć ciężar postępowań związanych z ustanawianiem kuratorów. Dlatego proponujemy, aby część tych spraw przejęły sądy rejonowe, których jest kilkukrotnie więcej niżą sądów okręgowych. To pozwoli lepiej rozłożyć obciążenie i sprawnie przeprowadzić cały proces. Mamy też odpowiednio długie vacatio legis dla tej ustawy, które pozwoli sądom przygotować się do wejścia w życie nowych przepisów.

Na początku będzie to oczywiście wyzwanie dla sędziów, bo pojawią się nowe instrumenty i nowy rodzaj spraw. Dlatego zależy nam na tym, żeby przejście z obecnego systemu do nowego przebiegało możliwie płynnie i stopniowo.

Czy MS planuje szerokie działania edukacyjne, informacyjne o zmianach, które niesie za sobą ustawa. Czy będą np. szkolenia dla wymiaru sprawiedliwości, służby zdrowia, ośrodków pomocy społecznej? Jeśli tak, jakie to będą działania i kiedy nastąpią?

Już publiczna dyskusja, która toczy się wokół tego projektu, przynosi dobre efekty. Ważne jest to, że w ogóle rozmawiamy w Polsce na temat zniesienia ubezwłasnowolnienia. Zwracam uwagę, że nie ma dziś właściwie głosów, które wskazywałyby, że ubezwłasnowolnienie należy pozostawić w obecnym kształcie. Dyskusja dotyczy przede wszystkim tego, w jaki sposób bezpiecznie i odpowiedzialnie odejść od tej instytucji. Kiedy projekt zostanie sfinalizowany w parlamencie i – w co głęboko wierzę - ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, przejdziemy do kolejnego etapu. Będzie nim szeroka informacja o zmianach i o tym, jak przygotować się do wejścia w życie nowych przepisów.

Dużą rolę odegra w tym obszarze na pewno Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, która przygotuje szkolenia. Będziemy o tym też rozmawiali z prezesami sądów i sędziami sądów rodzinnych. Wydaje się, że wspólnie poradzimy sobie z tą zmianą. Kluczowe będzie jednak dobre przygotowanie do nowych przepisów, szczególnie poprzez dotarcie z informacją do rodzin i osób, których te zmiany będą bezpośrednio dotyczyć. Będziemy w tym zakresie współpracować także z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dlatego tak ważne jest odpowiednio długie vacatio legis dla tej ustawy, które pozwoli wszystkim zainteresowanym dobrze przygotować się do wejścia w życie nowych zasad.

 

 

Polecamy książki prawnicze