Takie regulacje funkcjonują już w Niemczech, Francji, Szwajcarii. Po modyfikacjach, które wprowadził w tej dziedzinie Europejski Trybunał Praw Człowieka, szczególnie w odniesieniu do niemieckiej ustawy, te propozycje przygotowywane u nas są zbliżone do tego standardu.
Uważam, że jest taka potrzeba, ponieważ eksperci – lekarze, terapeuci, ludzie odpowiadający za resocjalizację – twierdzą, że w przypadku pewnej grupy sprawców jest tak, że po opuszczeniu zakładów karnych oni wrócą do swojego dawnego procederu. A przecież mówimy o wielokrotnych zabójcach, pedofilach, gwałcicielach. Dlatego uważam, że ten projekt jest potrzebny i on spełnia standardy praw człowieka, które są narzucane przez europejski trybunał. Uważam tak również dlatego, że musimy naprawić błąd i ogromny brak odpowiedzialności ustawodawcy z 1989 roku, który zlikwidował karę śmierci, ale nie wprowadził w to miejsce kary dożywotniego pozbawienia wolności - mówił były minister sprawiedliwości na antenie radia TOK FM.
 
Czytaj także:
 Fundacja i Komitet Helsiński krytycznie o specustawie dla groźnych zabójców