Kształtu klocka LEGO nie można zarejestrować jako wspólnotowego znaku towarowego
W połowie września Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) uznał, że kształtu klocka LEGO nie można zarejestrować jako wspólnotowego znaku towarowego. Wydany wyrok ostatecznie kończy przeszło 10-letnią batalię producenta LEGO o uznanie charakterystycznego kształtu klocka za znak towarowy. Zdaniem Trybunału kształt klocka LEGO stanowi jedynie odzwierciedlenie rozwiązania technicznego dotyczącego sposobu łączenia klocków. Jako taki nie może więc on zostać zarejestrowany w charakterze znaku towarowego. Grzegorz Antonowicz - ekspert z kancelarii Grynhoff Woźny Wspólnicy dokonuje praktycznej oceny tego orzeczenia.
Wyrok ma też niebagatelne znaczenie dla polskich przedsiębiorców, bowiem w Polsce rejestracja klocka LEGO jako krajowego znaku towarowego została ostatecznie unieważniona już w roku 2003. Rozstrzygnięcie Trybunału na korzyść producenta LEGO skutkowałoby więc zapewne także w Polsce działaniami zmierzającymi do zablokowania sprzedaży produktów substytucyjnych do klocków LEGO, pomimo iż na podstawie prawa krajowego Sąd Najwyższy uznał to za niedopuszczalne.
Zdaniem Grzegorza Antonowicza, radca prawny kierujący pracami Departamentu Własności Intelektualnej i Nowych Technologii w kancelarii Grynhoff Woźny Wspólnicy wyrok ETS jest zdecydowanie korzystny dla całej branży zabawek. Rozstrzygnięcie przeciwne przyznawałoby bowiem dla Lego faktyczny monopol na sprzedaż klocków o kształcie, który stał się zwyczajowo przyjętym sposobem łączenia pojedynczych klocków w większą całość. Rozstrzygnięcie jest zgodne z celem przepisów o znakach towarowych. Celem tym jest unikanie przyznawania jednemu przedsiębiorstwu monopolu na rozwiązania techniczne lub cechy użytkowe danego produktu. W tej sprawie cel ten był szczególnie widoczny, jako że we wcześniejszych latach rozwiązania techniczne Lego podlegały ochronie patentowej i po wygaśnięciu patentu powinny stać się powszechnie dostępne. Przyznanie wyłączności na podstawie przepisów o znakach towarowych prowadziłoby więc w istocie do nieuzasadnionego przedłużenia ochrony stosowanego rozwiązania i trwale uniemożliwiałoby korzystanie z tego rozwiązania przez konkurentów. Nie trzeba chyba dodawać, że wyeliminowanie z rynku ofert substytucyjnych do Lego miałoby negatywny wpływ nie tylko na stan konkurencji na rynku, ale również na interesy konsumentów, dążących do uzyskania jak najlepszego produktu po jak najniższej cenie.
Przeczytaj także:
ETS: nie można zarejestrować klocka Lego jako unijnego znaku towarowego







