Sądy rumuńskie wystąpiły do TSUE z pytaniami dotyczącymi tamtejszych reform wymiaru sprawiedliwości oraz zmian w prokuraturze i prowadzonych przez nią dochodzeń dotyczących funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. Chodzi m.in. o przywracanie na kierownicze stanowisko osoby, której kadencja już minęła.

Dotyczyły one trzech aspektów instytucjonalnych reform: tymczasowego powołania szefa Inspecția Judiciară, utworzenia w strukturach prokuratury specjalnej sekcji odpowiedzialnej za prowadzenie dochodzeń w sprawach przestępstw popełnionych w ramach wymiaru sprawiedliwości, a także zmian w przepisach regulujących odpowiedzialność majątkową sędziów. Zadaniem Trybunału jest ustalenie, czy owe aspekty są zgodne z zasadami praworządności, skutecznej ochrony sądowej i niezależności sądownictwa, wyartykułowanymi w szeregu postanowień prawa Unii.

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie sądów i wymiaru sprawiedliwości w obliczu koronawirusa >

Sprawa rumuńska i... polska

Rzecznik wskazał, że "prawo Unii nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym dotyczącym odpowiedzialności państwa za pomyłkę sądową oraz możliwości wszczęcia przez państwo postępowania regresowego przeciwko sędziemu w przypadku działania przez niego w złej wierze lub z rażącym niedbalstwem, pod warunkiem, że owe procedury zawierają dostateczne gwarancje". 

Przypomnijmy majowa nowelizacja polskiej tarczy antykryzysowej wprowadziła m.in. zmiany w prokuratorskim postępowaniu dyscyplinarnym. Chodzi o przepis, zgodnie z którym członek Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, którego kadencja upłynie, ma nadal rozpoznawać niezakończone sprawy. Regulacja budzi wątpliwości części prokuratorów, wskazują oni, że to tak jakby sędzia, który już sędzią nie jest, dalej orzekał w sprawach, których nie zakończył. 

Czytaj w LEX: Skwarcow Marek, Istota i przesłanki wszczęcia postępowania dyscyplinarnego prowadzonego wobec sędziów sądów powszechnych. Glosa do wyroku SN z dnia 24 kwietnia 2017 r., SNO 12/17 >

Unia nie narzuca modelu systemu dyscyplinarnego, ale...

Rzecznik generalny w swojej opinii przypomina, że prawo Unii nie narzuca państwom członkowskim konkretnego modelu organizacji systemów środków dyscyplinarnych znajdujących zastosowanie do funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. - Wymóg niezawisłości sędziowskiej zakłada jednak, iż regulujące ten system przepisy będą przewidywać niezbędne gwarancje w celu uniknięcia ryzyka wykorzystywania takiego systemu do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych - wskazuje. 

Rzecznik generalny podkreśla również kluczową rolę, jaką w Rumunii w postępowaniach dyscyplinarnych odgrywa Inspecţia Judiciară, której zadaniem jest prowadzenie wstępnych dochodzeń. Zdaniem rzecznika generalnego organ odpowiedzialny za wszczynanie postępowań dyscyplinarnych powinien cechować się przynajmniej pewnym poziomem niezależności w odniesieniu do sposobu funkcjonowania i prowadzenia dochodzeń. 

 


- Tymczasowe powołanie kierownictwa Inspecţia Judiciară w drodze rozporządzenia nadzwyczajnego bez konsultacji z organem, który w normalnych okolicznościach należy w takim wypadku wysłuchać, nie było podyktowane troską o zapewnienie ciągłości urzędu, ale w praktyce skutkowało przywróceniem na urząd osoby, której kadencja już wygasła, i to w odrębnym postępowaniu, niż to, które zostało przewidziane prawem - dodaje rzecznik. 

Czytaj w LEX: Roch Adam, Rzecznik dyscyplinarny sędziów jako dominus litis postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego >

I wskazuje, że taki system może budzić wątpliwości ze względu na zainteresowanie rządu rumuńskiego powołaniem określonej osoby na stanowisko kierownicze w organie, który jest odpowiedzialny ze prowadzenie dochodzeń dyscyplinarnych wobec funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. - W konsekwencji nie wydaje się, aby zawierał on gwarancje pozwalające rozwiać uzasadnione wątpliwości co do neutralności i odporności organów sądowych na czynniki zewnętrzne - dodaje. 

Czytaj: Epidemia okazją do ograniczenia samorządu prokuratorów>>

Specjalna sekcja w prokuraturze? Sprzeczne z prawem UE

Kolejną kwestią, którą rzecznik analizował, była możliwość utworzenia w strukturach prokuratury specjalnej sekcji posiadającej wyłączną właściwość w zakresie przestępstw popełnianych przez funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. W jego ocenie Trybunał powinien orzec, że jest to sprzeczne z prawem Unijnym, jeżeli utworzenie takiej sekcji "nie jest uzasadnione prawdziwymi i wystarczająco istotnymi powodami oraz nie towarzyszą temu wystarczające gwarancje eliminujące ryzyko wywierania wpływu politycznego na jej funkcjonowanie i skład". 

Czytaj w LEX:  Maniewska Eliza, Apolityczność jako wyznacznik granic wolności wypowiedzi sędziego dotyczących ustawowych reform sądownictwa (ich krytyki) >

- Utworzenie sekcji odpowiedzialnej za prowadzenie dochodzeń w sprawach przestępstw popełnionych w ramach systemu sądownictwa (SIIJ) musi być poparte szczególnie mocnym, przejrzystym i prawdziwym uzasadnieniem. Po spełnieniu tego kryterium konieczne jest ponadto, aby skład, organizacja i funkcjonowanie takiej sekcji były zgodne z gwarancjami pozwalającymi uniknąć ryzyka wywierania zewnętrznych nacisków na wymiar sprawiedliwości - dodaje Bobek. 

 


W jego ocenie potwierdzenie takiego ryzyka może budzić uzasadnione wątpliwości co do odporności sędziów na takie wpływy, ponieważ zaburza przeświadczenie o neutralności sędziów w odniesieniu do rozpatrywanych przez nich spraw, w szczególności w przypadku spraw dotyczących korupcji. - Prawo Unii stoi też na przeszkodzie możliwości ustanowienia przez państwa członkowskie w strukturach prokuratury sekcji dysponującej niewystarczającą, biorąc pod uwagę liczbę rozpatrywanych przez nią spraw, liczbą prokuratorów, co sprawia, że jej funkcjonowanie prowadzić będzie do nadmiernego wydłużania czasu trwania postępowań karnych, w tym postępowań prowadzonych przeciwko sędziom - dodaje. 

Czytaj w LEX: Kluza Jan, Wpływ skargi nadzwyczajnej na możliwość składania przez strony skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawach karnych oraz cywilnych >