Jest już projekt założeń do nowelizacji ustawy o prokuraturze. Tak jak zapowiadał min. Jarosław Gowin, wprowadza się stałą kontrolę parlamentu nad działalnością prokuratora generalnego. Kontrola polegać będzie na możliwości debaty nad rocznym sprawozdaniem przedstawianym posłom przez szefa prokuratury. Do tej pory takie sprawozdanie było przedstawiane premierowi, który w razie odrzucenia sprawozdania prokuratora mógł złożyć wniosek do Sejmu o jego odwołanie.

Pod kontrolą rządu i posłów

W uzasadnieniu do projektu czytamy: „takie rozwiązanie powinno ułatwić debatę nie tylko nad sprawozdaniem, ale także nad problemami związanymi ze ściganiem przestępstw i funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości.” Natomiast komisje sejmowe miałyby prawo żądać informacji od prokuratora o „strzeżeniu praworządności”, jednak nie mogłyby domagać się informacji o konkretnych śledztwach.

W celu większego wpływu rządu na działalność prokuratora będzie on zobowiązany do przygotowania „wspólnie z ministrem spraw wewnętrznych” założeń polityki karnej, akceptowanych następnie przez Radę Ministrów. W takim dokumencie trzeba byłoby zawrzeć informacje o bieżących problemach ścigania przestępstw, a także instrumenty prawne i rozwiązania normatywne. Na tej podstawie prokurator generalny miałby prawo wydawać podległym prokuratorom zarządzenia i wytyczne.

Prokuratorzy w stanie spoczynku i reorganizacja

Prokuratorzy w stanie spoczynku, wybrani do ciał przedstawicielskich – samorządowych, czy służby konsularnej albo państwowej – musieliby obowiązkowo zrzec się funkcji prokuratora. Co do organizacji pracy prokuratury, to „bardziej elastycznie” przebiegałby dobór kadr przez prokuratora generalnego oraz powoływanie przez niego szefów prokuratur apelacyjnych i okręgowych. Jednak projekt nie zdradza na czym ta samodzielność miałaby polegać.

Co ważne - pozostawia się niezależność prokuratorów w zakresie prowadzonych śledztw, ale obowiązki mają być rozłożone równomiernie. Ponadto – według założeń – reorganizacji podlegać ma praca prokuratorów wojskowych i pionów śledczych oraz lustracyjnego IPN.

Opinia byłego ministra

W sprawie przywrócenia kontroli Sejmu nad pracą ministra sprawiedliwości wypowiadał się na naszym portalu dwa tygodnie temu prof. Zbigniew Ćwiąkalski. Stwierdził on wówczas, ze „prokurator generalny powinien mieć obowiązek zdawać sprawozdanie Sejmowi z ogólnego kierunku działań prokuratury, ale nie konkretnych śledztw. Natomiast co do polityki karnej, to prokurator nie może jej określać, gdyż jest to domena przepisów kodeksu postępowania karnego. - Polityka karna – to słowo wytrych, które do mnie nie przemawia" – przyznaje były minister sprawiedliwości prof. Ćwiąkalski.

Więcej>>legislacja.rcl.gov.pl/lista/1/projekt/40493