Jeśli orzeczona kara ograniczenia wolności polegająca na wykonaniu prac na cele społecznie użyteczne, a skazany nie może jej wykonać ze względów zdrowotnych wówczas sąd może zamienić te karę na grzywnę. W szczególnie uzasadnionych przypadkach można odstąpić od wykonania tej kary i uznać ja za wykonaną – wyjaśnia sędzia Tomasz Posłuszny z Sądu Rejonowego w Lublinie.
Jeśli skazany nie chce pracować, gdyż się wstydzi. Sąsiedzi zobaczą, gdy sprząta ulice – więc wtedy może wystąpić do sądu o zastosowanie zastępczej kary grzywny. W wsteczności pozostaje orzeczenie pozbawienia wolności.
Postępowanie wykonawcze jest bardzo elastyczne. Może zdarzyć się, że skazany przy orzeczeniu bezwzględnej kary pozbawienia wolności z różnych powodów do więzienia nie trafi. Ale też skazany na grzywnę do więzienia się dostanie.
Skazany musi po otrzymaniu wezwania stawić się w więzieniu. Jeśli się nie stawi na czas, zarządza się poszukiwania, policja ma obowiązek go dobrowolnie doprowadzić. Jeśli poszukiwania kończą się niepowodzeniem – wysyła się list gończy.
- Paradoksem jest, że policja nie doprowadza skazanego, ale list gończy działa skuteczniej – mówi sędzia Piryt Gensikowski z Sądu Rejonowego w Grudziądzu.-  Po dwóch dniach od wydania listu gończego – poszukiwany jest odnaleziony. Za list gończy policja ma premie.
 

Źródło: konferencja Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", 5 lutego 2013 r.