Jak powinien reagować sędzia na aplauz?
Czy oklaski na sali sądowej jest naruszeniem powagi sądu? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do kilku osób.
Sędzia Sądu Najwyższego prof. Jacek Sobczak twierdzi, że nie należy to do dobrego tonu.
- Nie oklaskuje się księdza za dobrze odprawioną mszę, ani raczej sędziego, którego wyrok uzyskał aprobatę publiczności - uważa prof. Jacek Sobczak. - W sądzie trzeba mieć dystans - dodaje.
Nieco innego zdania jest sędzia Wiesława Kuberska z Sądu Apelacyjnego w Łodzi. - Sędzia, który jest niezadowolony z oklasków zachowuje się, jakby siedział w szklanej wieży, bez interakcji z publicznością i stronami. Sędzia zachowuje się jak żona Cezara, która ma być kryształowo czysta, a więc emocjonalnie neutralna, stąd zapewne zdarzają się krytyczne uwagi wobec oklasków na sali rozpraw. Ja bym się cieszyła, ze mój wyrok doceniono - dodaje.
Według sędzi Barbary Bojakowskiej z Sądu Okręgowego w Sieradzu oklaski dla sędziego są wyrazem uznania, tak rzadko dzisiaj spotykanym na sali rozpraw, gdyż bardzo pogorszyła się atmosfera wokół sądów. Na ogół publiczność niezadowolona z orzeczenia krzyczy: "To jest państwo prawa?!" albo używa mocniejszych słów, zdarza się trzaskanie drzwiami, gdy orzeczenie nie odpowiada oczekiwaniom obecnych.
Zdaniem sędzi Bojakowskiej oklaski nie naruszają godności sądu. Sędzia może podziękować, a nawet się ukłonić. 
 

Dowiedz się więcej z książki
Wyłączenie sędziego w postępowaniu cywilnym [PRZEDSPRZEDAŻ]
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł