Konferencja AI Legal Change Summit 6 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Deregulacja III transza: wiedza, której z książek nie wyczytasz

Zniesienie licencji w usługach finansowych budzi emocje. Ale zdaniem ekspertów żadne zaświadczenie nie zapewni profesjonalnej obsługi klienta, ani nie uchroni ich od brutalności firm inwestycyjnych.

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje otwarcie miedzy innymi zawodu maklera giełdowego papierów wartościowych oraz maklera giełdy towarowej, doradcy inwestycyjnego i rzecznika patentowego.
- Taki zawód jak makler i doradca inwestycyjny powinien jednak być dopuszczany do wykonywania zawodu po zdaniu egzaminu. Mam do czynienia na co dzień ze skargami klientów i śledzę stosunki między doradcami a klientami. Tu jest potrzebna profesjonalna wiedza, aby ochronić klientów przed niepotrzebnymi decyzjami, a jednocześnie zobowiązać firmy do przestrzegania reguł stosowanych w Unii Europejskiej i przez Komitet Bazylejski – powiedział w Radiu TOK FM dr Hubert Janiszewski, szef rady nadzorczej Deutsche Bank Polska .
Podobnie – zdaniem dyrektora Janiszewskiego - jest z rzecznikami patentowymi. Osoby, które zajmują się przygotowaniem opisu patentowego, składają wnioski w urzędach patentowych, wystepują w sądach muszą być dobrze wykształcone. To nie jest wiedza, której można się nauczyć z książek na uczelni – uważa Hubert Janiszewski.
Z kolei Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors, który zajmuje się od 20 lat rynkiem kapitałowym, wprowadził 26 spółek na giełdę w Warszawie i Nowym Jorku teraz nie może być doradcą inwestycyjnym, gdyż nie legitymuje się zdanym egzaminem. W jego opinii deregulacja jest potrzebna.
- Obawa, że inwestorzy ucierpią, gdyż zatrudnię ludzi niemądrych, jest absurdalne. Nie do końca jestem przekonany, że sposób na podnoszenie jakości usług to jest zdawanie kolejnych egzaminów państwowych – mówi Jacek Siwicki. – Żadne zaświadczenie nie zapewni profesjonalnej obsługi, ani nie uchroni klientów od brutalności firm inwestycyjnych. Nie zapominajmy, że kryzys opcji walutowych wywołali właśnie profesionaliści – dodaje.

Polecamy książki prawnicze