Grupa posłów przygotowała projekt zmian w kodeksie postępowania karnego, który przewiduje takie rozwiązania. Został on zaprezentowany podczas konferencji nt. nowego modelu postępowania przygotowawczego, zorganizowanej 22 marca br. w Sejmie pod patronatem Komisji Nadzwyczajnej do Spraw Zmian w Kodyfikacjach, udział wzięli m.in. przedstawiciele resortu sprawiedliwości, naukowcy, sędziowie prokuratorzy, adwokaci oraz posłowie. Zaprezentowano im projekt zmian w Kodeksie postępowania karnego wprowadzający instytucję tzw. sędziego śledczego.
Sędzia śledczy – według projektu – byłby organem powołanym do kontroli legalności działania prokuratury i policji w postępowaniu przygotowawczym. Jego obowiązkiem byłoby też utrwalanie dowodów dla sądu, przez co nie trzeba by było ich powtarzać na etapie procesu sądowego. To sędzia śledczy decydowałby czy jest potrzeba przesłuchania zgłoszonego przez prokuratora świadka do protokołu czy też nie.
Sędzia śledczy miałby być usytuowany przy sądzie okręgowym. Występowałby jedynie w najpoważniejszych sprawach – śledztwach. Sprawy mniejszej wagi prowadziłaby policja w formie dochodzeń, które byłyby maksymalnie uproszczone. Sędzią śledczym mógłby zostać, według propozycji, doświadczony prawnik - sędzia, adwokat, radca prawny z co najmniej 10-letnim stażem.
– Przywrócenie instytucji sędziego śledczego w Polsce ma na celu wzmocnienie gwarancji ochrony praw jednostki oraz kontroli nad wiarygodnością i utrwalaniem dowodów we wstępnym stadium procesu karnego – mówił podczas konferencji współtwórca projektu prof. Piotr Kruszyński.
Instytucja sędziego śledczego funkcjonuje w wielu państwach zachodnioeuropejskich. Model ten funkcjonował także w Polsce w w latach 1928-1949.
Z rezerwą o projekcie wypowiadał się podczas konferencji prof. Stanisław Waltoś z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Tylko w Belgii i we Francji utrzymano klasyczną postać tej instytucji. W Niemczech, Austrii i Włoszech zlikwidowano taki model – mówił. Przeciwnikiem reaktywowania tej instytucji w Polsce jest nowy prokurator generalny Andrzej Seremet. - Idei sędziego śledczego nie uznaję za pożądaną. Nadzór sądowy nad zasadniczymi czynnościami postępowania przygotowawczego spełni tę rolę, a doświadczenia z lat międzywojennych nie są tu zachęcające - mówił podczas jednej z debat, jeszcze jako kandydat na to stanowisko.

Konferencję w Sejmie zogranizowała Komisja Nadzwyczajna do Spraw Zmian w Kodyfikacjach, której przewodniczy poseł Platformy Obywatelskiej Jerzy Kozdroń. Jednak z jego wypowiedzi wynika, że klub PO nie skieruje w najbliższym czasie projektu do prac sejmowych.