Indywidualne OC radcy prawnego oznacza więcej obowiązków
Obowiązkowe ubezpieczenie OC radcy prawnego jest od lat elementem wykonywania zawodu. Dopiero w czerwcu br. weszło ustawowe uregulowanie mechanizmu zawierania takiej umowy centralnie przez Krajową Izbę Radców Prawnych i możliwości rezygnacji z objęcia nią, jeśli radca posiada własną polisę. Nowe przepisy - według rozmówców Prawo.pl - nie oznaczają jednak rewolucji. Radca nadal może bowiem wykupić polisę indywidualną, wtedy jednak sam musi zadbać o jej zakres, ciągłość i odpowiednią sumę gwarancyjną.

W uzasadnieniu projektu wskazywano zmiany jako jedynie doprecyzowujące uregulowania dotyczące obowiązkowego OC, przede wszystkim przez stworzenie ustawowej podstawy dla KIRP do zawierania umowy generalnej ubezpieczenia, co niejako prawnie potwierdzałoby dotychczasową praktykę zawierania takich umów.
W mojej ocenie nowe przepisy zawierają jednak znaczącą zmianę normatywną, gdyż ich redakcja wskazuje nie tylko na stworzenie podstawy (kompetencji) do zawierania takiej umowy generalnej, ale również ustawowego obowiązku jej zawarcia – tłumaczy dr Mariusz Weiss, radca prawny w Kancelarii Prawnej Konieczny, Polak Radcowie Prawni sp.p.
Czytaj: Radca prawny chroniony jak funkcjonariusz publiczny>>
Własna polisa oznacza dodatkowe obowiązki
Dotychczas KIRP zawierała umowę generalną, co było bardzo wygodne dla członków samorządu, gdyż zasadniczo nie musieli sami poszukiwać odpowiedniego ubezpieczenia, jednak nie miała takiego obowiązku.
W aktualnym stanie prawnym KIRP ma obowiązek zawrzeć taką umowę, a radcowie, którzy nie chcą być nią objęci, muszą złożyć stosowne oświadczenie. Powstanie więc specyficzna konstrukcja: radcowie, jak dotąd, będą objęci obowiązkowym ubezpieczaniem OC, zarazem jednak KIRP będzie miała obowiązek zawarcia umowy generalnej, obejmującej radców takim ubezpieczeniem, a kto nie będzie chciał być nim objęty, będzie musiał wyraźnie to oświadczyć i poszukiwać ubezpieczenia na własną rękę – wyjaśnia mec. Mariusz Weiss.
Radca ma 14 dni od udostępnienia informacji o zawarciu i warunkach umowy KIRP, aby złożyć dziekanowi oświadczenie o rezygnacji wraz z dowodem zawarcia własnego ubezpieczenia spełniającego wymagania ustawowe. Analogiczny 14-dniowy termin dotyczy osoby, która dopiero uzyskała prawo wykonywania zawodu.
Radcowie prawni, którzy zdecydują się na rezygnację z ubezpieczenia grupowego, będą musieli przypilnować ciągłości ochrony oraz warunków ubezpieczenia.
Niewątpliwie warto, żeby wspomniany radca zweryfikował m.in. zagadnienie rezygnacji z regresu w przypadku szkód spowodowanych rażącym niedbalstwem. W grupowych umowach adwokackich i radcowskich stanowi to obecnie pewien wypracowany przez samorządy standard, natomiast pytanie jest takie, czy będzie on powtarzany w umowach indywidualnych – radzi dr Kamil Szpyt, radca prawny, prowadzący własna kancelarię.
Dodatkowa polisa może być przydatna
Nie zmieniła się minimalna obowiązkowa suma gwarancyjna, tj. równowartość 50 000 euro. W aktualnych warunkach rynkowych wydaje się to bardzo małą kwotą. Zdaniem mec. Weissa samodzielnie poszukiwanie ubezpieczenia ma i będzie miało znaczenie w innym obszarze, tj. w zakresie dodatkowego ubezpieczenia z uwagi na stosunkowo niskie wartości sum gwarancyjnych. Aktualne ubezpieczenia radców gwarantuje podstawową sumę gwarancyjną w wysokości równowartości 150 000 euro na jeden wypadek ubezpieczeniowy w odniesieniu do każdego ubezpieczonego (czyli wyższe niż kwota minimalna) oraz równowartość 350 000 euro na jeden i wszystkie wypadki ubezpieczeniowe w rocznym okresie ubezpieczenia ponad 150 000 euro (ubezpieczenie nadwyżkowe).
Radcowie czy kancelarie obsługujące większe podmioty gospodarcze, wykupują więc dodatkowe ubezpieczenia, gdyż to z umowy generalnej nie pokrywa w pełni ich ryzyka prowadzonej działalności. Wprowadzone zmiany przepisów nic w tym przypadku nie zmieniają – mówi mec. Weiss.
Krzysztof Zgliński, CEO Benefit Solution, broker ubezpieczeniowy wyjaśnia, że w praktyce samo spełnienie ustawowego minimum nie powinno być jednak utożsamiane z pełnym zabezpieczeniem odpowiedzialności zawodowej. Funkcjonujące na rynku umowy generalne zapewniają prawnikom dostęp do ochrony ubezpieczeniowej na warunkach wynegocjowanych dla szerokiej grupy zawodowej, a jednocześnie umożliwiają korzystanie z wyższych sum ubezpieczenia oraz dodatkowych rozszerzeń zakresu.
Każdy prawnik zachowuje oczywiście możliwość zawarcia ubezpieczenia obowiązkowego indywidualnie i przedstawienia dokumentu potwierdzającego posiadanie wymaganej ochrony. W praktyce dla osoby wykonującej zawód indywidualnie takie rozwiązanie najczęściej nie znajduje jednak istotnego uzasadnienia ekonomicznego ani organizacyjnego, skoro dostępne są programy generalne zapewniające ochronę na szeroko wynegocjowanych warunkach – wyjaśnia.
Inaczej wygląda sytuacja większych kancelarii
- W ich przypadku rzeczywiste znaczenie ma nie samo formalne posiadanie polisy, lecz konstrukcja całego programu ubezpieczeniowego. Dlatego większe podmioty coraz częściej korzystają z indywidualnych programów przygotowywanych przy udziale brokerów ubezpieczeniowych. Ich wartość nie sprowadza się wyłącznie do podwyższenia sum gwarancyjnych. Kluczowe znaczenie mają indywidualnie negocjowane klauzule, modyfikacje OWU, zakres terytorialny i jurysdykcyjny, ochrona w przypadku usług transgranicznych, koszty obrony, odpowiedzialność za pracowników i współpracowników, a także zakres ochrony odpowiadający konkretnym specjalizacjom kancelarii – tłumaczy Krzysztof Zgliński.
Z jego doświadczenia wynika, że to właśnie precyzyjne brzmienie klauzul i odstępstw od ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU) ma często bezpośredni wpływ na proces likwidacji szkody oraz możliwość uzyskania odszkodowania.
Dla kancelarii prawnej zapisy umowy ubezpieczenia powinny być analizowane z podobną starannością jak postanowienia umów zawieranych z klientami. Pozornie niewielka różnica redakcyjna może bowiem przesądzić o zakresie odpowiedzialności ubezpieczyciela. Należy również pamiętać, że dodatkowe sumy ubezpieczenia ponad ochronę podstawową mają charakter nadwyżkowy i, co do zasady, uruchamiają się po wyczerpaniu wcześniejszych warstw ochrony – mówi Krzysztof Zgliński.
Sprawy z OC radcy prawnego są trudne dowodowo
Spraw z ubezpieczenia OC radcy prawnego nie ma zbyt wiele. Do takich spraw mogą prowadzić m.in. błędy pełnomocników popełnionych w toku postępowań cywilnych i administracyjnych. Zwykle są to proste błędy: nieuzupełnienie braków formalnych pisma, niedochowanie terminów jego złożenia, wniesienie środka zaskarżenia po terminie.
- W mojej ocenie ich liczba w najbliższych latach może nieco wzrosnąć. Niekoniecznie będzie to podyktowane zwiększającą się liczb błędów zawodowych, ale raczej zwiększeniem się świadomości prawnej klientów oraz popularyzacją narzędzi AI. Jeżeli chodzi o ten ostatni czynnik, to wnioskuję ten fakt po wzroście liczby reklamacji konsumenckich w przypadku podmiotów, które obsługuje, jak również powtarzających się informacjach od kolegów z branży, że klienci coraz częściej przynoszą gotowe scenariusze poprowadzenia sprawy wygenerowane właśnie bez GenAI lub próbują w ten sposób sprawdzać swojego pełnomocnika. Zakładam, że właśnie takowa „ocena” może także legnąć u podstaw przekonania, że dany radca prawny nie prowadził sprawy z należytą starannością - zaznacza mec. Kamil Szpyt.
Wzrost liczby spraw niekoniecznie przełoży się na ich wygrywalność.
Powiem więcej – takie sprawy są stosunkowo trudne i wymagają skrupulatnego przeprowadzenia tzw. procesu w procesie. Natomiast klienci niejednokrotnie nabierają błędnego przekonania o złym poprowadzeniu sprawy w oparciu o poradę/opinię wygenerowaną przez niededykowany do skomplikowanych analiz system AI ogólnego przeznaczenia, zazwyczaj - w darmowej, mniej dokładnej wersji, któremu dodatkowo podano niekompletny stan faktyczny i nie wgrano pełnej dokumentacji sprawy – wskazuje mec. Kamil Szpyt.








