Webinar Pułapki zmiany powództwa i stron procesu – praktyka dla pełnomocników 24 listopada 2026 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Co było na pokładzie samolotu?

Żaden z dowódców wojskowych, którzy zginęli w katastrofie samolotu prezydenckiego, nie miał przy sobie urządzeń umożliwiających gromadzenie lub przetwarzanie informacji niejawnych. W samolocie nie było też wojskowych materiałów kryptograficznych - zapewnia Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

W specjalnym oświadczeniu dyrektor gabinetu Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego płk. Krzysztofa Dusza, zapewnia, że służba już w dniu katastrofy podjęła czynności techniczne, mające na celu zabezpieczenie nośników mogących zawierać inne - niestanowiące tajemnicy służbowej lub państwowej - informacje, którymi dysponowały ofiary wypadku. - Procedury obowiązujące w resorcie obrony narodowej uniemożliwiają również niekontrolowane dysponowanie dokumentami stanowiącymi tajemnicę służbową lub państwową - powiedział płk Krzysztof Dusza z SKW.

Tymczasem "Rzeczpospolita", powołując się na anonimowego agenta ABW, pisze, że nie wiadomo, co zostało wniesione na pokład prezydenckiego samolotu i czy znalazły się tam informacje niejawne. Chodzi o dokumenty, laptopy, pendrive-y, które - jak pisze Rzeczpospolita - rosyjskie FSB mogło przejąć bezpośrednio po rozbiciu się maszyny, przed przybyciem polskiej delegacji. Według mediów trwa ustalanie co mogło być na pokładzie i czy nie naruszono tajemnic NATO. Przedstawiciele polskich służb są na miejscu tragedii razem z wojskowymi prokuratorami, ale według Rzeczpospolitej nie wiadomo, czy Polacy mają kontrolę nad wszystkim znalezionymi po katastrofie szczątkami urządzeń elektronicznych i dokumentów.

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
28% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 215,28 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 215,28 zł