Reporterzy bez granic biorą pod uwagę m.in. pluralizm mediów (poziom reprezentacji różnych opinii), niezależność mediów (czyli to, jak bardzo media mogą funkcjonować niezależnie od władz), środowisko funkcjonowania dziennikarzy i poziom autocenzury mediów, uwarunkowania prawne, przejrzystość instytucji i procedur (dokładnie to, jak wpływają na tworzenie informacji).
Wyjatkowo niską pozycję (148 miejsce) zajmuje w rankingu Rosja. - Odkąd Władimir Putin powrócił na Kreml w 2012 roku, wprowadzane jest coraz więcej drakońskich praw - czytamy w raporcie. "Celami stały się media, blogerzy i aktywiści. Zniesławianie znowu stało się przestępstwem, strony internetowe są umieszczane na czarnych listach, poszerzono też listę aktywności, które mogą być zaliczone jako zdrada".
Pierwsze pięć miejsc w rankingu zajmują kolejno: Finlandia (czwarty raz z rzędu), Holandia, Norwegia, Luksemburg i Andora.
Na samym końcu są zaś: Turkmenistan, Korea Północna oraz Erytrea. Więcej: Gazeta Wyborcza>>>