Umów prezentację LEX Kompas Orzeczniczy 2.0
Zmień język strony
Prawo.pl

Asesorzy czekają na powołanie na sędziego, we wrześniu nie będą mogli orzekać

Kilkudziesięciu asesorów wciąż czeka na powołanie ich przez prezydenta Karola Nawrockiego na stanowiska sędziowskie. Sprawa jest pilna, bo we wrześniu utracą oni votum do orzekania. W praktyce nadal będą zatrudnieni w sądzie, będą otrzymywać wynagrodzenie, ale nie będą mogli wychodzić na salę rozpraw. Problem nie jest zresztą nowy, pojawia się od lat. W opiniowaniu jest nawet projekt ministerstwa, który w założeniu ma procedurę usprawniać, ale w ocenie asesorów również wymaga poprawki.

temida sad waga
Źródło: iStock

Nie milkną echa mianowania 211 absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury na stanowiska asesorskie i sporu wokół braku kontrasygnaty premiera, a na horyzoncie pojawia się kolejny problem. - Mamy teraz taką sytuację, że połowa rocznika asesorów kończącego asesurę została już w maju powołana przez prezydenta na stanowiska sędziowskie. Druga część, kilkadziesiąt osób, wciąż czeka na powołania i nie wiadomo, jak długo to potrwa. Tymczasem we wrześniu, ze względu na terminy ustawowe, tracą umocowanie do orzekania. W praktyce oznacza to, że pozostają w sądach i pobierają wynagrodzenie, ale nie mogą wejść na salę rozpraw. Innymi słowy: sądy tymczasowo tracą orzeczników i nie wiadomo, na jak długo - mówi Maciej Świder, sędzia, członek zarządu Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Votum.

Czytaj też w LEX: Instytucja asesora sądowego w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości – czy istnieje potrzeba reformy jej statusu ustrojowego? >

Asesorzy czekają i pół roku

Sprawa wraca praktycznie co roku i kończy się nerwowym oczekiwaniem asesorów na zakończenie procedury. Część z nich, ze względu na jej przedłużanie się, traci nawet votum do orzekania, co z kolei negatywnie odbija się na sądach. Przypomnijmy: asesor, żeby móc zostać powołanym na urząd sędziego sądu rejonowego, musi przejść ocenę kwalifikacyjną. Kwestie te reguluje art. 106xa Prawa o ustroju sądów powszechnych, dotyczący wniosku asesora sądowego o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Zgodnie z nim przed upływem 36 miesięcy pełnienia obowiązków sędziego asesor sądowy może złożyć prezesowi właściwego sądu okręgowego wniosek o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Następnie prezes sądu okręgowego, w terminie nie dłuższym niż siedem dni od dnia upływu 36 miesięcy pełnienia przez asesora sądowego obowiązków sędziego, zarządza dokonanie oceny kwalifikacji asesora sądowego. Dokonuje jej sędzia wizytator wyznaczony przez prezesa właściwego sądu apelacyjnego w drodze losowania spośród sędziów z obszaru danej apelacji. Potem prezes właściwego sądu okręgowego zapoznaje asesora z oceną kwalifikacji, zamieszczając ją w systemie teleinformatycznym, a asesor ma prawo do złożenia do niej uwag w terminie 21 dni. Po tym czasie lub po złożeniu przez asesora sądowego uwag do oceny kwalifikacji prezes sądu okręgowego przedstawia do zaopiniowania kolegium sądu okręgowego kandydaturę asesora sądowego na wolne stanowisko sędziego sądu rejonowego wraz z oceną kwalifikacji i ewentualnymi uwagami asesora. Następny etap to KRS, która ma ocenić, czy w świetle tej opinii kandydat zasługuje na przedstawienie do nominacji przez prezydenta, a potem prezydent powołuje asesora na urząd sędziego.

Czytaj też w LEX: Wpływ Krajowej Rady Sądownictwa na status prawny asesorów sądowych i nowo powoływanych sędziów >

Czytaj: Nowy organ samorządu sędziowskiego zaopiniuje kandydatów na sędziów w apelacji>>

30 asesorów czeka na nominacje sędziowskie i nie może orzekać>>

W lutym 2025 r. do Krajowej Rady Sądownictwa pisał w tej sprawie RPO. Jeden z asesorów wystąpił do niego, bo na swój awans na stanowisko sędziowskie czekał... 5 miesięcy. RPO wskazywał wówczas, że choć przepisy nie określają terminu, w którym, w tym przypadku KRS, musi podjąć uchwałę zawierającą wniosek o powołanie na urząd sędziego, to należy je interpretować z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady sprawności działania instytucji publicznych oraz zasady zaufania obywatela do państwa, czyli jako nakaz działania bez zbędnej zwłoki. Stowarzyszenie Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Votum już w 2024 r. zwracało uwagę m.in. na nierówności w procesie przekształcania etatu asesorskiego w sędziowski. Wskazywało, że prezesi różnie interpretują przepisy. Część sądów dopuszcza składanie wcześniej wniosków, a procedura uruchamiana jest niezwłocznie. W innych prezesi czekają do upływu 36 miesięcy.

Czytaj też w LEX: Przewodnik po zmianach w doręczeniach pism (PISP, e-Doręczenia, doręczenia tradycyjne) dla profesjonalnych pełnomocników >

 

Prezydentowi nikt nie może narzucać terminów, ale zmiany potrzebne

Sędzia Świder zaznacza, że pojawiają się sygnały, iż postanowienia o powołaniu na stanowiska sędziowskie zostały już wydane, ale terminu uroczystości nadal nie ma.

Sam czekałem na powołanie około sześciu miesięcy i to tylko dlatego, że moje dokumenty oraz dokumenty pozostałych asesorów trafiły do Kancelarii Prezydenta dzień później niż w przypadku wcześniejszej grupy - mówi.

 I dodaje, że asesorzy są w istocie zawieszeni.

Nie wiedzą, czy wyznaczać rozprawy, nie mogą też niczego zaplanować prywatnie, bo w ciągu tygodnia mogą zostać wezwani do Pałacu Prezydenckiego. Oczywiście powołanie jest prerogatywą prezydenta i nikt nie może narzucać mu terminów. Ale Kancelaria mogłaby rozważyć rozwiązanie organizacyjne, na przykład zasadę, że uroczystości powołań odbywają się co dwa miesiące. Skorzystaliby na tym wymiar sprawiedliwości i obywatele, a także samo państwo, które, jeśli powołania nie zostaną wręczone do września, będzie wypłacać wynagrodzenie orzecznikom niemogącym orzekać - podsumowuje.

Polecamy w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

Nowa droga asesorów do stanowiska sędziego, ale nie taka, jak chcieli

Warto przypomnieć, że w opiniowaniu jest obecnie nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych, w której Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić minimalny okres 30 miesięcy, po upływie którego asesor będzie mógł skutecznie złożyć wniosek o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego.

Tyle że w myśl zaproponowanych zmian tak złożony wniosek poczeka na nadanie mu biegu kolejne sześć miesięcy, bo prezes ma rozpocząć procedurę w terminie „siedmiu dni od dnia upływu 36 miesięcy” pełnienia przez asesora obowiązków sędziego.

Czytaj też w LEX: Dylematy wokół konstytucyjnego statusu prawniczych zawodów zaufania publicznego. Prawnicze zawody zaufania publicznego w Konstytucji RP >

Kolejną zmianą, wynikającą ze zmian wprowadzanych projektowaną nowelą, jest to, że kandydatury asesorów będzie opiniował nowy organ samorządu sędziowskiego - zgromadzenie przedstawicieli sędziów apelacji.

Sędzia Hubert Dudkiewicz, członek zarządu i rzecznik prasowy Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury „VOTUM”, przyznawał, że problem z wątpliwościami interpretacyjnymi dotyczącymi tego, kiedy asesorzy mogą rozpocząć procedurę związaną z przekształceniem ich stanowiska w sędziowskie, pojawia się co roku.

 Apelowaliśmy o uregulowanie tej kwestii, bo praktyka prezesów sądów, jeżeli chodzi o procedowanie tych wniosków o przekształcenie stanowisk asesorskich, jest niejednolita. Gdy asesorzy składali takie wnioski, na przykład po 30 miesiącach od rozpoczęcia pracy, w przypadku części sądów nie procedowano ich przed upływem terminu 36 miesięcy i one tak kilka miesięcy leżały, zaś w innych sądach prezesi nadawali im bieg od razu. A przypomnijmy, że chodzi o całą machinę proceduralną: kwestie oceny pracy asesora przez wizytatora, opiniowanie kolegium i KRS. Dlatego postulowaliśmy, żeby określić minimalny czas asesury, który należy odbyć, zanim złoży się ten wniosek. Nasze założenie było takie, że jeżeli ten okres zostanie wskazany, i te 30 miesięcy, które znalazły się w projekcie, są jak najbardziej zasadne i były przez nas proponowane, to cały proces będzie można przeprowadzić szybciej, sprawnie, bez niepotrzebnych nerwów i ryzyka utraty przez asesora votum do orzekania - mówił.

Wyjaśniał, że chodziło o to, by takiemu wnioskowi, złożonemu nawet po 30 miesiącach, prezes nadawał bieg niezwłocznie.

Zobacz w LEX: Informatyzacja postępowania cywilnego – pierwsze doświadczenia i pułapki nowelizacji KPC >

 

 

Polecamy książki prawnicze