W środę wieczorem prezydent Andrzej Duda zdecydował o podpisaniu ustawy budżetowej na 2024 r. i ustawy okołobudżetowej, i równocześnie skierował je w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Jako powód wskazał brak możliwości udziału w pracach Sejmu nad ustawami - Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Wydatki nie są zagrożone 

Prof. Marek Chmaj zaznacza, że wydatki budżetowe, w tym podwyżki m.in. dla nauczycieli, nie są w żaden sposób zagrożone. 

- Ustawa wchodzi w życie, a wniosek prezydenta nie wiadomo kiedy zostanie rozpoznany. Co więcej, nawet gdyby przyjąć najbardziej negatywny rozwój wydarzeń, iż Trybunał Konstytucyjny następczo orzeknie niekonstytucyjność ustawy, to wystarczy że rząd wniesie kolejny projekt ustawy budżetowej,  który będzie obowiązywać od chwili wniesienia do Sejmu – mówi prof. Marek Chmaj.

Jakie znaczenie ma podnoszony przez prezydenta brak udziału w głosowaniach nad budżetem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika?

- Prezydent miał na myśli dwóch przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem sądu, którzy z momentem ogłoszenia wyroku utracili mandaty poselskie. Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński nie są posłami. W Sejmie zasiada w tej chwili 458 posłów, co nie ma znaczenia dla realizacji przez Sejm jego funkcji. W Senacie poprzedniej kadencji przez ostatnie pór roku było 98 senatorów wskutek śmierci dwóch, a Senat bez problemu i zastrzeżeń realizował swoje funkcje ustrojowe – zaznacza prof. Marek Chmaj.

Czytaj również: ​Prezydent podpisał ustawę budżetową na 2024 r., ale i skierował do TK

Co stanowi Konstytucja

Zgodnie z art. 99 ust. 3 Konstytucji, wybraną do Sejmu lub do Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.

Zgodnie z art. 224 Konstytucji prezydent podpisuje w ciągu siedmiu dni ustawę budżetową albo ustawę o prowizorium budżetowym przedstawioną przez marszałka sejmu. Do ustawy budżetowej i ustawy o prowizorium budżetowym nie stosuje się przepisu art. 122 ust. 5 (czyli weto prezydenta). W przypadku zwrócenia się prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy budżetowej albo ustawy o prowizorium budżetowym przed jej podpisaniem, Trybunał orzeka w tej sprawie nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku w Trybunale.

W tym czasie, zgodnie z art. 219 ust. 4 Konstytucji, jeżeli ustawa budżetowa albo ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy.

Konstytucja przewiduje również możliwość wystąpienia przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności już podpisanej i ogłoszonej w Dzienniku Ustaw ustawy z Konstytucją, w trybie kontroli następczej. Wniosek taki prezydent może złożyć w dowolnym czasie wobec każdej obowiązującej ustawy, a także umowy międzynarodowej lub rozporządzenia. Wniosek ten nie wpływa na obowiązywanie objętego nim aktu prawnego. Dopiero Trybunał Konstytucyjny może uchylić moc obowiązującą jego przepisów, o ile uzna ich niezgodność z Konstytucją.

 

Joanna M. Salachna, Marcin Tyniewicki

Sprawdź  
POLECAMY

O co chodzi z Wąsikiem i Kamińskim?

Przypomnijmy, że w 2015 roku Mariusz Kamiński (następnie szef MSWiA) i Maciej Wąsik, wówczas byli wysocy urzędnicy Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), zostali skazani przez Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście na kary więzienia za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne.

Jednak jeszcze przed uprawomocnieniem się wyroku, prezydent Andrzej Duda wykorzystał swoje prawo do udzielenia łaski, co spowodowało uchylenie wyroku i umorzenie sprawy przez Sąd Okręgowy w Warszawie. W 2017 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę, z której wynika, że zastosowanie prawa łaski przed uprawomocnieniem wyroku nie wywołuje skutków procesowych. Jednocześnie jednak Trybunał Konstytucyjny przyjął zgoła inną wykładnię - orzekł, że prawo łaski jest wyłączną i niepodlegającą kontroli kompetencją prezydenta i Sąd Najwyższy nie ma prawa kontrolować tego, jak prezydent korzysta z tej prerogatywy. W czerwcu 2023 r. Sąd Najwyższy uchylił umorzenie sprawy Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA i przekazał ponownego rozpoznania do Sądu Okręgowego w Warszawie. Uznał także, że wcześniejszy wyrok TK nie wywołuje skutków prawnych. Efektem tego jest właśnie wyrok z 20 grudnia 2023 r.

Sąd Okręgowy skazał byłych szefów CBA na karę pozbawienia wolności. Kancelaria Prezydenta cały czas utrzymywała, że Sąd Najwyższy nie miał prawa kwestionować zastosowania prawa łaski w 2015 r. w związku z tym Wąsik i Kamiński: "w świetle art. 139 konstytucji są ułaskawieni". Po zatrzymaniu obu - 9 stycznia br., b. szefów CBA (Kamiński jest też b. szefem MSWiA) i interwencji ich żon, prezydent zdecydował jednak o wszczęciu postępowania ułaskawieniowego. I 24 stycznia ich ułaskawił. Trwa jednak spór, pogłębiony rozstrzygnięciami SN, w sprawie ich mandatów. Prezydent, podobnie jak PiS i część prawników stoi na stanowisku, że nadal są posłami. Większość rządząca i duża część środowiska prawniczego - że mandaty wygasły w momencie prawomocnego skazania.