W zeszłym tygodniu warszawski WSA wydał bardzo interesujący wyrok dotyczący podatku minimalnego od budynków komercyjnych (sygn. akt III SA/Wa 1905/18). Danina ta została wprowadzona w 2018 r. na podstawie 24b ustawy o CIT. Rozlicza się ją miesięcznie. Wysokość podatku kalkulowana jest na podstawie wartości danego budynku rozumianej jako wartość początkowa środka trwałego dla celów amortyzacji. Powszechnie uważa się, że chodzi o wartość początkową bez uwzględnienia pomniejszających ją odpisów amortyzacyjnych. Wydaje się, że niewątpliwie taka też była intencja rządu, gdy proponował nowe przepisy.

 

Sporna wartość początkowa i amortyzacja

Właśnie to powszechnie przyjęte rozumienie podstawy obliczania podatku minimalnego zakwestionował podatnik, a WSA przyznał mu rację. W znanym na razie uzasadnieniu ustnym wyroku sąd podkreślił, że podczas gdy przepisy regulujące omawiane zagadnienie powinny być jasne, pozostawiają one miejsce na różne interpretacje. W szczególności na taką, że chodzi o wartość pomniejszoną o comiesięczne odpisy amortyzacyjne. W efekcie zdaniem sądu zastosowanie znajdzie tu wyrażona w art. 2a ordynacji podatkowej zasada, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść podatnika, co oznacza przyjęcie, że podstawa obliczania podatku minimalnego powinna maleć wraz z amortyzacją dla celów podatkowych.

Zobacz również:
Prokuratorzy częściej oskarżają podatników >>

Płacisz za doradztwo - będziesz się tłumaczył >>
 

Niejasne przepisy o podatku i amortyzacji

- Takie podejście to niewątpliwe dobra wiadomość dla podatników i przykład właściwego zastosowania zasady rozstrzygania wątpliwości na ich korzyść. Rzeczywiście, odczytując literalnie przepis ustalający podstawę opodatkowania nie wynika z niego bezpośrednio, że odpisy amortyzacyjne nie mogą być uwzględniane. Mało tego, fakt że podstawa opodatkowania ma być ustalana co miesiąc wręcz sugeruje, że amortyzacja (też co do zasady miesięczna) może tę podstawę na bieżąco obniżać – wyjaśnia Piotr Litwin, partner w Enodo Advisors. Zwraca jednak uwagę, że brzmienie niektórych innych przepisów ustawy o CIT dotyczących amortyzacji może wskazywać, iż gdy mowa jest o wartości początkowej, to należy ją rozumieć jako wartość bez odpisów amortyzacyjnych. Pośrednio sugeruje to przykładowo art. 16h ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT dotyczący dokonywania odpisów oraz art. 16k ust. 1 ustawy o CIT o amortyzacji degresywnej. Zdaniem Litwina, w ramach wykładni systemowej można by jednak także wskazać na przepisy w zakresie podatku od nieruchomości od budowli, które wprowadzając mechanizm naliczania podatku bez uwzględniania amortyzacji wyraźnie to przewidują (art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych). To z kolei argument za tezą przeciwną, w myśl której bez odpowiedniego dodatkowego zastrzeżenia, wartość początkowa powinna być rozumiana jako wartość uwzględniająca amortyzację.

Potwierdza to także Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy, partner w kancelarii Martini i Wspólnicy. Jego zdaniem, jest to dobra informacja dla tych wszystkich, którzy liczą na wymuszenie przez sądy na organach podatkowych stosowanie zasady in dubio pro tributario (rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników). - Należy mieć nadzieję, że również inne wątpliwości związane z interpretacją przepisów o podatku minimalnym zostaną rozstrzygnięte w ten sposób. Chodzi mi przede wszystkim o potwierdzenie, że z opodatkowania wyłączone są hotele, które nie świadczą usług wynajmu, ale usługi hotelowe - podkreśla Łagowski.

Sąd na ratunek podatnikom

Te krótkie uwagi pokazują, że jest tu miejsce na wątpliwości i zastosowanie zasady ich rozstrzygania na korzyść podatników było zasadne. - Co istotne, chociaż orzeczenie dotyczy brzmienia przepisów na 1 stycznia 2018 r., zaś obecnie jest ono już inne, akurat w kwestii uwzględniania (lub nie) amortyzacji nie wydaje się, aby znowelizowana treść regulacji rozwiewała wątpliwości. Można zatem uznać, że gdyby orzeczenie dotyczyło aktualnych przepisów, rozstrzygnięcie sądu byłoby analogiczne – podkreśla Litwin.

 


Czy wyrok wywoła zmianę przepisów?

Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby tezy omawianego wyroku zostały szeroko przyjęte byłby to swoisty, korzystny dla podatników, przełom w rozumieniu przepisów o podatku minimalnym, potencjalnie wyraźnie osłabiający ich znaczenie fiskalne. - Dlatego można wręcz zakładać, że pojawienie się linii orzeczniczej zgodnej z tym wyrokiem wywołałoby interwencję legislacyjną rządu i zmianę przepisów w profiskalnym kierunku. Na pewno warto obserwować tę kwestię – podsumowuje Litwin.